Facebook Google+ Twitter

Pozycja materiału w rankingach:

16252 miejsce

"Onitsza" Le Clezio - biały człowiek doświadcza Afryki

Być może Jean-Marie Gustave Le Clezio zasługiwał na literacką nagrodę Nobla. Ale czy za "Onitszę"? Mam co do tego poważne wątpliwości.

Jean-Mari Gustave Le Clezio, siedzi pomiędzy szwedzką królową Silvią (L) i księżniczką Madeleine, podczas kolacji w pałacu królewskim w Sztokholmie. / Fot. EPA/HENRIK MONTGOMERYOd pewnego czasu przy każdym wręczeniu literackiego Nobla pojawiają się pytania, czy aby przypadkiem nagrody nie wręcza się według politycznego lub ideologicznego klucza; szczególnie, kiedy twórczość nagrodzonego pozostawia wiele do życzenia. Przykładem może być tutaj nagrodzenie dramaturga Harolda Pintera, który ostatnią sztukę napisał sześć lat przed odebraniem nagrody w 2005 roku, zaś bardziej znany był jako lewicowy aktywista polityczny, zaangażowany w tak osobliwe inicjatywy, jak Komitet Obrony Slobodana Miloszevicia (zresztą, sam laureat przyznawał, że nie ma pojęcia, dlaczego Nobla przyznano właśnie jemu i podejrzewał, że to właśnie z powodu jego politycznych sympatii). A zeszłoroczny laureat, Jean-Marie Gustave Le Clezio? Akurat wpadła mi w ręce jego powieść „Onitsza”...

Le Clezio miał dwa etapy pracy literackiej – w pierwszym eksperymentował z formą, poruszał mroczne tematy i nie miał zbyt szerokiej rzeszy czytelników, za to do swoich wielbicieli mógł zaliczyć na przykład Michela Foucault. W drugim etapie przyjął styl bardziej konwencjonalny, zaczął poruszać tematy lżejsze, zaś liczba jego czytelników zwiększyła się – książki Le Clezia chwalił jeden z najbardziej wpływowych intelektualistów XX wieku, Claude Levi-Strauss. „Onitsza” powstała w tym drugim etapie.

Historia zapowiada się interesująco. Oto krótko po drugiej wojnie światowej dwunastoletni Fintan wraz z matką przybywa do Afryki, aby dołączyć do dawno niewidzianego ojca. Ojciec jednakże okazuje się człowiekiem obcym, w dodatku dręczy go obsesja odnalezienia zaginionego miasta, w którego mieszkańcy uprawiali zapomniany kult.

Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (1):

Sortuj komentarze:

+ Do tej książki jeszcze nie doszłam... Twoja recenzja mi się podoba tak bardzo, że chyba nie dojdę ;)

Komentarz został ukrytyrozwiń

Jeśli chcesz dodawać komentarze, musisz się zalogować.

Najpopularniejsze

Copyright 2016 Wiadomosci24.pl

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.