Facebook Google+ Twitter

Pozycja materiału w rankingach:

2054 miejsce

Opera Krakowska: Dwie historie - jeden taniec premiera

W sobotni wieczór 29.10.2016 na scenie Opery Krakowskiej odbyła się premiera spektaklu baletowego „Dwie Historie" do muzyki jazzowej skomponowanej i granej na żywo przez Piotra Orzechowskiego i Krzysztofa Ścierańskiego.

 / Fot. Opera Krakowska


 / Fot. Opera KrakowskaTwórcą choreografii jest Jacek Tyski, kostiumy i scenografię przygotowała Anna Sekuła, a za reżyserię światła odpowiadał Dariusz Pawelec. Tańczyli: Giulia Bellotti, Agnieszka Chlebowska, Martyna Dobosz, Mizuki Kurosawa,
Katarzyna Sanocka, Maki Sekuzu, Clara Ushizaka, Leonardo Cusinato, Robert Kędziński, Maciej
Pluskowski, Dzmitry Prokharau, Takafumi Tamagawai Yauheni Yatskevich

Dwie Historie - jeden Taniec_Opera Krakowska. Na zdj. Balet Opery Krakowskiej. / Fot. Ryszard KorneckiSpektakl emanował niezwykłą energią. Muzycy i tancerze wykreowali magiczną atmosferę, a sama muzyka dawała pole tancerzom do żywiołowej radości tańca. Powstała taneczno - muzyczna współczesna opowieść o losie nastolatków wchodzących w dorosłość Publiczność nagrodziła artystów długą owacją, a niedzielny spektakl (30.10.) przerywany był brawami. Premiera DWIE HISTORIE - JEDEN TANIEC / Fot. Ryszard Kornecki


Nieczęsto się zdarza aby na scenie inspiracją dla choreografa była muzyka jazzowa. Jeszcze rzadziej, by balet tańczył do dźwięków gitary basowej. A tak właśnie jest w tym przedstawieniu. Jeśli dodać, że tancerzom towarzyszą na instrumentach twórcy tej muzyki w osobach Piotra Orzechowskiego (głośnego Pianohooligana) w pierwszej części i Krzysztofa Ścierańskiego (najlepsza gitara basowa w Polsce) w drugiej, to spodziewać się możemy zdarzenia intrygującego i wyjątkowego.

Krzysztof Ścierański (ur. 1954) jest prawie rówieśnikiem Opery Krakowskiej. Jego bratem jest Paweł Ścieranski gitarzysta a syn Marcin perkusitą.


Choreografię do spektaklu stworzył Jacek Tyski, znany ze swych prac dla Polskiego Baletu Narodowego, gdzie do tej pory tańczy także jako solista. Dwie odmienne w stylach narracje muzyczne obu kompozytorów spiął klamrą tańca na ten sam temat, według tego samego scenariusza, tego samego „przebiegu wypadków” emocjonalnych. Jakie obrazy wykreował? Jaki efekt zyskuje wzajemna inspiracja artystów ciała w ruchu i artystów instrumentów?

Przedstawienie opowiada językiem tańca o problemach życia codziennego. Bohaterowie zderzają się z szeregiem podjętych przez siebie dobrych i mniej dobrych decyzji. Miłość, zdrada, zazdrość i odrzucenie są dla nich nie lada wyzwaniem, lecz mimo wszystko próbują postępować tak, aby życie toczyło się dalej, szukając kolorowych chwil i szczęścia między sobą.





Recenzenci napisali

Fragmenty recenzji: „W nowym spektaklu najciekawszy wydaje się pomysł (z inspiracji dyrektora Bogusława Nowaka) Premiera DWIE HISTORIE - JEDEN TANIEC__Opera Krakowska. Na zdj. Maki Sekuzu, Clara Ushizaka i Agnieszka Chlebowska / Fot. Ryszard Kornecki
na wykorzystanie wykonywanej na żywo muzyki improwizowanej, autorstwa pianisty Piotra Orzechowskiego i gitarzysty Krzysztofa Ścierańskiego. To zresztą wpisuje się szerzej w aktualne zjawisko polegające na coraz częstszym wkraczaniu jazzu w filharmoniczne i operowe progi. Przestaje on być traktowany w tych miejscach po macoszemu, stając się częścią głównego nurtu.

Pomysł spektaklu jest prosty, oparty na luźnej miłosnej historii ze szczęśliwym zakończeniem, w której obserwujemy zdradę, walkę o akceptację i próbę ponownego ułożenia rzeczywistości. Nie jest to spektakl narracyjny, ale jak tłumaczy Jacek Tyski fizykalny. Ciekawym rozwiązaniem jest też rezygnacja z tradycyjnej sceny pudełkowej i
wprowadzenie widowni na proscenium i w kulisy”. Mateusz Borkowski, „Dziennik Polski”, 31.10.2016


Uwagę przyciągała jedność grupy w scenach zbiorowych oraz świetne, dopracowane solówki poszczególnych tancerzy

Balet Opery Krakowskiej / Fot. Ryszard KorneckiCałemu Zespołowi należą się wielkie brawa. Tym większe, że każdy ich ruch i gest był pod bacznym obstrzałem publiczności, umieszczonej wyjątkowo na scenie, w bliskiej odległości od miejsca akcji. (...) Zderzenie takich dwóch muzycznych światów, zatańczonych na dwa skrajnie emocjonalne sposoby było ciekawym pomysłem, dzięki któremu
realizatorom udało się zbudować tajemnicę i chłód w akcie pierwszym, rozproszone energią i ciepłem części drugiej. To dobry pomysł, zwłaszcza, że zamysłem było pokazanie tych samych uczuć i sytuacji na dwa różne sposoby”. Anna kańska Małachowska portal Nascenie.pl

Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (1):

Sortuj komentarze:

Jednym się spektakl Dwie historie jeden taniec podobał innym nie ciekaw jestem głosu na nie

Komentarz został ukrytyrozwiń

Jeśli chcesz dodawać komentarze, musisz się zalogować.

Najpopularniejsze

Copyright 2016 Wiadomosci24.pl

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.