Facebook Google+ Twitter

Oldschoolowy Łukasz Zagrobelny (o płycie "Ja tu zostaję")

Wizytówką Łukasza Zagrobelnego stała się piosenka śpiewana przez niego w duecie z Eweliną Flintą "Nie kłam, że kochasz mnie". Bywalcy Teatru Roma mogą go jeszcze kojarzyć z rolą Enjolrasa w musicalu "Les Misérables". I ci ostatni pewnie nie będą zachwyceni płytą "Ja tu zostaję".

Okładka płyty Łukasza Zagrobelnego. / Fot. www.sonymusic.comNa trzeciej solowej płycie Łukasza Zagrobelnego (po debiutanckiej "Myśli warte słów" i wydanym w 2009 roku krążku "Między dźwiękami") wydanej przez Sony Music, a wyprodukowanej przez Bogdana Kondrackiego znajduje się jedenaście piosenek utrzymanych w stylu charakterystycznym dla polskiego big beatu i popu lat 60. i 70. ubiegłego wieku. W wywiadzie dla "Gazety Ostrowieckiej" artysta powiedział, że ten styl jest mu najbliższy. -Odnajduję się w takim repertuarze i chyba słychać, że to co robię jest autentyczne-mówił we wspomnianej rozmowie z Pawłem Słowińskim. I właśnie do tej autentyczności można mieć najwięcej zastrzeżeń, bo choć Zagrobelny sprawnym wokalistą jest, co udowodnił choćby we wspomnianym na wstępie musicalu wystawianym w warszawskim Teatrze Muzycznym Roma, to tutaj jakoś piszącego te słowa nie przekonał. Osobiście trochę mi go szkoda dla takich piosenek, jak większość tych, które znalazły się na płycie (jej premiera odbyła się 26 marca 2012 roku): mało zróżnicowanych, słabych literacko.

Są tu wprawdzie przeboje, mogące się podobać i nawet łatwo wpadające w ucho, jak choćby tytułowe "Ja tu zostaję", "U mnie maj", utwór otwierający soundtrack, "Twój i mój świat". Niestety, moim zdaniem nie są to piosenki, zdatne „chodzić za słuchaczem” i do których chciałbym nieustannie wracać. Najmocniejszym, w moim przekonaniu, elementem płyty jest duet z Grażyną Łobaszewską, "Może za jakiś czas" (w nieco "przesłodzonej", jak na mój gust, instrumentacji). Ale to przecież utwór sprzed kilkudziesięciu lat! Te nowe napisane m.in. przez Jacka Szymkiewicza, Bartka Dziedzica, Karolinę Kozak, Marcina Rozynka i samego Zagrobelnego zawierają co prawda sporo pozytywnej energii, a chórki przywodzą na myśl czasy, gdy żaden szanujący się piosenkarz nie śpiewał bez towarzyszenia "Alibabek", "Partity" czy "Pro-Contry", ale chyba mają ograniczone szanse na trwalsze zaistnienie w świadomości melomanów.

Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (18):

Sortuj komentarze:

kotnadachu
  • kotnadachu
  • 19.04.2012 16:28

@Karolina Majewska, napisalas: "Ciekawe czy chociaz zlota plyte zapewnia mu te zwolenniczki." Wczoraj plyta Lukasza Zagrobelnego pt. "Ja tu zostaje" otrzymala status ZLOTEJ PLYTY :-) http://zpav.pl/rankingi/wyroznienia/zlote/index.php Jak widac, nie podoba sie tylko kilku "zwolenniczkom". Zreszta… slusznie, to bardzo dobra plyta!

Komentarz został ukrytyrozwiń
kotnadachu
  • kotnadachu
  • 19.04.2012 16:27

@Karolina Majewska, napisałaś: "Ciekawe czy chociaż złotą płytę zapewnią mu te zwolenniczki." Wczoraj płyta Łukasza Zagrobelnego pt. "Ja tu zostaję" otrzymała status ZŁOTEJ PŁYTY :-) http://zpav.pl/rankingi/wyroznienia/zlote/index.php Jak widać, nie podoba się tylko kilku "zwolenniczkom". Zresztą słusznie, to bardzo dobra płyta!

Komentarz został ukrytyrozwiń
alicja
  • alicja
  • 11.04.2012 12:54

dobry krążek,mi się podoba!:)

Komentarz został ukrytyrozwiń
xyz
  • xyz
  • 10.04.2012 23:56

@Karolina - ta płyta po prostu taka jest! jest bardzo melodyjna, przez co, człowiek od razu się podrywa i faktycznie głos Łukasza dojrzał, co jest godne uwagi! bo ciągle jako wokalista się rozwija. Płyta jest faktycznie dawką bardzo dużego optymizmu, dzięki tym dźwiękom, aranżacjom, więc nie ma sie co dziwić, że każdy na to zwraca uwagę, kiedy to wielka zaleta tej płyty

Komentarz został ukrytyrozwiń
Karolina Majewska
  • Karolina Majewska
  • 10.04.2012 09:19

Podejrzanie jednakowe słownictwo występuje w tych peanach na cześć Łukasza Zagrobelnego. I takie same motywy: dojrzały głos, nogi rwące się do tańca... Nie dziwię się, bo ile nowych rzeczy może wymyślić jedna i ta sama osoba?! Ciekawe czy chociaż złotą płytę zapewnią mu te zwolenniczki.

Komentarz został ukrytyrozwiń
ania
  • ania
  • 10.04.2012 02:26

Panie Krzysztofie... tak kiepsko ocenia Pan swoje artykuły, że uważa iż, nie mogą cieszyć się popularnością i być czytane przez kilka osób w tym samym czasie? :)

Osobiście uważam, że nowa płyta Pana Łukasza Zagrobelnego jest bardzo dobra. Łukasz kazał na nią czekać bardzo długo, ale dziś wiem, że się opłacało i że na taki krążek WARTO czekać.
Znalazłam na niej dobre utwory. Ballady, które wg.mnie są ASAMI tej płyty ("Nie zapytam Cię", "Obok mnie", "Na końcu", "Teraz Śpij" - kiedy po raz pierwszy usłyszałam te piosenki, nie byłam wstanie przestać ich słuchać! siedziałam z otwartą buzią i chłonęłam te utwory...te melodie, tekst...Łukasza głos doskonale się skomponował z muzyką oddając emocje jakie panują w tych utworach); piosenki szybkie - mają coś w sobie, co powoduje, że człowiekowi od pierwszych dźwięków maluje się uśmiech na twarzy i nie można wysiedzieć, bo nogi same chodzą :) ( "U mnie Maj", "Naga Broń", "Wycieraczki" wprowadzają jakąś taką wiosenną atmosferę, bardzo dużo mają w sobie radości i energii)
Płyta jest bardzo melodyjna, ciekawe aranżację i dojrzały głos wokalisty.
Uważam, że krążek jest dopracowany od pierwszych dźwięków, piosenki składają się w całość, klamrę i tworzą opowieść; kiedy jedna piosenka cichnie, druga podejmuje jej wątek:)
Mnie również płyta uzależniła. Uzależniła mnie muzyka, teksty i głos. Uzależniła od pierwszego wysłuchania.

PS: @Karolina Majewska - nie trzeba być "rozgrzaną panienką z fan clubu" aby napisać coś pozytywnego.
Łukasz to zdolny, mądry, wokalista, który ma ogromny talent i korzysta z niego z głową, więc warto trzymać za takich ludzi kciuki!

Komentarz został ukrytyrozwiń
natka
  • natka
  • 10.04.2012 01:03

Łukasz ma piękny głos i tą płytą udowodnił, że doskonale wie co to DOBRA MUZYKA!
Słuchając tego krążka utwierdziłam się, że nagrywając płyta stawia na jakość a nie ilość. - I DZIĘKI BOGU!
Jak dobrze,że w tym kraju nagrywają jeszcze mądre i przemyślane płyty!
Gratuluje Łukasz!

Komentarz został ukrytyrozwiń
iwona
  • iwona
  • 09.04.2012 17:00

"rozgrzane panienki z fan clubu Zagrobelnego" wybacz, nie jestem rozgrzaną panienką z fan clubu Zagrobelnego a też płyta mnie bardzo urzekła ! swoją melodyjnością, która jest wręcz fenomenalna, tekstami i doskonałym głosem, który dojrzał. To najlepszy album Łukasza i takich utworów może mu pozazdrościć nie jeden wokalista! Łukasz nie powiela kolejnych piosenek puszczanych w radio, tylko robi to co czuję, i chwała mu za to!

Komentarz został ukrytyrozwiń
Karolina Majewska
  • Karolina Majewska
  • 08.04.2012 21:56

@Krzysztof Krzak: Panie Krzysztofie, może to rozgrzane panienki z fan clubu Zagrobelnego pisały? Mnie też ta płyta nie uzależniła.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Cieszę się, że autorom komentarzy tak podobała się płyta Łukasza Zagrobelnego, w co zresztą nie wątpiłem (o czym świadczy końcówka mojej recenzji). Zastanawia mnie jedynie wysyp tych wpisów w niemal tym samym czasie, o anonimowości nie wspomnę. Wierzę (contra spem spero), że nie pisał ich internetowy troll, bo pan Zagrobelny nie byłby z tego zadowolony. Droga "Julo", pozostanę jednak przy swoim, że przeciętny słuchacz jednak najbardziej kojarzy pana Łukasza ze wspomnianą przeze mnie piosenką. Doszkalać się nie muszę, bo sporo czytałem o tym wokaliście, nie jest jednak istotą recenzji konkretnej płyty pisanie o wszystkich nagranych przez artystę piosenek. O "Les Miserables" wspomniałem, bo ten spektakl z jego udziałem jest jeszcze na afiszu. Powiem Pani również, ze Łukasz Zagrobelny przeszedł wstępny casting do nowego spektaklu "Romy", czyli "Deszczowej piosenki". Mnie ta płyta nie uzależniła i nic na to nie poradzę i nie zmienią tego kolejne wpisy.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Jeśli chcesz dodawać komentarze, musisz się zalogować.

Najpopularniejsze

Copyright 2016 Wiadomosci24.pl

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.