
Wizyta mistrza amerykańskiego kina to prolog zaczynającego się w sobotę w Łodzi Plus Camerimage - XVI Międzynarodowego Festiwalu Sztuki Autorów Zdjęć Filmowych.
Przed projekcją artysta zakwaterował się w hotelu Centrum. Do kina został wprowadzony bocznymi drzwiami; powitał go szef Plus Camerimage Marek Żydowicz. Na widowni byli m.in. aktor Peter Lukas i Tomasz Lis (ma jutro umówiony wywiad ze Stone'em w TVP). Pokaz poprowadził dziennikarz Brian Scott. Film znakomitego artysty, wrażliwego na problemy polityczne („Nixon", „JFK"), przeciwnika Busha, w USA spotkał się na ogół z krytycznymi ocenami. Pisano, że miała być tragedia antyczna, a powstał teksański melodramat. Główne role grają Josh Brolin i Elizabeth Banks. Łódzka widownia przyjęła „W.” życzliwie.
Wieczór spędził Stone w Pubie 97. Na 10-osobową kolację szefowa kuchni Urszula Czyżak przygotowała menu przede wszystkim z polskimi przysmakami. W zestawie przekąsek znalazły się śledzie z grzybkami, w miodzie i z gorczycą oraz w śmietanie. Podano też pasztet z sarny i szynkę z jelenia ze świeżym majerankiem. Do wyboru przygotowane zostały trzy zupy: barszcz czerwony z kołdunami, rosół grzybowy, żurek w chlebie. Na drugie danie zaproponowano: kaczkę w jabłkach, pomarańczach, porzeczkach i wiśniach, policzki wołowe oraz sandacza po żydowsku. Do spróbowania były też bigos i risotto z warzywami. Na deser - jabłecznik i sernik. Oprócz białej wódki i wina smakowano nalewkę z żurawiny.
Dziś Oliver Stone ma uczestniczyć w konferencji prasowej, poprzedzającej Plus Camerimage 2008, który zacznie się w sobotę i potrwa do 6 grudnia. „W." ze zdjęciami Phedona Papamichaela jest w programie festiwalu.
(rs)
Express Ilustrowany