Pozycja materiału w rankingach:
Ondulacja w jednym z ostrowskich zakładów fryzjerskich zakończyła się dla klientki - jej zdaniem - spaleniem i w konsekwencji wypadaniem włosów. Twierdzi ona, że zamiast upiększyć, zniszczono jej fryzurę. Właścicielka zakładu, chcąca zachować anoninowość, twierdzi że to próba wyłudzenia pieniędzy. Sprawę ma rozstrzygnąć sąd.
- Po pierwszym nieudanym zabiegu zrobiono drugi. Efekt był taki, że ucierpiały nie tylko moje włosy, ale i skóra na głowie - wspomina drżącym głosem Dominika Jurga.Zobacz także:
Sortuj komentarze:
Monika 15.05.2011 20:49
i dobrze dziewczyno zrobiłas fryzjerzy czuja sie bezkarni mnie tez cos takiego spotkało i sparwa tez skonczy sie zapewne w sadzie pozatym ta suka mnie nawet nie poinformowała ze na swierzo zafarbowane włosy nie robi sie trwałej gdyz jej mowilam ze mialam farbowane szok
Tomaszewski zawieszony ! Teraz:"Hulaj dusza piekła nie ma"!
(odsłon: +2202)