O Krakowie nietuzinkowo i niesztampowo, z nutką sentymentu i wzruszenia oraz łagodną ironią, przeczytać można w pamiętnikowym dwugłosie Bereniki Kluczykowskiej-Sienkiewicz i Bartłomieja Sienkiewicza zatytułowanym "Onegdaj w Krakowie".
Na księgarskich półkach gości od niedawna dość wdzięczna publikacja Bereniki Kluczykowskiej-Sienkiewicz i Bartłomieja Sienkiewicza zatytułowana Onegdaj w Krakowie. Wdzięczna, bo wspominająca piękny czas młodości. A przecież bodaj wszyscy, mając wspomnienia bardziej bądź mniej uśmiechnięte, lubimy powroty do tamtych dni. Autorzy sięgają zatem do własnej pamięci, wspomnień, przypomnień odnalezionych w obrazach, które w ich języku znaczą to lub tamto, i otwierają okno na Kraków widziany z ich perspektywy, by potem z tych odległych strzępów stworzyć pomnik pamiętania - choćby dla własnego potomstwa, którym zadedykowali tę publikację. Narratorzy opowieści za cel postawili sobie wszakże powiedzieć o Krakowie w sposób odległy od sztampy, którą się go zubaża (czytaj Wawel, Kościół Mariacki, Rynek itp.), zachęcając czytelnika do wejrzenia głębiej niż sięga przeciętne oko turysty. Swoją opowieść snują z dystansu i z dala od miasta własnej młodości, z tej perspektywy widząc wyraźniej, jaką rolę odegrało w ich życiu, co wniosło, a z czego okradło.Zobacz także:
Artykuły
(59)
Galerie
(0)
Średnia ocen
(4.39)
Miejscowość: Dęborzeczka | Kraj: Polska
O mnie: Absolwentka filologii polskiej i edytorstwa tekstów literackich, redaktorka, korektorka, autorka tomiku wierszy "Szeptem obok" i dramatu "Obłoki śpią, marząc"... Adres mojego bloga: www.zdrugiejstronyciszy.blogspot.com
Ostatnie artykuły autora:
Sortuj komentarze:
Krzysztof Krzak 03.12.2010 21:19
Kraków polubiłem od czasu, gdy zobaczyłem Kazimierz i pooddychałem jego atmosferą. Myślę, że "Onegdaj w Krakowie" warto przeczytać. 5*