Facebook Google+ Twitter

Oktawy refleksji, skruchy i wypominek

Dzień Wszystkich Świętych charakteryzuje jeszcze to, że w tym dniu już od godz. 17, kapłani i zakonnicy mogą zbierać pieniądze na tzw. wypominki. Kapłani zbierają datki "co łaska", lecz nikt nie informuje, że te wypominki nie mają sensu.

Wypominki to popularna u nas forma modlitwy za zmarłych i rozróżniamy wypominki jednorazowe, oktawalne, miesięczne i roczne. Ofiary (naturalnie dobrowolne), możemy składać już w Dzień Wszystkich Świętych od godz. 17,00. Widziałem jak starsza pani składając swoje wypominki, dołączyła do nich pieniądze i poprosiła o wypominki miesięczne. Zakonnica spojrzał na ofiarowaną sumę i spokojnie stwierdziła, że może przyjąć tylko jako wypominki oktawalne. Dziwne to "co łaska", gdy obowiązuje stawka minimalna, a zakonnica widocznie nie zna, lub zna, lecz nie stosuje słów Chrystusa (Mt, 10:8) "Darmo otrzymaliście, darmo dawajcie".

Stając nad grobem swoich bliskich mówimy, że w ten sposób czcimy pamięć osób, które kiedyś nam towarzyszyły, a obecnie istnieją w naszej wdzięcznej pamięci. My czcimy ich pamięć, lecz czy ktokolwiek z nas zastanawia się, co ta duszyczka myśli o nas? Co myśli o mnie duszyczka profesora, któremu co roku zapalam znicza, a któremu za czasów szkolnych napsułem masę krwi? Czy ta duszyczka nie traktuje tego znicza jako mojej skruchy oraz poczucia mojej winy? A co myślą duszyczki naszych rodziców, dla których nie zawsze byliśmy tak, nazwijmy to "wzorowi"? Zapalając na ich grobie znicze i kładąc kwiaty na pewno czcimy tylko ich pamięć? Czy te znicze i kwiaty niekiedy nie są oznakami naszego poczucia winy?

Dzień Wszystkich Świętych to również rodzinne spotkania nad grobem swoich bliskich, a później w celu uspokojenia naszego sumienia składamy ofiarę na tak zwane wypominki, odprawiane przez cały listopad, a polegające na wyczytywaniu imion i nazwisk osób nieżyjących. Jan Paweł II w rozważaniach na "Anioł Pański" w 2003 roku powiedział: "Modlitwa za zmarłych jest ważną powinnością, bowiem nawet, jeśli odeszli w łasce i w przyjaźni z Bogiem, potrzebują jeszcze ostatniego oczyszczenia, by dostąpić radości nieba".

Zdecydowana większość osób wierzących zapytanych, co czeka nas po naszej śmierci powie, że oczekiwanie na Sąd Ostateczny, i mało kto wie, że dusza zmarłego została już dawno osądzona. Los człowieka ustala się zaraz po śmierci człowieka i to Bóg zadecydował czy człowieka czeka uszczęśliwiające oglądanie Boga, wieczne piekło, czy też czasowe oczyszczenie zwane czyśćcem. Co zmarłemu pomogą nawet najhojniej opłacone wypominki skoro sam Bóg wydał już wyrok? Tu przed Bogiem każdy z nas rozliczony zostanie za swoje własne czyny i to Bóg rozsądzi, które z naszych działań i uczynków zostało zaliczonych jako dobre, a ile było tych złych. "I ci odejdą do wiecznej kaźni, a sprawiedliwi do wiecznego życia" (Mt 25, 46).

Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (0):

Jeśli chcesz dodawać komentarze, musisz się zalogować.

Najpopularniejsze

Copyright 2016 Wiadomosci24.pl

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.