Facebook Google+ Twitter

Ojciec znęcał się nad małoletnimi dziećmi

Lubuskie. 33-latek znęcał się fizycznie i psychicznie nad dwójką swoich dzieci, z kolei inny 27-latek w taki sam sposób terroryzował członków swojej rodziny. Dziś prokuratorzy skierowali do sądów akty oskarżenia. Sprawcom grozi kara od 3 miesięcy do 5 lat pozbawienia wolności.

Odnotowywana jest większa liczba przestępstw o znęcanie się fizyczne i psychiczne w stosunku do najbliższych osób. Tylko dziś prokuratorzy rejonowi z Krosna Odrzańskiego i Żar skierowali do sądów dwa akty oskarżenia.

- Mniej więcej jest to liczba stała – uspokaja z kolei w rozmowie z Wiadomościami24.pl rzecznik prasowy prokuratury okręgowej w Zielonej Górze, prokurator Grzegorz Szklarz. - Jedynie jest to, że o takich przestępstwach więcej się teraz pisze.

W Gubinie 33-letni bezrobotny, ojciec piątki dzieci, nad dwójką z nich, synem i córką w okresie - jak ustalono - od stycznia 2008 do listopada 2010 roku znęcał się fizycznie i psychicznie.

- Wszczynał bez powodu awantury, podczas których bił dwójkę małoletnich dzieci w różne części ciała – komunikuje rzecznik prasowy. - Szarpał je i popychał, używając w stosunku do nich słów obraźliwych i wulgarnych.

Do aktów przemocy, gróźb i wyzwisk dopuszczał się również wobec członków swojej rodziny 27-letni mieszkaniec Żar. Do awantur dochodziło najczęściej, kiedy sprawca był pod wpływem alkoholu. Oprócz używania wyzwisk i obraźliwych słów stosunku do najbliższej mu rodziny – mężczyzna ten groził podpaleniem budynku, zaś najbliższe mu osoby pozabija przy użyciu noża i siekiery. Ustalono ponadto, że dopuszczał się niszczenia domowego wyposażenia.

Cały ten ciąg zdarzeń odbywał się w okresie od stycznia 2008 roku do 12 grudnia 2010 roku.

W tym przypadku sprawcę tymczasowo aresztowano na okres trzech miesięcy. 27-latek był już wcześniej karany sądownie. Oskarżony częściowo przyznał się do popełnienia zarzucanych mu przestępstw.

Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (2):

Sortuj komentarze:

Jak te sprawy wychodzą na jaw? To, niestety, trwa czasami aż tak długo. Ktoś w końcu z najbliższego otoczenia decyduje się o zastopowanie tej przemocy w rodzinie i powiadomienie oficjalne organów ścigania. Mimo wielokrotnych apeli – są to nadal sprawy rozgrywające się w czterech ścianach domostwa, gdzie sprawcy czują się bezkarni, a ofiary nie tylko się wstydzą tego, co ich spotyka, ale czują się nadal zastraszane, obawiając się ponadto owej długiej procedury przesłuchań, konfrontacji, sali rozpraw. Tak to też ujął w rozmowie przed chwilą rzecznik prasowy prokuratury Grzegorz Szklarz.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Ciekawa jestem jak ta sprawa wyszłana jaw?

Komentarz został ukrytyrozwiń

Jeśli chcesz dodawać komentarze, musisz się zalogować.

Najpopularniejsze

Copyright 2017 Wiadomosci24.pl

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.