Facebook Google+ Twitter

Olga Bończyk przeciw wykluczeniu dzieci z wadami słuchu

Z myślą o dzieciach niesłyszących i niedosłyszących kanały dziecięce MiniMini+ i teleTOON+, przy współpracy z Fundacją Widzialni poszerzają ofertę programów z tłumaczeniem migowym. Ambasadorem inicjatywy została aktorka Olga Bończyk.

Olga Bończyk / Fot. Andrzej Piasecki, Foksal Web Studio/Wikipedia/CC 3.0/http://pl.wikipedia.org/wiki/Plik:Olga_Bończyk_by_Foksal.jpgWedług danych GUS z 2010 i 2011 roku w Polsce żyje przeszło 11 tysięcy niesłyszących i niedosłyszących dzieci. To właśnie z myślą o nich kanały dziecięce MiniMini+ i teleTOON+, przy współpracy z Fundacją Widzialni, od września poszerzyły ofertę programów tłumaczonych na język migowy.

Olga Bończyk została ambasadorem tej inicjatywy. Sama od najmłodszych lat stykała się z osobami niesłyszącymi i doskonale wie jak ciężko jest im żyć.

Tak aktorka wspomina tamte chwile:
- Gdy byłam dzieckiem, wspólnie z bratem tłumaczyliśmy na zmianę rodzicom dziennik telewizyjny lub filmy, które chcieli obejrzeć. Troska o to, by mogli się porozumieć ze światem zewnętrznym odbierała nam nasze dzieciństwo. Głusi i ich rodziny na każdym kroku odczuwali bariery. Dziś sytuacja stopniowo zmienia się na lepsze - choćby możliwość wysłania sms-a jest dla głuchych rewolucją w komunikowaniu się ze światem. Jednak w moim przekonaniu można ten proces polepszyć, usprawnić, tak by wzorem krajów zachodniej Europy osoby niesłyszące mogły korzystać ze wszystkich mediów w takim samym stopniu jak osoby słyszące. Ma to ogromny wpływ na poziom edukacji i możliwości osobistego rozwoju.

Dzięki takim programom niepełnosprawne dzieci mają lepsze kontakty ze słyszącymi rówieśnikami i lepiej funkcjonują w grupie przedszkolnej czy szkolnej. Agnieszka Carrasco-Żylicz - psycholog, psychoterapeuta dzieci i młodzieży - uważa, że dostęp do telewizyjnych treści dla dzieci z wadami słuchu skutecznie przeciwdziała opóźnieniom rozwojowym.

Znajdź nas na Google+

Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (3):

Sortuj komentarze:

Niestety macie Panie dużo racji. Sama mam dziecko niepełnosprawne i w najlepszym przypadku spotykam się ze spojrzeniami pełnymi dezaprobaty. Na szczęście są też jasne promyki - mam bardzo pozytywne doświadczenia z klasami integracyjnymi - dzieci czerpią od siebie wiele korzyści. Moje Pisklę się socjalizuje, a dzieci pełnosprawne uczą się tolerancji dla odmienności, pięknie potrafią się opiekować i pomagać. Mają o niebo więcej empatii niż ich rodzice. Na pewno dla obu stron jest to bardzo korzystne i pozytywne doświadczenie.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Pani Jadwigo, wystarczy popatrzeć jaki w rzeczywistości jest stosunek ludzi zdrowych do niepełnosprawnych (dzieci czy dorosłych).Mur jest nie do pokonania.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Jak zwykle temat tabu - niepełnosprawność! Ludzie, przecież to nie jest zaraźliwe! Dziękuję Pani za to, że jako jedna z nielicznych przedstawia Pani temat niepełnosprawności na portalu. Pozdrawiam

Komentarz został ukrytyrozwiń

Jeśli chcesz dodawać komentarze, musisz się zalogować.

Najpopularniejsze

Copyright 2017 Wiadomosci24.pl

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.