Facebook Google+ Twitter

Onyszce kamień spadł z serca

  • Źródło: Gość dnia
  • Data dodania: 2010-03-23 14:19

Arkadiusz Onyszko po 313 minutach bez gola skapitulował w wyjazdowym meczu Odry Wodzisław z Koroną Kielce (1:1). I kamień spadł mu z serca. - To nie tak, ze chciałem puścić bramkę, czy też, że zrobiłem to specjalnie - wyjaśnia.

Arkadiusz Onyszko obiecywał, że wiosną nie puści żadnej bramki / Fot. Irek Dorożański / Edytor.net / NEWSPIX.PL- Miałem już jednak dość tych pytań o to czy wytrzymam trzynaście spotkań z czystym kontem. To zaczęło mnie męczyć. Oczywiście fajnie byłoby pobić rekord, ale teraz nie to jest najważniejsze. Istotne jest przede wszystkim to, żeby uratować Odrę przed spadkiem. Po trzech meczach na zero podświadomie czułem obciążenie. To nie jest dobre, bo z każdym kolejnym występem mógłbym się zacząć coraz bardziej usztywniać. A tak to teraz będę mógł na spokojnie podejść do tych kolejnych gier - zauważa Onyszko.

Puszczając gola bramkarz nie dotrzymał jednak słowa danego działaczowi Odry Dariuszowi Kozielskiemu. - To raczej prezes zażartował, że jak nie puszczę bramki w trzynastu meczach to drużyna będzie miała trzynaście punktów. Do utrzymanie ta zdobycz by jednak nie wystarczyła. Gola straconego w Kielcach nie analizowałem. To nie ma sensu. Wiem co robię dobrze, a co źle, a takie rozbieranie wszystkiego na czynniki pierwsze mogłoby mi zaszkodzić. Mógłbym na przykład stracić pewność siebie, a to nie byłoby dobre - kończy Onyszko.

Czytaj więcej: sports.pl

Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (0):

Jeśli chcesz dodawać komentarze, musisz się zalogować.

Najpopularniejsze

Copyright 2016 Wiadomosci24.pl

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.