Pozycja materiału w rankingach:
Dlaczego w dobie współczesnego, efektownego kina, niemal magicznych efektów specjalnych, trzymających w napięciu filmów wojennych i świetnych aktorów, ciągle wracamy do starych produkcji? Po obejrzeniu "Ojca żołnierza" - klasyku kina radzieckiego z 1964 roku, łatwiej można odnaleźć odpowiedź na to pytanie.
"Ojciec żołnierza" (Otiec sołdata) w reżyserii Rezo Czcheidze to przykład dobrego, starego kina gruzińskiego. Nie bez powodu Federico Fellini stwierdził kiedyś, że jest ono "zadziwiającym fenomenem. To kino wyjątkowe, pełne filozoficznych treści ujętych z wielką lekkością, a jednocześnie dziecięco naiwne i czyste".Zobacz także:
Artykuły
(149)
Galerie
(11)
Średnia ocen
(4.60)
Wiek: 28 | Miejscowość: Lublin | Kraj: Polska
O mnie: dziennikarz, literat, zwolennik inicjatywy W24
Ostatnie artykuły autora:
Sortuj komentarze:
Monika Redlińska 14.11.2011 21:15
1. Dla mnie nawet kilka recenzji tego samego filmu nie jest problemem, wręcz przeciwnie daje możliwość porównania różnych punktów widzenia.
2. Widząc agresywną, nieuzasadnioną krytykę, zajrzałam na profil p. Czechowskiego, stąd wiem o drugiej recenzji.
3. Oczywiście lekko sobie zakpiłam, panie Henryku, nie mam żadnych podstaw żeby myśleć iż obawia się Pan konkurencji.
Michał Mazik 14.11.2011 17:17
Dla mnie również to nie jest problem, ale dla niektórych widocznie jest...
Tolek 14.11.2011 03:53
Nie rozumiem o co ta kłótnia, czy dwie różne recenzje tego samego filmu to coś złego?
Alicja Pionkowska 13.11.2011 21:48
Świetna jest ta opowieść o filmie, skłania do zadumy.
Andrzej Kowalewski 13.11.2011 20:27
Świetna recenzja .Zachęcony zostałem do obejrzenia tego filmu .Moje szczere gratulacje .
Pozwolę sobie odnieść się do Henryka Czechowskiego jego słowami to napisaś :"czas prawdy nadszedł .Cwaniactwo należy tępić "a zadufanie pańskie krytykować i karcić .
Lubię oglądać westerny i filmy radzieckie , rosyjkie gdyz są autentyczne i pokazujące realia w sposob dla mnie akceptowalny , autentyczny .Pozdrawiam autora i gratuluję tekstu.
HENRYK CZECHOWSKI 13.11.2011 19:56
Pani Moniko ! Pani sobie kpi - a przed kim mam obawę co do konkurencji ? Jakiej i czyjej konkurencji.
Michał Mazik 13.11.2011 18:30
Pani Moniko, myślę, że nie jestem dla Pana Henryka żadną konkurencją:)
Aby uniknąć przyszłych nieporozumień dodam tylko, że filmy, które redakcja przesłała autorom, powtarzają się i stąd dublowanie recenzji.
W żaden sposób nie próbowałem podważyć kompetencji dziennikarskich autorów link
Michał Mazik 13.11.2011 18:26
Dziękuje Panie Henryku, że oszczędził mnie Pan w swoim krótkim komentarzu.
W porównaniu z wiadomościami mailowymi to naprawdę duża powściągliwość.
Nadal jednak nie widzę krytyki konstruktywnej - ani tu, ani tu.
Pozdrawiam i życzę kolejnych inspiracji.
Monika Redlińska 13.11.2011 18:08
Panie Henryku, nie zgadzam się, to JEST recenzja. Ale widzę, że Pan też zrecenzował ten film. Obawa przed konkurencją:)?