Facebook Google+ Twitter

Pozycja materiału w rankingach:

3703 miejsce

Ojczyzna Putina traci popularność. We Francji 73 proc. badanych jest niechętnych Rosji

Sondaż przeprowadzony przez Pew Research Center w 44 krajach w kwietniu, pokazał dużą utratę popularności Rosji po agresji na Ukrainę. Najgorszą opinię o ojczyźnie Putina mają Polacy i Niemcy. Sceptyczną postawę wykazuje też Francja.

Uszanka / Fot. https://ru.wikipedia.org/wiki/%D0%A3%D1%88%D0%B0%D0%BD%D0%BA%D0%B0#mediaviewer/File:White_ushanka.JPGWynik z nad Sekwany, 73 proc. badanych niechętnych Rosji, jest dla mnie zaskoczeniem. Francuzi byli do tej pory zdeklarowanymi rusofilami. Miało to uzasadnienie historyczne. Od połowy XVIII wieku żyli w poczuciu ciągłego niemieckiego zagrożenia. Po drugiej stronie wrogiego kraju znajdowała się obawiająca się go Rosja. "I nieważne, Rosja czy ZSSR – wyjaśnia Ludwik Stomma w książce Z owsa ryż. Po co nam Francja. - Była to zawsze nadzieja i potencjalny sojusznik. Im większe było więc napięcie w stosunkach z Niemcami, tym bardziej kochali Francuzi egzotycznych Rosjan. Dzisiaj tego uczucia nie usprawiedliwia już polityka, ale jej miejsce zajęła tradycja. Może to Polaków dziwić i złościć, ale serce nie sługa. Francuzi kochają Rosjan. Kropka. Toteż przybysze z nad Wisły obnoszący się po Paryżu ze swoją antyrosyjskością zrozumienia tu nie znajdą, a przeważnie wzbudzą niechęć".

Komunizm także cieszył się we Francji dużą popularnością. Wypominanie jego zbrodni bywało uznawane za politycznie niepoprawne. Deportacje narodów, wymierające z głodu wioski oporne wobec kolektywizacji, były i są dla Zachodniej Europy geograficznie odległe.

Ponadto Francuzi uwielbiają rosyjski balet klasyczny, cenią rosyjską literaturę, muzykę, sztukę. Podobają im się Rosjanki. Ci, którzy nigdy w Rosji nie byli, mają naiwnie wyidealizowany obraz tego kraju. Jedna z internautek pisze: - Dlaczego Francuz miałby nie lubić Rosji? Naród to jedno, a rząd to drugie. Putin nie jest Rosją. Naród, po upadku ZSSR od nowa otworzył swoje cerkwie… Rosyjska arystokracja mówiła po francusku, gdyż była wychowywana przez francuskich guwernerów. W Paryżu mamy Most Aleksandra III. W mojej wyobraźni, pozostaje wyryty obraz z "Wojny i pokoju", mknące po śniegu sanie, unoszące bohaterki powieści przez brzozowe lasy…

Chociaż jak pokazują wyniki sondażu, coś się we Francji zmieniło, to wśród wiernych sympatyków naszych sąsiadów pozostaje środowisko twórców literatury.
Walonki / Fot. https://ru.wikipedia.org/wiki/%D0%92%D0%B0%D0%BB%D0%B5%D0%BD%D0%BA%D0%B8#mediaviewer/File:Valenki.jpg
- Jak można lubić Rosję? – zastanawia się Grégoire Leménager w artykule opublikowanym w czasopiśmie "Le Nouvel Observateur", 20 listopada. Pisze on: Rosja wzbudza lęk. Atakuje sąsiadów, kultywuje homofonię, blokuje wolność prasy, wspiera skrajne partie prawicowe i watażków-dyktatorów, terroryzujących własny naród. Uroczy obraz Rosji uzupełnia jej krwawa przeszłość, pełna okrutnych carów i zbrodni stalinowskich. Stało się jasne, że nadzieja nie zaświta już na Wschodzie. Rosja ma twarz Putina. (…) Pomimo zbrodni stalinowskich i groźby związanej z polityką Putina, wielu pisarzy francuskich jest ciągle zafascynowanych byłym Związkiem Radzieckim.

Autor artykułu, na przykładzie czterech znanych i nagradzanych we Francji literatów, próbuje znaleźć wyjaśnienie, jak można być prorosyjskim w tym kontekście. Skąd biorą się ludzie, którzy postrzegają Rosję, jako fascynujący cel podróży. Piszą o niej i marzą, podobnie jak Olivier Rolin, Emmanuel Carrère, i Mathias Énard, aby opanować język Tołstoja.

Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (25):

Sortuj komentarze:

Panie Krzysztofie, jeśli ktoś chce mi coś powiedzieć, tak bym zrozumiał, to próbuje do skutku, a nie dziwi się, że nie rozumiem. W pana wypowiedzi zaś wyczuwam próbę obrony nadawcy komunikatu i niezrozumieniem stara się mnie obarczyć. Już dawno przestałem się dopytywać o intencje wypowiedzi niektórych komentatorów, bo to z reguły nie ma znaczenia. Rozumiejąc niektóre wypowiedzi świata i tak nie zmienię.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Panie Darku, Pana stwierdzenie "i tyle w temacie" jest nie na miejscu gdyż to nie my decydujemy czy dyskusja się zakończy.... i nie ustrzeże się Pan tym przed dalszymi uwagami. Jeśli się uczestniczy w dyskusji to trzeba obronić swoje tezy. Pana teza że: "to nadawca powinien dostosować formę nadawanego komunikatu do możliwości percepcyjnych odbiorcy" dowodzi że Pan nie zrozumiał i ma Pan pretensje do autora, a tak nie można. Każdemu może się zdarzyć że czegoś nie rozumie ale nie można za to obwiniać autora, który notabene pisze do ogółu i nie zamieszcza przed tytułem np. "Tylko do osób z IQ<200!"... Jeśli coś nas interesuje to próbujemy to zrozumieć i zadajemy pytania, dyskutujemy itp.
Pani Krystyno! Cały artykuł był interesujący (inaczej bym go nie czytał) ale w niektórych momentach artykułu i komentarzy wyciąga Pani wnioski z którymi się nie zgadzałem i wyjaśniłem dlaczego, to wszystko. Żeby nie było wątpliwości: artykuł podbiłem i dość wysoko oceniłem.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Pani Krystyno! Nie zawiodła mnie Pani i nie chowam urazy. Errare humanum est. To dobrze, że artykuł na poważny temat ma tych trochę odsłon, wywołuje sprzeczne oceny i ożywioną dyskusję. Francuzom radzę to samo co pewna Rosjanka; najpierw posprzątajcie wlasny bałagan, a od siebie dodam; bo inaczej on was zgniecie, a byłaby wielka szkoda i strata dla świata, niczym po wyburzeniu znacznej części Rzymu przez Wandalów. Wskazałem na pewne błędy w Pani tekście; proszę też nie chować urazy. Ja też nie muszę mieć całej racji i zawsze racji. Pozostawiam to Bogu.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Pani Krystyno, mój komentarz dotyczy innego autora w24, nie Pani bynajmniej.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Pani Krzysztofie, Panie Darku,
Ja nie mam ambicji pisania elaboratów naukowych. Chciałam tylko pokazać opinie Francuzów, a zwłaszcza środowisko pisarzy współczesnych.
W komentarzach przytoczyłam opinie francuskich internautów. Dobierałam je tak, żeby były jak najbardziej różnorodne. Nie mam ochoty obrywać z tego powodu.

Tytuł artykułu został zmieniony przez Redakcję:)

Komentarz został ukrytyrozwiń

Panie Krzysztofie, wydawało mi się, że to nadawca powinien dostosować formę nadawanego komunikatu do możliwości percepcyjnych odbiorcy. Jeżeli tego nie czyni nie powinien narzekać na brak zrozumienia. I tyle w temacie.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Pani Krystyno, po kilku pobytach na wschodzie i zachodzie mam takie same odczucia jak Pani! Natomiast nie zgadzam się z Pani wnioskiem że to "poczynania Putina" zmieniły opinie europejczyków o Rosji. Moim zdaniem to nie "poczynania Putina" a sposób przedstawiania go w mediach! Zastanawiając się nad postępowaniem Putina dochodzimy do wniosku, że on po prostu dba o interesy swojego kraju oczywiście nie może to być zgodne z interesami krajów "zachodnich". Dlatego Putin w swoim kraju ma poparcie na poziomie 80-90% i ja bym sobie życzył takiego polityka w Polsce.
Jeszcze odniosę się do tego że Pani i Pana Darek nie rozumieją "o co chodzi Panu Grzegorzowi, ja rozumiem choć Pan Grzegorz jest na wyższym poziomie rozumowania faktów historycznych i kojarzenia z obecnymi wydarzeniami. I choć nie jestem historykiem z wielką uwagą czytam felietony i komentarze Pan Grzegorza i nie muszę się do niczego "przyzwyczajać" jak to określił dość obraźliwie Pan Darek!
Pozdrawiam!

Komentarz został ukrytyrozwiń

Przykro mi, że Pana zawiodłam, Panie Grzegorzu.
Nie chcę prowadzić dyskusji w tym stylu.

Komentarz został ukrytyrozwiń

To oczywiste, że ktoś tu czegoś nie rozumie. Czy kiedy coś się w Polsce publikuje o Francji, to od razu wymienia się terror jakobiński czy Setif?

http://pl.wikipedia.org/wiki/Powstanie_w_Algierii_%281945%29

Jednak odnośnie Rosji trzeba od razu wspomnieć czystki stalinowskie i Sybir.

Dlaczego? Przecież Rosja ma się z tym, jeśli nie wyłącznie to głównie z tym kojarzyć. No i oczywiście z Putinem jako następcą Stalina. Dlaczego nie Chruszczowa? Taka sama prawda, a także odnośnie Hollande'a jako następcy Robespierre'a (ale i Barrasa oraz Napoleona w roli pierwszego konsula). "Republika jedna i niepodzielna" - za to hasło ludzie walczyli.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Pani Krystyno, nie Pani pierwsza i nie ostatnia nie rozumie... Trzeba się przyzwyczaić i tyle.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Jeśli chcesz dodawać komentarze, musisz się zalogować.

Najpopularniejsze

Copyright 2016 Wiadomosci24.pl

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.