Facebook Google+ Twitter

Pozycja materiału w rankingach:

180997 miejsce

Okaleczona gdańszczanka przegrała proces ze szpitalem

  • Źródło: Dziennik Bałtycki
  • Data dodania: 2006-11-28 08:59

Zofia H. jest dzisiaj kaleką. Od szpitala miejskiego w Gdańsku, który ją leczył, chciała 3 mln zł odszkodowania. Wczoraj sąd uznał, że nic się jej nie należy.

Kobieta ma zdeformowany układ pokarmowy, zniszczone stawy... Lekarze ze szpitala na gdańskiej Zaspie mówią, że to był "splot nieszczęśliwych wypadków". Proces cywilny, który Zofia H. wytoczyła Specjalistycznemu Szpitalowi im. św. Adalberta rozpoczął się w lutym 2002 roku. Wczoraj sąd w Gdańsku zdecydował, że okaleczona kobieta nie dostanie ani grosza. Zwolnił ją wprawdzie z opłacenia kosztów postępowania, jednak nakazał zwrócić szpitalowi i PZU w sumie 3 tys. zł. To zaliczki, jakie obie te instytucje wpłaciły na poczet honorariów dla biegłych świadczących w tym procesie.

- Z ciężkim sercem sąd wydał taki wyrok - powiedziała sędzia Małgorzata Idasiak-Grodzińska. - Powódka doznała ogromnych cierpień, ale powództwo musiało zostać oddalone, ponieważ biegli nie dopatrzyli się zaniedbań szpitala.
Na decyzję sądu wpłynęła opinia ekspertów z Zakładu Medycyny Sądowej Akademii Medycznej w Poznaniu. konkluzja ich badań brzmi: "Lekarze nie dopuścili się niechlujstwa ani błędów w sztuce".
- Dwa lata powódka spędziła w szpitalach i na rehabilitacji - mówiła sędzia Idasiak-Grodzińska. - Ale to nie świadczy o zawinieniach gdańskiej placówki.

Zofia H. jest oburzona werdyktem: - To biegli serwują wyroki a sąd nie bierze pod uwagę tego, co się dzieje w sprawie. Opinia biegłych z Poznania jest kłamliwa. Taki wyrok to przyzwolenie na kolejne błędy lekarskie.
Mąż kobiety, Wojciech H. i jej pełnomocnik mec. Jan Czerniejewski zapowiadają apelację od wczorajszej decyzji.
49-letnia dzisiaj Zofia H. trafiła na oddział ginekologiczny szpitala na Zaspie 31 lipca 2001 roku. Tadeusz Sz., lekarz który się nią opiekował, usunął jej torbiel z jajnika i na drugi dzień poszedł na urlop. - Stan zdrowia żony pogarszał się - mówi Wojciech H. - Dopiero po 16 dniach, na moje kategoryczne żądanie, przeniesiono ją na oddział intensywnej opieki, gdzie zajęli się nią chirurdzy. Miała przecięty moczowód, podziurawioną odbytnicę... Dlaczego dopiero po 16 dniach? Prawdopodobnie dlatego, że inni lekarze nie chcieli wkraczać w kompetencje lekarza prowadzącego a ten w tym czasie był na urlopie. W pisemnej relacji z zabiegu Tadeusz Sz. napisał, że "odbył się bez powikłań".

Kobieta przez kilka miesięcy walczyła życie. Pierwszy raz opuściła szpital w marcu 2002 roku. Potem jeszcze kilka razy do niego wracała. Małżonkowie H. prowadzili firmę. Dzisiaj, kobieta jest na rencie inwalidzkiej (co miesiąc dostaje 573 złote) bez możliwości i podejmowania jakiejkolwiek pracy.
Darek Janowski

Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (0):

Dziękujemy za Twoją aktywność w serwisie wiadomosci24. Do zobaczenia niebawem w innym miejscu.

Copyright 2017 Wiadomosci24.pl
#PRZEPROWADZKA: Dowiedz się więcej

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.