Pozycja materiału w rankingach:
Uważnie obserwuje ludzi, zapamiętując ich twarze. Kiedy patrzy im w oczy, stara się poznawać uczucia. Potrafi wydobyć z wnętrza człowieka, niedostrzegane przez innych, emocje. To wszystko utrwala w kadrach swoich fotografii: Bożena Nitka.
- Kiedy zaświecą się studyjne lampy, rozpoczyna się gra. Inscenizujemy różne sytuacje i wcielamy się w inne postacie, zmieniając ubiory lub zakładając maski. Sceny akcji, począwszy od najdrobniejszego szczegółu garderoby, przygotowane są już dużo wcześniej. Każdy także wie, kiedy i jak ma się zachować. Uzgodniona sesja zdjęciowa nagle zupełnie zmienia swój dotychczasowy bieg. – Stop! Zatrzymajcie się, nie kończcie, niech tak zostanie…- często słyszymy takie słowa, gdyż spontaniczność i fantazja biorą górę nad umówionym planem – opowiadają członkowie Grupy Fotografii Teatralnej.
„W poszukiwaniu emocji” to tytuł kolejnej, uwieńczonej osobistym sukcesem, wystawy Bożeny Nitki, która zaprezentowała swoje prace w listopadzie 2010 roku, w gliwickiej Bibliotece Publicznej „Perkoz”. Fotografie przedstawiały głównie portrety ludzi, w różnych sytuacjach i miejscach. Zatrzymane w jej kadrach emocje osób były bardzo jasne i czytelne, ale każdy z widzów w czasie wystawy, mógł interpretować ich przekaz na swój własny sposób. - Liczba przybyłych gości przewyższyła oczekiwania moje, jak też organizatorów imprezy. Wiele było także emocjonalnych reakcji, od radości po łzy wzruszenia, bo ile ludzkich serc, tyle można zaobserwować, różnych zachowań - z uśmiechem mówi artystka.
Jej pracy twórczej często towarzyszy pytanie - jak to się dzieje, że fotografowi udaje się uzyskać w modelach tak naturalne emocje? Czy drobna, niewielka kobieta, może tak mocno wpływać na innych swoją osobowością? Ci, którzy znają ją bliżej, wiedzą, że odpowiedź kryje się w jej „wielkim sercu” do tego, co robi i jak traktuje otaczający świat. Posiada ona też dar przyciągania do siebie ludzi, którzy potrafią, tak jak przed nikim innym, otworzyć się emocjonalnie przed nią. – Ludzie, często w swoim życiu, przybierają cudze postacie. Chcą być inni, pokazać się w lepszym świetle, nie raz chcąc ukryć, w ten sposób, prawdziwą twarz, swoje lęki i niepowodzenia. W naszej grupie teatralnej jest zupełnie odwrotnie. Moi przyjaciele, jak nazywam swoich modeli, zakładają maski po to, żeby pokazać siebie samych i swoje rzeczywiste oblicza - dodaje Bożena Nitka.




Zobacz także:
Artykuły
(19)
Galerie
(10)
Średnia ocen
(4.73)
Wiek: 42 | Miejscowość: Dublin/ Rzeszów | Kraj: Irlandia
O mnie: Z zawodu ekonomista, z zamiłowania dziennikarz - współpracował z regionalnym dziennikiem "Super Nowości" ukazującym się na Podkarpaciu. Pisze poezje i fotografuje. andrzejlekacz@op.pl
Ostatnie artykuły autora:
Sortuj komentarze:
Joanna B 16.12.2010 21:50
Brawo! Wybijasz się Kochana i to bardzo dobrze! Grunt to wiara w to co się robi. Pasja przemienia Twoje fotografie w szczególną twórczość, która naprawdę daje do myślenia. Masz świetną Gupę Fotografii Teatralnej i jest mi bardzo miło, że moge obserwować niektóre z Waszych dzieł udostepnione przez net.
Pozdrawiam.
Andrzej Szelbracikowski 16.12.2010 11:41
Interesujący artykuł & zdjęcia. Pozdrawiam
ps Te "migotki" po obu stronach ekranu i u dołu strasznie utrudniają czytanie artykułów na link!!!! Nie ma nic gorszego jak taka "reklama"!!!
Tomasz Sobota 15.12.2010 16:07
Pomysłowe kadry, doskonała obróbka, nie mniej świadomość, że są to sceny inscenizowane (nb nikt tego nie ukrywa) wzbudza we mnie poczucie bycia oszukanym. Muszę to przemyśleć...
Gratuluję pani Bożenie Nitce inwencji twórczej i znalezienia własnej drogi w świecie fotografii. Dziękuję autorowi za prezentację niebanalnej artystki. Pozdrawiam, TS
G. Dziurewicz 15.12.2010 13:25
Kochana siostrzyczko robisz się coraz bardziej sławna i medialna, ale to dobrze bo wszystko co do tej pory zrobiłaś i nadal robisz zasługuje na to, aby twoja pasję i bezdyskusyjny talent zobaczyli też inni ludzie rozkoszując się Twoimi pracami, które w jednej chwili potrafią przenieść widza je oglądającego w inny świat. Wydaje mi się, że żyjąc w otaczającej nas rzeczywistości, chyba nie jedna osoba pragnie zmienić swoje życie, albo przenieść się choć na małą chwilę, moment w "inny" być może lepszy świat, w którym życie może jest trudniejsze i może uboższe, ale za to szczęśliwsze i pozbawione obłudy, którą spotykamy na każdym kroku i właśnie to potrafisz zafundować osobom, które oglądają Twoje pracę zupełnie za darmo. Wiem, że każda z Twoich prac wymaga dużego wysiłku, poświęcenia zarówno z Twojej strony jak i modeli i modelek a także dopracowania wszystkiego w każdym szczególe najmniejszym drobiazgu, jednakże efekt jest powalający, piorunujący i nie rzadko wyzwala łzy nie tylko smutku jak i szczęścia. Ale uważam, że dla takich chwil warto tworzyć i robić to co robisz a przede wszystkim żyć, więc nie spoczywaj na laurach tylko brnij do przodu zdobywając jednocześnie coraz więcej uznania, szacunku i wdzięczności, które to laury dodadzą Ci nowych sił do dalszego działania i pracy twórczej, ponieważ wiem, że jeszcze nie wyczerpałaś w swojej kopalni arcydzieł złóż pomysłów, które chętni mam nadzieję ja oraz inne osoby zobaczą bądź to na kolejnej wystawie czego Ci szczerze życzę, bądź to na Twojej niejednej galerii /www.garnek.pl/bonitkaa/. Kocham Cię i szczerze gratuluję wiedząc, że w całym tym sukcesie osobistym zawsze będziesz pamiętać o swojej rodzinie, która zawsze wierzyła w Twój talent i wspierała Cię w każdym Twoim działaniu u nadal będzie to robić będąc w pobliżu Ciebie, alby wspomóc Cię duchowo. Pozdrawiam moja "mała, wielka artystko" . Brawo!