Facebook Google+ Twitter

Olsztyn poza Euro 2012

Olsztyn nie znalazł się wśród wyróżnionych miast, w których będą się odbywać mecze piłkarskich mistrzostw Europy w 2012 roku. Jednak optymiści liczą na to, że miasto jednak skorzysta w jakiś sposób na organizacji tego prestiżowego turnieju.

Olsztyn. / Fot. AKPATa wieść wywołała wśród olsztynian, mówiąc łagodnie, nie najlepsze uczucia i od razu podzieliła ich na dwa obozy. Pierwszy obóz, to grupa narzekających na decyzję w sprawie miast goszczących Euro 2012. Grupa, której członkowie załamali ręce i są źli na cały świat. Natomiast drugi obóz, to ludzie, którzy otrząsnęli się z tej lokalnej porażki i teraz próbują zrobić cokolwiek, by jednak jakoś Olsztyn załapał się na to niesamowite wydarzenie za pięć lat.

W grę wchodzą przecież poważne pieniądze, które Unia Europejska ma przekazać krajom-gospodarzom Euro 2012 na budowę dróg, stadionów, hoteli itd. Oczywiście to nie będzie sto procent kapitału, który trzeba włożyć w to przedsięwzięcie, ale z pewnością pieniądze, których nikt nie chce przegapić. Jednak propozycja Olsztyna co do bazy mieszkaniowej i wypoczynkowej dla piłkarzy już dzisiaj przegrywa z miastami takimi, jak Ostróda, Stare Jabłonki, Elbląg czy Giżycko. Ostróda jeszcze przed przyznaniem Polsce prawa do Euro 2012 złożyła plany rozbudowy wspomnianych baz. Poza tym geograficznie zajmuje dobrą lokalizację, tak jak i Elbląg, który ma największe szanse na skorzystanie na imprezie, bo leży niedaleko Gdańska, gdzie, jak wiadomo, rozgrywane będą mecze. Stare Jabłonki, są już w miarę przygotowane na międzynarodowe zawody. Giżycko natomiast gościło niedawno u siebie 50 najpiękniejszych kobiet świata w ramach konkursu Miss World, więc ma doświadczenie w robieniu prestiżowych imprez. Największą zmorą tych miast byłby jedynie dojazd do nich. Wszak drogi Warmii i Mazur, wyjątkowo ze wszystkich polskich dróg, wymagają niemal cudownego uzdrowienia.

Olsztyn na tle wyżej wymienionych miejscowości wypada blado. Piłkarska mapa rozjazdów po Polsce podczas Euro 2012 sytuuje stolicę Warmii i Mazur poza jakimikolwiek potencjalnymi trasami przejazdów kibiców i ekip drużyn na mecze do Gdańska, Warszawy. Tutaj znowu wychodzi szydło z worka i Olsztyn nawet pod tym względem okazuje się być prowincją Polski.

W zaistniałej sytuacji euro-izolacji Olsztyn nie zamierza jednak się poddać. Wielu zwraca uwagę na zalety tej prowincjonalności, a mianowicie spokój i cisza tego terenu, który jest potrzebny drużynom na odpoczynek pomiędzy meczami. Finaliści ME 2012 i ich ekipy mogłyby spędzać wolny czas właśnie na Warmii i Mazurach, więc może też w Olsztynie. Do dyspozycji ma być gotowy zaciszny Stadion Leśny, położony w małej zatoczce otoczonej ścianą lasów. A jeśli nie uda się ściągnąć drużyn, to chociaż kibiców. Puby i restauracje zapewniają, że są gotowe na przyjazd wielbicieli futbolu z całej Europy. Oferują im m.in. sympatyczną atmosferę przy oglądaniu meczów mistrzostw na telebimach zamieszczonych właśnie w kawiarniach i pubach. Władze już namawiają przedsiębiorców, by stawali do przetargów na budowę hoteli, remont stadionów etc. To wszystko jednak zdaje się być trochę chwytaniem się brzytwy przez tonącego, bo nic nie zmieni faktu, że Euro 2012 ominie Olsztyn szerokim łukiem nowo wybudowanych dróg i autostrad.

Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (1):

Sortuj komentarze:

nie ma chyba miasta w Polsce, które nie próbuje teraz w jakiś sposób zawalczyć o Euro, a raczej o kibiców którzy do naszego kraju zawitają...

Komentarz został ukrytyrozwiń

Jeśli chcesz dodawać komentarze, musisz się zalogować.

Najpopularniejsze

Copyright 2016 Wiadomosci24.pl

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.