Facebook Google+ Twitter

Pozycja materiału w rankingach:

15510 miejsce

Opera Leśna w Sopocie: w hołdzie dla Franka Sinatry

W grudniu ubiegłego roku minęła setna rocznica urodzin jednego z najbardziej znanych i popularnych piosenkarzy i aktorów, zdobywcy Oscara, Franka Sinatry. I to wydarzenie było impulsem dla koncertu "Tribute to Frank Sinatra".

Finał koncertu Tribute to Frank Sinatra w Operze Leśnej w Sopocie. / Fot. Krzysztof KrzakPremiera tego wielkiego widowiska muzyczno - estradowego odbyła się w niedzielę, 24 lipca 2016 roku, na scenie renomowanej Opery Leśnej w Sopocie. I nawet jeśli jednym z powodów stworzenia "Tribute to Frank Sinatra" była chęć - jak to mówią niektórzy złośliwcy - "dania zarobienia" artystom (a tym się przecież nie przelewa), to jeśli przy okazji powstaje rzecz godna słów najwyższego uznania - niech gadają. Autorzy tego porywającego, a momentami artystycznie zniewalającego spektaklu, którym jest przede wszystkim Filip Siejka, autor aranżacji wszystkich wykonywanych przez wokalistów i dyrygent 15-osobowej orkiestry im towarzyszącej. Nazwisk innych twórców trudno szukać w dostępnych źródłach pisanych, ale pewnie nie mieli tu wielkiego pola do popisu, bowiem wszystko odbywało się zgodnie ze schematem: piosenka, gadka konferansjera, znów piosenka lub dwie, znów konferansjer wychodzący z prawej strony sceny (patrząc z punktu siedzenia widowni), w odróżnieniu od artystów pojawiających się na deskach Opery Leśnej ze strony lewej. A skoro już o konferansjerze mowa: był nim niezrównany Piotr Bałtroczyk. Ten "wieśniak spod Olsztyna", jak sam siebieKuba Badach. / Fot. Krzysztof Krzak nazwał, z charakterystyczną dla siebie swadą i humorem opowiadał o bohaterze koncertu, wyciągając z jego życiorysu co smaczniejsze i sensacyjne kąski, takie jak cztery małżeństwa, skłonność do nadużywania alkoholu i wybujałego życia towarzyskiego, związki z mafią (Sinatra był włoskiego pochodzenia), a nawet rzekome zauroczenie Montgomerym Cliftem, partnerem z filmu "Stąd do wieczności", za rolę w którym Frank Sinatra otrzymał Oscara. Bałtroczyk błyskotliwie odnosił życie Sinatry do swojego własnego, a robił to w sposób budzący salwy śmiechu publiczności zgromadzonej w sopockiej Operze Leśnej.


Komentarze (2):

Sortuj komentarze:

Bardzo ciekawa relacja ze wspaniałego koncertu.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Świetnie napisana relacja...

Komentarz został ukrytyrozwiń

Jeśli chcesz dodawać komentarze, musisz się zalogować.

Najpopularniejsze

Copyright 2016 Wiadomosci24.pl

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.