Facebook Google+ Twitter

Olga Bończyk: - Wreszcie uwierzyłam w siebie!

Popularna aktorka Olga Bończyk opowiada czytelnikom Wiadomości24.pl o swojej pracy, ludzkiej sympatii i własnej atrakcyjności. Zdradza czego się boi, jak dba o formę i jak spędza wolny czas.

Skąd pomysł na aktorstwo?
 / Fot. Impresariat artystki fot. Piotr Kucia- Od dziecka marzyłam, by stać na scenie. Śpiewałam ze skakanką w ręku, udając swój występ na wielkiej festiwalowej scenie. Przebierałam się w kostiumy, czyli sukienki mamy, które udawały suknie z długimi trenami, a na nogi wkładałam buty na obcasach. Tak przebrana, tworzyłam role w swoim magicznym teatrze. Braw nie było, tylko śmiejące się oczy rodziców dawały mi przyzwolenie na takie zabawy i czułam, że w nich mam swoją pierwszą wspaniałą widownię. Ale już wtedy marzyłam o widowni prawdziwej i wymagającej..

Cezary Żak w jednym z wywiadów, powiedział, że aktorstwo to nie misja. To rzemiosło, którego trzeba się po prostu nauczyć. A jak pani traktuje swój zawód?
- Mój zawód daje mi niezwykle dużo satysfakcji i gdy stoję na scenie, czuję się zwyczajnie szczęśliwa. Mam pracę, o której marzyłam od dziecka, dlatego z niezwykłą pokorą podchodzę do każdej roli, koncertu czy projektu artystycznego, w którym biorę udział. Wiele prawdy jest w tym, że nasz zawód to rzemiosło, którego trzeba się nauczyć. Ale to tylko baza, od której każdy artysta odbija się w swoją stronę. Bez talentu i wizji swojego rozwoju na samym rzemiośle zbyt daleko się nie zajdzie. Mój talent, wrażliwość i wyobraźnia to moje skrzydła do świata artystycznych uniesień. Wierzę, że nie tylko moich.

Aktorstwo, śpiew, praca przy dubbingu, nagrywanie płyt. Obok działalności artystycznej, chętnie przyłącza się pani także do akcji, które poprzez swoją działalność, skutecznie pomagają potrzebującym. Jest pani uzależniona od pracy?
- Ci którzy mnie znają, twierdzą, że za dużo pracuję... że nie mam czasu na swoje sprawy, że siebie odkładam na później. Odpowiadam na to: - "Moja praca sprawia mi przyjemność, nie czuje się nią zmęczona ani przytłoczona, nie robię niczego na siłę.. Nie udowadniam nikomu, że ja też potrafię." Dawanie innym jest też robieniem czegoś dobrego dla siebie. W przyrodzie musi być równowaga. Jeśli ja czuję się szczęśliwa, to mogę sprawić, że dzięki mnie ktoś też dostanie choćby kropelkę szczęścia. To takie proste.

Lubi pani wyzwania?
- Nie wyobrażam sobie swojego życia bez wyzwań. Umarłabym z nudów. Każdego dnia, gdy wstaje z łóżka, muszę wiedzieć, że wstaje po coś. Nie umiem żyć w próżni. Gdy w kalendarzu zaczyna wiać pustką, wymyślam w swojej głowie nowe wyzwania, zadania, projekty które wypełniają mnie i dają poczucie sensu. Potem zaczynam je realizować.

Czego najbardziej boi się Olga Bończyk?
- Często zastanawiam się nad tym pytaniem, bo sama sobie je często zadaję. I wciąż nie znajduję odpowiedzi.

Co urzeka panią w ludziach?
- Uśmiech. Ludzie potrafią się tak pięknie śmiać. Wtedy ich oczy, usta, cała twarz i całe ciało jakby żyło w zupełnie innej przestrzeni. Są tacy piękni, pełni harmonii.

Jak zjednuje się ludzką sympatię? Bo Pani z pewnością się to udaje: świetne role, zawrotna popularność, setki wielbicieli, fanów pani anestezjolog Edyty Kuszyńskiej z "Na dobre i na złe"...
- Wydaje mi się, że nie role, nie zawrotna popularność i setki fanów zjednują nam ludzką sympatię. A jeśli tak jest, to bardzo krucha i nierzeczywista musi być ta sympatia, bo przecież gdy tylko zejdziemy z ekranów i pierwszych stron gazet, przestaniemy istnieć i przestaną nas nasi wielbiciele kochać. Staram się żyć i postępować według wskazówek, jakie dawała mi mama. Mądrych, ludzkich i życiowych. Być dobrym człowiekiem - to wartość o którą będę walczyć całe swoje życie i jeśli dzięki temu zjednam sobie czyjaś sympatię, będę szczęśliwa.

Jest pani piękną, atrakcyjną kobietą. Pani uroda została dostrzeżona przez znaną i popularną markę kosmetyczną Artdeco. Dziś wspiera pani wizerunek marki w Polsce jako oficjalna Ambasadorka Artdeco. Czy wdzięk, urok osobisty, uroda pomaga w karierze?
- Nie przeceniałabym urody w zawodzie aktora. Uroda daje tylko pretekst do grania takich, czy innych ról. Myślę, że każdy utalentowany aktor znajdzie swoje miejsce w tym zawodzie, bez względu na to, czy jest wysokim przystojnym brunetem, czy niskim, niezbyt atrakcyjnym rudzielcem. Jednak by stać się twarzą marki kosmetycznej szuka się osoby, która będzie najlepiej odzwierciedlała filozofię marki. I chyba w przypadku mojej
współpracy z Artdeco ta fuzja udała się znakomicie. Kiedy otrzymałam tę propozycję, poczułam się wyróżniona. Marka nawiązuje do okresu artdeco, w którym kobieta ma wizerunek osoby silnej, niezależnej, wyzwolonej, twórczej i ambitnej. Uważam, że wpisuję się w ten wizerunek...

A w życiu prywatnym?
- Cóż, dziś jestem na takim etapie życia, kiedy dojrzała uroda ma wartość niezależną. Jak każda kobieta lubię czuć się wyjątkowa i skupiać na sobie uwagę. Jednak uroda to tylko cześć kobiecego piękna.

Jak dba pani o świetną formę, kondycję? Lubi pani aktywnie spędzać wolny czas?
- Wolny czas, to bardzo limitowana przyjemność. W zależności od pory roku i pogody za oknem, albo nadrabiam zaległości w książkach, albo słucham muzyki, albo chodzę na spacery. Każdego roku obiecuję sobie, że zmuszę się, by dbać o kondycję na siłowni, ale póki co, nie najlepiej mi to wychodzi. Mój
wewnętrzny leniuszek ma wciąż nade mną przewagę.

Wierzy Pani w siebie?
- Tak. Dziś tak. Wreszcie uwierzyłam w siebie.

Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (3):

Sortuj komentarze:

nie wierzę.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Bardzo mądry, przemyślany wywiad.Plus

Komentarz został ukrytyrozwiń

Ciekawy wywiad. Trafnie dobrane pytania, interesujący rozmówca. Podoba mi się zdanie p. Olgi mówiące o tym, by nie przeceniać urody w zawodzie aktora. " Myślę, że każdy utalentowany aktor znajdzie swoje miejsce w tym zawodzie, bez względu na to, czy jest wysokim przystojnym brunetem, czy niskim, niezbyt atrakcyjnym rudzielcem"- dobrze powiedziane! Plus za wywiad

Komentarz został ukrytyrozwiń

Jeśli chcesz dodawać komentarze, musisz się zalogować.

Najpopularniejsze

Copyright 2016 Wiadomosci24.pl

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.