Pozycja materiału w rankingach:
Przekonałam się na własnej skórze, jak dziś działają firmy zajmujące się akwizycją i w jaki sposób pozyskują pracowników i klientów. Jeśli nie chcesz popełnić takiego błędu jak ja, nie korzystaj z niepowtarzalnych okazji!
Kiedy podejdzie do Ciebie niewinnie wyglądający młody człowiek i po chwili zacznie zachęcać cię do zakupu jakiegoś produktu – uważaj. Oni potrafią tak przedstawić rzeczywistość, że czarne jest białe, a białe wydaje się czarne. Zamiast zaoszczędzić, wyrzucisz pieniądze w błoto. Zobacz także:
Artykuły
(86)
Galerie
(12)
Średnia ocen
(4.71)
Wiek: 24 | Miejscowość: Zabrze / Częstochowa | Kraj: Polska
O mnie: Literki to moja pasja. Kocham je składać, układać i przekładać - tzn. czytać co tylko wpadnie w ręce, pisać ciekawie i grać w scrabble.
Ostatnie artykuły autora:
Sortuj komentarze:
Szczera - z sumieniem 17.11.2010 17:07
Dokładnie tak jest!!!Just!!Na przywitanie itd...
własnie zrezygnowałam gdy się dopatrzyłam porzadnie o co chodzi...dokładanie jest tak jak piszecie!!
Łukasz Zawadzki 13.09.2008 17:09
U mnie pod Rossman-em takie stoją panienki. Standardowy tekst "Cześć, jesteśćie z Warszawy?" no i jadą dalej z tematem że to tylko ankieta i nic nie trzeba kupywać. Psika Ci perfumki wątpliwej jakości na nadgarstek i pyta: "Czy podoba się Panu ten zapach?", "Czy kupił by Pan te perfumy za 150z?ł" itd. w między czasie zaznacza coś na kartce. Później mówi że dane perfumy trafią do sklepów dopiero za miesiąc i ma dla Ciebie promocję "Za 70zł są Pańskie!". Odpowiedź brzmi NIE, "No dobrze to za 50zł!"... Jelenie występują podobnie jak żubry... w lesie? O nie! Jest ich bardzo wielu :l
Agata Pańczyk 13.09.2008 00:01
Mnie najbardziej denerwowała tam taka praktyka - jakoś mi umknęło przy pisaniu tekstu - jak wychodziliśmy na miasto, to przybijaliśmy sobie "piątki." Na mieście, jak mijałam się z innymi justmenami, mówiliśmy, że udało nam się komuś wcisnąć kolejnego "seta" (znaczy zestaw dwóch flakonów) - to samo.
Najlepsi w sprzedaży za tydzień zarobią z 1000 zł, +oczywiście te motywacyjne premie (szef rano wymyśla, i mówi: (np.) "Dziś jest dzień pusta torba" I jak sprzedaż wszystko, co bierzesz (doświadczeni biorą 40 sztuk, początkujący, i ci, którym sprzedaż nie idzie - 16) to masz 20 zł premi. Inni, którzy nie potrafią tego wcisnąć ludziom, z trudem ten 1000 zł zarobią w miesięc (6 dni pracy w tygodniu, po kilkanaście godzin. No i jeszcze samemu trzeba sobie dojazdy opłacić np. do Wisły czy do Bielska)
Marcin Romanowicz 12.09.2008 14:23
(+) tekst bardzo mnie zainteresował i z pewnością zainteresuje wiele osób. brawo :)
Katarzyna Pucek 12.09.2008 13:33
ja byłam w podobnej firmie m-c... zarobiłam tyle, co na bilet miesięczny i szamę na mieście, a co siętam wyprawiało... dzwonki, nozorożce... śpewanie s\dziwnych pisenek motywujacych... (gdy wchodziliśmy do pokoju, trzeba było osobom z najlepszymi wynikami śpiewać intonowane: je.nij go, je.nij go... moze w końcu nam pokarzesz, jak się robi to...) wchodząc na salę, na poczekalni było pełno kandydatów na kolejnych frajer ów - wychodząc - żywego ducha... ale niektórzy zarabiali po 3-4 tys. ... czułam się jak w sekcie a patrzac na dziwolągow zastanawiałam - czy to ja ćpałam czy oni...
Marek Bonarski 12.09.2008 06:42
tekst szczery do bólu. Człowiek dla kasy potrafi zrobić drugiemu niejedno świństwo. Wszystko pewnie na granicy prawa, nikt nikomu nie zabrania kupić tanio i sprzedać drogo...
Ira Kasprzak 11.09.2008 21:57
+ za prawdę o kłamstwie, a przecież nie musiałaś Pani Agato.
Urszula Agata Marczewska 11.09.2008 20:08
Eeeh. No tak. W Krakowie kilkakrotnie byłam zaczepiana przez osoby sprzedające w ten sposob perfumy. "Na szczescie" perfumy to jeden z dwóch babskich produktów, na które wydaję więcej niż powinnam. Zapachy proponowane przez panią sprzedającą zalatywały mi po prostu spirytusem (jak większość b. tanich "perfum"). Plus za informujący o zjawisku tekst. Już chyba lepiej popracować jako kelnerka, nie?:)
Damian Ogrodnik 11.09.2008 18:34
"+" Świetnie, że piszesz o "wspaniałych" firmach, które oszukują nie tylko swoich klientów ale i pracowników! Mnie martwi nie tyle fakt, że takie firmy istnieją ale to, że nic się z tym nie robi. Pozdrawiam
Port Szczecin widziany subiektywnie
(odsłon: +280)