Pozycja materiału w rankingach:
Polacy jednego dnia kupowali nawet ponad milion gadzinówek, taniej prasy w języku polskim, wydawanej przez hitlerowców podczas wojny. Okupant przekonywał, że Niemcy są niezwyciężone. Propagował pornografię i prostackie dowcipy.
Podczas wojny Niemcy nie tylko mordowali Polaków, ale i zatruwali im dusze. Już październiku 1939 roku w drugim numerze "Nowego Kuriera Warszawskiego" ośmieszali generała Władysława Sikorskiego. Przedrukowano z przedwojennego "Kuriera Warszawskiego" tekst z 1 czerwca 1939 roku autorstwa generała. Zapewniał on, że armii niemieckiej brakuje sprzętu, by zwyciężyć Polskę. Trafiały te poczynania okupanta na podatny grunt po klęsce wrześniowej. Nie wszyscy dali się oszukać. NKW nazywali Polacy kurwar.Zobacz także:
Artykuły
(75)
Galerie
(10)
Średnia ocen
(4.23)
Miejscowość: Elbląg | Kraj: Polska
Ostatnie artykuły autora:
Sortuj komentarze:
mk ultra 28.04.2011 16:22
@Krzysztof 26.04.2011 21:52 skat sie bierze takie g jak ty? komuch? zyd?????
Robert Grzeszczyk 27.04.2011 22:50
Okazuje się, że przemycano w tychże gadzinówkach rzeczy poważniejsze. Udało się nabierać cenzurę. Tak jak wiele lat później (już w PRL-u) prasę należało czytać "między wierszami". A teraz? Czy nie mamy do czynienia z "gadzinówkami"? Czy dziennikarzom udaje się przemycić coś poza redakcyjna cenzurą, czy raczej nie? Nie ryzykują wszak życiem. Bo mamy demokrację, :).
Bardzo ciekawy temat.
Krzysztof 27.04.2011 14:53
Obawiam się, że nie będę się rejestrował w miejscu, w którym kasuje się wpisy nikogo nie obrażające. Odwagi mi nie brakuje, ale nie widzę sensu w podawaniu swoich danych miejscu, które cenzuruje wypowiedzi.
Napiszę jeszcze raz. - Zabranianie ludziom czegoś odgórnie przez władze (niezależnie podziemne czy nie) to śmieszny pomysł, tak samo jak pisanie, że pornografia "zatruwa dusze". Skoro Szklarskiego posadzili za współpracę z władzami okupacyjnymi, to na logikę powinno się posadzić teraz wszystkich autorów piszących do gazet wydawanych w PRL'u. Przecież to była prasa wydawana przez marionetkowy rząd wyznaczony do tej roli przez radzieckiego okupanta.
Tomasz Osuch 27.04.2011 10:47
o fonetyczny zapis chodziło oczywiście :)
Tomasz Osuch 27.04.2011 10:31
Bardzo ciekawy tekst.
Odnośnie przytoczonego przez Panią ogłoszenia z Gońca Krakowskiego: "Specjalista Władysław Sikorski garbuje skóry dzikich zwierząt"... Pozwolę sobie je uzupełnić, bo nie jest ono kompletne, a całość brzmi następująco: "Specjalista Władysław Sikorski garbuje skóry dzikich zwierząt. Specjalność: iberalesy. Kraków, Veit Stross Str. 34".
Niemcy nie zorientowali się, że tajemnicze słowo "iberalesy", to nic innego jak fonetyczna wymowa niemieckiego "uber alles" (ponad wszystko). Autorem ogłoszenia był Witold Skrzyniarz, emerytowany urzędnik krakowskiego magistratu. Niemcy myśleli, że ogłoszenie wysłał nielegalny grabaż i gdy zorientowali się, że pod podanym adresem nie ma w Krakowie żadnego domu, sprawę przejęło Gestapo.
Co się natomiast hasła "Polacy Sikorski działa" (Ilustrowany Kurier Polski - nr z 24 stycznia 1943 roku), autorem tegoż akrostychu był Eugeniusz Kolanko (Bard) - młody poeta i satyryk, współpracujący z Szarymi Szeregami, ale pisujący również do prasy gadzinowej (podobne akrostychy publikował m.in. w Dzienniku Radomskim). Po opublikowaniu ww. wiersza Niemcy skonfiskowali niemal natychmiast cały nakład Kuriera i aresztowali kilka osób. Kolanko stał się podejrzanym i zaczał się ukrywać, ale zsłapano go 4 maja 1944 roku w Krakowie. 27 maja został rozstrzelany w masowej egzekucji przy ul. Botanicznej. Opuszczając celę, podobno pożegnał swych współwięźniów okrzykiem: "Jeszcze Polska nie zginęła!".
Ot, takie dwie ciekawostki dla zainteresowanych:)
Grażyna Wosińska 26.04.2011 22:41
Więcej odwagi. Pokaż swoją twarz i przedstaw się Krzysztofie. Przeczytaj też kilka książek zanim coś napiszesz. Wyraz sowiet znajdziesz w słowniku języka polskiego.
Oglądania zdjęć pornograficznych nie nazywaj pracą i czytaniem.
Krzysztof 26.04.2011 21:52
Tiaaa... Bidni Polacy ogłupiani pornografią i kiepskimi dowcipami. Czasami mam wrażenie, że dla niektórych ludzi, to Polacy powinni przez wszystkie lata zaborów, okupacji i PRL'u nie żyć, nie pracować, nie czytać, nie jeść, itd tylko cały czas protestować, walczyć i strajkować...
A poza tym to nie pisze się "sowieckich" tylko "radzieckich". Wyraz "sowiet" w polskim języku nie istnieje.
"Kościół naszym domem" - Piekary Śląskie - 27 maja 2012 r.
(odsłon: +545)