Facebook Google+ Twitter

Pozycja materiału w rankingach:

42140 miejsce

Olimpiada tuż-tuż, ale problemy Chin nadal nie są rozwiązane

Igrzyska trwać będą od piątku 8 sierpnia do niedzieli 24 sierpnia 2008 roku. To tylko 16 dni, ale pekińczycy chcą, aby były one wydarzeniem, którego długo nikt nie zapomni. Dlatego już teraz udowadniają, że są gruntownie przygotowani. Czy na pewno we wszystkim?

Jak pekińczycy przygotowują się do olimpiady

łodzi szermierze podczas zajęć w szkole w Pekinie, 22 bm. Chiny nie zdobyły od 24 lat złotego medalu olimpijskiego w szermierce, więc przed przyszłorocznymi igrzyskami olimpijskimi , które odbędą sie w Pekinie , bardzo rozbudowali szkolenie młodzieży. (jkm) / Fot. PAP/EPA/DIEGO AZUBELPekińczycy już teraz udowadniają, że są gruntownie przygotowani do olimpiady. Jest nawet piosenka "We are ready", nagrana z zmyślą o igrzyskach w Pekinie. Ale to nie na tym kończą się przygotowania. W środę 8 sierpnia na placu Tiananmen rozpoczęło się oficjalne odliczanie czasu do olimpiady. Dokładnie o godzinie 8 minut 8. Paradowano na ulicach, tańczono. Gala, pełna neonów, przypominała "Las Vegas iluzji". Bo igrzyska mają przynieść Chinom wielkie korzyści międzynarodowe.

Łamanie praw człowieka

Jak się okazuje nie dla wszystkich jest to szansa. Pod płaszczem entuzjastycznej iluzji kryje się rzeczywistość, z którą nie łatwo przyszło zmierzyć się obywatelom komunistycznej Chińskiej Republiki Ludowej. W Chinach prawa człowieka są poważnie i notorycznie łamane. Według pewnego ustawodawcy z południowo-zachodniej części Chin, kraj ten wykonuje około 10 00 egzekucji rocznie. To jeszcze więcej od sumy dokonywanych wyroków śmierci z całego świata. Nagminne są także tortury, których, mówi się, że człowiek doświadcza przechodząc przez machinę sprawiedliwości karnej. Stosuje się ponadto tzw. "Reedukację przez pracę", jako jedną z form zatrzymań. To zakłady pracy przymusowej odseparowane od typowego systemu więziennego. Ale nie da się ukryć, że mają one charakter obozów pracy, w których przetrzymuje się przeszło 250 tysięcy osób. Nie mają oni dostępu do adwokata, aby móc bronić się, a co najważniejsze nie mają nawet postawionych konkretnych zarzutów z powodu, których mieliby być przetrzymywani. Niejednokrotnie osoby te są torturowane, gdy odmawiają przyznania się do przestępstwa, które rzekomo popełnili. Zatrzymywanie i skazywanie tysięcy ludzi za korzystanie z podstawowych praw, jakie daje im wolność słowa i wolność przekonań religijnych, to standard w Chinach.

Igrzyska miały to zmienić

Po otrzymaniu prawa do organizacji Igrzysk Olimpijskich w 2001 roku, Chiny same pozwoliły stać się obiektem zainteresowania. Szczególnej uwadze nie może umknąć przestrzeganie przez nie praw człowieka. Chińskie władze miały przyjąć nowe reformy dotyczące poszanowania godności ludzkiej w związku ze zbliżającymi się igrzyskami. Według nich igrzyska przyczynią się do zmniejszenia represji w Chinach. Dyrektor wykonawczy Międzynarodowego Komitetu Olimpijskiego, Carrard Francois powiedział, że sytuacja w kwestii praw człowieka się poprawi. Na razie nie widać efektów obietnic. Nawet jeśli są, to bardzo niewielkie. Przymusowe eksmisje rodzin za rekompensatą lub bez, rodzin których domy burzone są dla zapewnienia miejsca na obiekty sportowe, przyczyniły się nawet do pogorszenia stanu ochrony praw ludzkich.

Nadzieją na zmniejszenie wydawanych kar śmierci miało być oficjalne przywrócenie 1 stycznia 2007 roku przez Najwyższy Sąd Ludowy swojego nadzoru nad zatwierdzaniem tych wyroków śmierci. Nadzieje te okazały się płonne, ponieważ organizacja pozarządowa Amnesty International dopatrzyła się uchybień. Niedawno podana informacja przez państwową agencję Xinhua o tym, że od 1 stycznia Najwyższy Sąd Ludowy zatwierdził cztery wyroki śmierci, prawdopodobnie była mylna. Nazwiska czwórki osób, o których donosiła agencja, w żadnym wypadku nie zgadzały się z nazwiskiem skazanego. Przypuszczalnie egzekucji w tym czasie oczekiwało co najmniej 13 osób.

Obrona obrońców praw człowieka

Ruchy obrońców praw człowieka są nie mile widziane w Chinach, co objawia się nieustannym ich szykanowaniem oraz bezpodstawnym przetrzymywaniem. Catherine Baber, wicedyrektorka Amnesty International w Azji, twierdzi, że rośnie liczba "domowych aresztów" działaczy, których władze chcą powstrzymać przed pokojowymi próbami zwracania uwagi na kwestie praw człowieka (chrześcijański obrońca praw człowieka, prawnik Gao Zhisheng, został oskarżony o "zachęcanie do działalności wywrotowej" w grudniu 2006 roku, a następnie osadzony w areszcie domowym). Mimo to, były przypadki tolerancji wobec aktywistów. Takim przykładem było po raz pierwszy pozwolenie na podróż do Hong Kongu dwóm długoletnim obrońcom praw człowieka.

Ponowna edukacja bez procesu

Według Amnesty International igrzyska olimpijskie służą władzy jako pretekst do jeszcze większego stosowania programu "Reedukacji przez pracę", zamiast pomniejszać jego funkcjonowanie. Chińska policja rzuciła pomysł nasilenia aresztowań, bez przeprowadzania procesu, za branie narkotyków. Tzw. "Przymusowa rehabilitacja narkotykowa" trwa 6 miesięcy, podczas których narkoman jest zmuszony do porzucenia nałogu. Z powodu olimpiady okres pozbawienia wolności osoby zażywającej narkotyki prawdopodobnie może być przedłużony do roku. Zdaniem organizacji AI, system bezprocesowych zatrzymań (aresztów administracyjnych), jakąkolwiek przybrałby formę, ma na celu oczyszczenie Pekinu przed igrzyskami olimpijskimi z drobnych przestępców, narkomanów czy bezdomnych.

Dziennikarze pod chińską lupą

W ustroju komunistycznym wolność słowa może okazać się być na wagę złota. Zdaniem organizacji obrony praw człowieka Reporterzy bez Granic, rząd chiński nie dotrzymał obietnicy stworzenia dziennikarzom lepszych warunków do pracy przed igrzyskami olimpijskimi w Pekinie. Zamiast tego, władze w związku z olimpiadą umocniły kontrolę nad krajowymi mediami a także internetem. W ten sposób powstają jeszcze większe represje wobec rodzimych dziennikarzy. Wydaje się, jakby dla rządzących ważniejsze było poczucie klimatu stabilizacji społecznej podczas igrzysk, aniżeli wolność. A przecież rząd obiecał "całkowitą wolność dla mediów na Olimpiadę", ale najwidoczniej skończy się jedynie na zapewnieniach.

Po wzmocnieniu nadzoru nad krajowymi mediami, dziennikarze będą musieli się zastosować do nowych zasad. Za nie podporządkowanie się im, mogą otrzymywać punkty karne, których zebrana suma może nawet zamknąć tytuł czasopisma. Dziennikarzom nie wolno podejmować takich kwestii, jak kampanie na rzecz praw człowieka czy korupcja w sądach. Muszą uzyskać zezwolenie od władz, jeśli chcą poruszać "subtelne historyczne wydarzenia". W wypadku internetu kontrola polegała na ocenzurowaniu pewnych stron internetowych, opublikowanych artykułów w sieci oraz blogów.

Dziennikarzom zagranicznym, wbrew pozorom, też nie ułatwiono zadania. Mimo wdrożenia 1 stycznia 2007 roku przepisów ułatwiających dziennikarzom z zagranicy prowadzenie dochodzeń oraz przeprowadzanie wywiadów bez koniecznego zezwolenia lokalnych władz, obywatele chińscy nadal nie mogą korzystać z materiałów obcych mediów dotyczących tematów, na które władza jest przeczulona.

Umiarkowana radość

Nie wiadomo czy tak wielkie wydarzenie jak olimpiada może przyćmić sytuacje ludzi jaka panuje w Chinach. Odkąd ogłoszono gospodarzy olimpiady na 2008 rok Amnesty International systematycznie patrzy na ręce organizatorów sporządzając przy tym publikacje ocen stopnia przestrzegania praw człowieka w takich aspektach jak kara śmierci, zatrzymania bez procesu, wolność mediów czy warunki obrońców praw człowieka. Według Karty Olimpijskiej, dążeniem olimpizmu jest rozmieszczanie dziedzin sportu wszędzie tam, gdzie pomoże on stworzyć harmonię w społeczeństwie, które będzie pielęgnować godność człowieka. Chiny natomiast już teraz zaprzeczają intencji Karty.

Szef Międzynarodowego Komitetu Igrzysk Olimpijskich, Jacques Rogge, zwiedzając pekińskie Gimnazjum nr 4, w którym prowadzone są lekcje olimpijskie, powiedział, że rozpowszechnianie wśród młodzieży wiedzy o igrzyskach pomoże w zapoznaniu ich z historią olimpiady i otworzy im oczy na inne społeczeństwa i kultury. A czy sympatykom igrzysk olimpijskich, to upragnione widowisko sportowe pomoże w uświadomieniu wielkiego cierpienia ogromnej liczby obywateli Chin? Czy przypadkiem nie wpadną w sidła chińskiej iluzji?

Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (3):

Sortuj komentarze:

:))))

Komentarz został ukrytyrozwiń

pisownia tuż-tuż :))

Komentarz został ukrytyrozwiń

Trudny temat. Wyczerpująco napisany. Brakuje ludzi znających sie na Państwie Środka

Komentarz został ukrytyrozwiń

Jeśli chcesz dodawać komentarze, musisz się zalogować.

Najpopularniejsze

Copyright 2017 Wiadomosci24.pl

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.