Facebook Google+ Twitter

Pozycja materiału w rankingach:

3248 miejsce

Ojciec w powietrzu, Natalia twardo stąpa po ziemi. Wywiad z córką kpt. Tadeusza Wrony

Natalia Wrona, córka pilota PLL LOT, który po mistrzowsku lądował bez podwozia na Okęciu, ma jedną pasję - hippikę. W mało popularnej w Polsce dyscyplinie sportu, jaką jest Wszechstronny Konkurs Konia Wierzchowego, odnosi sukcesy nie tylko na arenie krajowej. O sporcie i przyjaźni z końmi opowiada dziś naszym czytelnikom.

 / Fot. W24Beata Traciak: Jak dotychczas przebiegała Pani kariera?

Natalia Wrona: Właściwie odkąd pamiętam, chciałam jeździć konno. Nie przepuściłam też nigdy okazji, żeby wsiąść na każdego napotkanego przypadkowo konia. W końcu rodzice za namową sąsiadów zdecydowali się zapisać mnie do szkółki jeździeckiej. Tak się złożyło, że w obrębie tego samego ośrodka istniał również klub sportowy, którego nastoletni członkowie startowali nawet na arenie międzynarodowej. Jako że zawsze lubiłam rywalizację sportową i dążyłam do tego, żeby być najlepsza, zapragnęłam uprawiać jeździectwo wyczynowo. Dzięki temu mogłam połączyć dwie swoje życiowe pasje (konie i sport) w jedną.

B.T.: Czym jest dla Pani jeździectwo? Proszę o tej dyscyplinie powiedzieć coś więcej.

Natalia Wrona z koniem Tacydem http://www.katarzynaboryna.pl/zoom_image.php?id_phot=20519 / Fot. Katarzyna BorynaN.W.: Moja przygoda z końmi zaczęła się, gdy miałam... 8 lat. W wieku jedenastu lat rozpoczęłam starty na arenie ogólnokrajowej w konkurencji: skoki przez przeszkody. Zawody rozgrywały się wśród dzieci. Gdy miałam lat dwanaście, zdołałam namówić rodziców na zakup własnego kucyka. W wieku 13 lat pojechałam na swoje pierwsze zawody WKKW i zakochałam się w tej dyscyplinie.
Natalia Wrona (Polska) na koniu o imieniu :TACYT http://www.katarzynaboryna.pl/zoom_image.php?id_phot=20692 / Fot. Katarzyna BorynaRok później, na kucu Annilaun Sweet Jesse zdobyłam pierwszy medal MP w WKKW i wystartowałam w Mistrzostwach Europy w Jaszkowie.
Przez kolejne lata pięciokrotnie reprezentowałam nasz kraj na ME we Włoszech, Francji, Szwajcarii i Szkocji. W międzyczasie przesiadłam się na duże konie i wraz z Tacytem i Toledo II zdobyliśmy pięć medali Mistrzostw Polski w kat. juniorów (16-18 l.) i młodych jeźdźców (19-21 l.) oraz kilka medali Pucharu Polski i Mistrzostw Warszawy.





B.T.: Co było Pani największym osiągnięciem?

N.W.: Moim największym osiągnięciem było wygranie na Tacycie Mistrzostw Polski w kat. młodych jeźdźców w 2010 r. oraz zajęcie 18. miejsca na ME w Szwajcarii w 2007 r. Niestety w wyniku kontuzji Tacyta, nie udało mi się obronić w tym roku tytułu MP, ani wystartować w Mistrzostwach Kontynentu.

Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (3):

Sortuj komentarze:

Do Joli
  • Do Joli
  • 28.11.2011 21:00

Emil Cioran —

Póki człowiek zazdrości sukcesów drugiemu, choćby nawet bogu, póty jest tylko nędznym niewolnikiem jak wszyscy.

Komentarz został ukrytyrozwiń
esk
  • esk
  • 28.11.2011 20:34

Pani Jolu,
Bardzo proszę napisać artykuł i ocenimy bądź skrtykujemy ?Niech mi Pani wierzy-jak trzeba,to jestem szczera do bólu ale nigdy nie "zazdroska"Pozdrawiam!

Komentarz został ukrytyrozwiń

Piękny sport! Widać córka w zacięciu i pasji zawodowej niczym nie ustępuje sławnemu już ojcu! Dobrze by było ażeby Pani Natalia znalazła sponsorów dla dalszych sukcesów w Polsce i na świecie! Pozdrawiam serdecznie

Komentarz został ukrytyrozwiń

Jeśli chcesz dodawać komentarze, musisz się zalogować.

Najpopularniejsze

Copyright 2017 Wiadomosci24.pl

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.