Pozycja materiału w rankingach:
Nie mogę pochwalić się wybitną kobiecą intuicją, ale o tym, że jestem w ciąży wiedziałam już po miesiącu. Skąd? Czułam. Media i znajomi radzili, aby wykorzystać ten stan jak najlepiej. Swoje 9 miesięcy, bo mężczyźni mają jedynie swoje 5 minut.
organizmem, ciało z ciała, krew z krwi, by pewnego dnia nie móc się porozumieć. A może wcale tak być nie musi? Może trzeba nie dać się zgubić. Może córka musi wiedzieć, nie wierzyć czy mieć nadzieje, ale WIEDZIEĆ, że cokolwiek by się zdarzyło to będzie kilka cieni za nią ktoś kto ją bezbrzeżnie kocha, bezgranicznie wspiera i tak do końca świata i o jeden dzień dłużej. Inna kobieta, której w żyłach płynie ta sama krew. Wspieram się myślą o tym co czułam, jak się czułam wtedy, gdy byłam w ciąży.Zobacz także:
Artykuły
(263)
Galerie
(50)
Średnia ocen
(4.33)
Wiek: 39 | Miejscowość: warszawa | Kraj: polska
O mnie: Zaratustra "Przyszłość należy do lwów, które umieją się śmiać."... Jestem zodiakalną Lwicą o ogromnym poczuciu humoru! "Lepiej spieprzyć coś po swojemu, niż według czyjejś podpowiedzi" Dziadek Honzy
Ostatnie artykuły autora:
Sortuj komentarze:
Lesław Adamczyk 11.07.2010 07:50
Bo w tym caly jest ambaras, żeby dwoje chcialo naraz.Znam setki mężczyzn,którzy nie mają tylko 5 minut a dzielą obowiązki i troski z matkami.Głowa di góry.Mężczyzna nie zawsze znaczy tylko macho - zdobywca egoista.Pozdrawiam
Grażyna Mackiewicz 09.07.2010 14:46
Panie Stanisławie, ja nie mówię o tym żeby wyręczać kogokolwiek. Albo traktować kobiety ciężarne jak święte krowy. Wystarczy jakikolwiek szacunek do siebie wzajemnie. Do tego nienarodzonego też. Ja 1000 razy stałam pod gabinetem z wielkim brzuchem, nie miałam napisane na czole że moja ciąża jest zagrożona. Nie wyręczałam się także nikim. Ale ileż to razy przekonywmano mnie że ciąża to nie choroba... Dla mojego organizmu to także był wysiłek. Nie pracuję w polu, a w biurze... mam tu klimatyzaję i może jestem "księżniczką", ale szanuję wszystkich równo...starych, młodych, mężczyzn, dzieci, kobiety...
Ewa Szafranowicz 09.07.2010 14:39
Panie Stanisławie, chyba nie napisałam klarownie tego tekstu lub nie zrozumiał go Pan. To opis moich doświadczeń i odczuć. Pozytywnych ale podszytych obawami, jak każdej matki. Sądzę, że też takiej która ma 5 dzieci i więcej. A co do tego czy to choroba czy nie to nie podejmuje się dyskusji. Proszę jedynie zauważyć, że w ciągu 9 miesięcy kobieta jest nastawiona na drugi organizm, który w niej rośnie. Kwestia spadków, wzrostów hormonów odgrywa ogromne znaczenie. Cieszy mnie to, że w pędzącym świecie nie udało się skrócić ciąży do "efektywnego czasu". Dzięki temu mamy swoje 5 minut w ciagu 9 miesięcy. To moja opinia.
Stanisław Tomaszowski 09.07.2010 14:18
Ile razy?
Pani Grażyno, moja żona urodziła pięcioro dzieci, pracowała w polu prawie do rozwiązania.
Drażniło ją wyręczanie w czynnościach domowych. Sama mówi, że to nie choroba.
Nikt chyba nie karze się rozmnażać i rodzić? Jest jakiś przymus prokreacji?
To raczej radość brzemienności a nie jej brzemię.
Grażyna Mackiewicz 09.07.2010 14:08
Założe się że tydzień ciąży u mężczyzny...co ja mówię, dzień...od razu by się myślenie zmieniło. Ciąża to nie choroba...oj ile razy to słyszałam!!!
Stanisław Tomaszowski 09.07.2010 14:05
Masz pani rację, oceny i dyskusja mówią same za siebie( ja nie głosowałem, bo nie wiem jak).
Ira Kasprzak 09.07.2010 13:43
Coś pan chyba masz kłopot z rozumieniem.
Stanisław Tomaszowski 08.07.2010 16:03
Matka Polka umęczona, są oni i my...ciekawe spojrzenie na poczęcie i misje kobiety...każda jest święta bo brzemienna.
Ciąża to nie choroba i cierpienie. Ssaki tak mają.....
Piękno i... dziwaczność w drzewach zaklęte [Galeria]
(odsłon: +224)