Facebook Google+ Twitter

Okrągły przekręt - zapowiedź

Dziś przedpremierowo. Pamiętacie film "Piłkarski poker"? Podobał się Wam? Co powiecie o książce, która porusza podobną tematykę? Nie, to nie jest książka, która przedstawia fabułę filmu, to nawet nie jest prawda o polskim futbolu.

Okładka "Okrągłego przekrętu" / Fot. Wydawnictwo AnakondaTylko czy aby na pewno, to nie jest prawda?

Korupcja w polskiej piłce na pewno była, może jest nadal, ale czy będzie?

Tu nie chodzi o jednego prezesa, który kupił jeden mecz, tu nie chodzi o jednego sędziego, który zagwizdał w tą stronę, z której więcej pieniędzy wpłynęło na jego konto. To opowieść o idealnie zsynchronizowanym procederze, który trwa i wciąga.

Kilka fragmentów, które przeczytałam, pokazują historię sędziego, który pomagał, to historia kierownika, który prosił, to historia o ludziach, którzy zabijają piękno futbolu.

- Niech mi pan powie panie reżyserze - zwrócił się do sędziego, parodiując oficjalny sądowy ton. - Jak pan myśli, ilu sędziów drukuje?
- Dobrze wiesz, że niemal wszyscy.
- A jak pan myśli - Adamski poparł słowa uniesionym palcem wskazującym - ilu trenerów lub prezesów klubów, bezpośrednio, tudzież via kierownik, lub kapitan drużyny, kupiło albo sprzedało mecz?
- Niemal wszyscy.
- A ile klubów jest zamieszanych w korupcję sportową?
Bojarski już otwierał usta, aby odpowiedzieć.
- Nic nie mów! - uciszył go Adamski. - Okładka "Okrągłego przekrętu" / Fot. Wydawnictwo AnakondaWiem, co powiesz. I powiem to za ciebie, tylko wyrzucę niepotrzebne słowo „niemal”. Wszystkie! Prawda jest taka, że gdyby tym syfem ktoś się na poważnie chciał zająć, to by dla was miejsc w celach nie starczyło, a w lidze graliby trampkarze z Kozich Wólek, choć pewnie i oni mają sporo za uszami. Nie ma ludzi niewinnych, pokaż mi sędziego, piłkarza, trenera, albo prezesa w polskiej lidze, a ja ci w ciągu doby znajdę przynajmniej jeden mecz, który sprzedał, kupił lub ustawił.

Fikcja?

Oby, choć czasem może być trudno w to uwierzyć.

Książka o tematyce sportowej, z domieszką kryminału i adrenaliny, szczyptą emocji piłkarskich, połączonych z grozą sali sądowej. Jakbyś się poczuł, gdyby nad ranem do Twoich drzwi zapukało CBA, a wiesz, że jesteś winny? Jakbyś się czuł, gdybyś miał zagwizdać coś, czego nie ma i masz pełną świadomość, że tylko Ty to widzisz? Jak byś się czuł, gdybyś widział swoich klientów uwikłanych w przekręt stulecia, a mimo wszystko musisz ich ratować i wyciągnąć z tego błota?

Okrągły przekręt, czyli rozdarcie i pętla z przetartymi włóknami

Skąd to rozdarcie? "Okrągły przekręt" to czarna wizja kondycji polskiego środowiska piłkarskiego. Jako autor, który tę historię wymyślił i rozpisał chciałbym, żeby okazała się jak najprawdziwsza i najbardziej realna, a jako kibic i mimo wszystko sympatyk polskiej piłki - modlę się w duchu, żeby była to fikcja kompletna, bajeczka wyssana z palca. Wolę zatem myśleć i mówić, że "Okrągły przekręt" nie jest książką o futbolu. To historia oszustwa, potrzeby i przymusu oszukiwania, niekoniecznie piłkarskiego. A że polski futbol jest znakomitym i bardzo wdzięcznym narzędziem - przykładem oszustwa wzorcowego, regularnie odradzającego się, czy może raczej... nieustającego, to już inna sprawa.

Już w lutym sami ocenicie, czy autor miał rację, mówiąc, że nie jest to książka o futbolu. Sami się przekonacie, czy udało mu się urealnić fikcję literacką, czy przedstawił po prostu bajeczkę wyssaną z palca, która wcale nie oddaje realiów polskiej piłki.

Pierwsze notatki dotyczące "Okrągłego przekrętu" i szkic fabuły zrobiłem w czerwcu 2011 roku. Pierwsze słowa napisałem kilka tygodni później - w lipcu. Ostatnią kropkę postawiłem rok później, pod koniec lipca 2012 roku. Proces twórczy - dwanaście miesięcy, później "sprawy wydawnicze". W lutym moja pierwsza powieść trafi do sklepów. Cała operacja trwała półtora roku. Całkiem niezły wynik, jak na (bądź co bądź) debiut "beletrystyczny" na trudnym polskim rynku. - słowa autora Maurycego Nowakowskiego.

Ja już nie mogę się doczekać, kiedy książka zagości w moich rękach :)

Subiektywnie o okładce

Dla mnie w stu procentach okładka trafiona - kolorowa, piłkarska, przyciąga uwagę. Piłka nożna to świat pieniędzy, ale pieniądze nie grają, więc co tu robią? Pieniądze szczęścia nie dają, ale czasem mogą pomóc w szczęściu tysięcy kibiców, którzy marzą, by ich drużyna zagrała w I lidze, tylko czy po trupach do celu?

Czasem przychodzi Ci grać w deszczu, wtedy na boisku nie ma pięknej zielonej murawy, a jest błoto. Biegasz po bagnie, które Cię wciąga, które Cię hamuje, czasem pomaga Ci zagrać jeszcze bardziej nieczysto niż sam chciałeś. Nieudany wślizg?

Piłka jest okrągła, a wszystko wygląda na to, że bagno piłkarskiej korupcji również.

"Okrągły przekręt", Maurycy Nowakowski
Wydawnictwo Anakonda

Premiera już w lutym!

Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (0):

Jeśli chcesz dodawać komentarze, musisz się zalogować.

Najpopularniejsze

Copyright 2016 Wiadomosci24.pl

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.