Facebook Google+ Twitter

Pozycja materiału w rankingach:

31537 miejsce

"Opera śmierci" - inspektor Żbik w akcji

"Opera śmierci" Adama Nasielskiego jest przedwojennym kryminałem warszawskim, należącym do cyklu "Wielkie gry Bernarda Żbika".

okładka / Fot. wydawnictwo CMBardzo lubię chodzić do opery, gdyż mogę posłuchać pięknych arii i przenieść się do innego świata - pełnego cudownych kostiumów i dekoracji. Moim kolejnym hobby są powieści kryminalne, które sprawiają, że włącza mi się zmysł detektywistyczny. A gdyby tak połączyć obie te pasje? Okazuje się, że jest to możliwe za sprawą Adama Nasielskiego, który napisał "Operę śmierci".

Głównym bohaterem jest inspektor Bernard Żbik z Centrali Służby Śledczej, który także jest miłośnikiem opery. Tego wieczoru ma zamiar spędzić miło czas, oglądając "Trocadero" - pierwszą na świecie operę o treści kryminalnej, skomponowaną przez wiedeńskiego kompozytora z librettem polskiego autora kryminalnego. Zapowiada się interesujący spektakl, którego nie może zepsuć nawet niewygodny strój galowy, który detektyw musiał włożyć na tę okazję.

Niestety szybko okazuje się, że to najmniejszy problem inspektora, który przyciąga zbrodnię niczym magnes. Na jego oczach ktoś planuje wyrafinowane morderstwo na aktorce operowej. Jakie są jego motywacje zbrodniarza i kim jest ów śmiałek, który nie przejmuje się obecnością widzów? A może ma śmiały plan, dzięki któremu ma zamiar zwieść genialnego detektywa?

"Opera śmierci" ukazała się po raz pierwszy w 1934 roku. Powieść jest przedwojennym kryminałem warszawskim. Jej akcja rozgrywa się na początku lat 30. Świadczy o tym chociażby słowo "lues", które oznacza chorobę weneryczną dziś znaną jako syfilis, kiła.

Należy podkreślić, że Adam Nasielski był płodnym pisarzem, do 1949 roku napisał ponad 40 powieści. Niestety w czasach PRL-u był zakaz wydawania jego książek. Dopiero w 1991 roku wznowiono "Awanturę w Chicago". A od 2013 roku postanowiono sukcesywnie wznawiać jego dzieła. I dobrze, bo gdyby tak się nie stało, byłaby to niepowetowana starta. Dobrze, że ocalały egzemplarze, dzięki którym powstało to wydanie - pierwsze powojenne. Niech nie zwiedzie Was okładka, bowiem wydanie jest współczesne.

Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (0):

Jeśli chcesz dodawać komentarze, musisz się zalogować.

Najpopularniejsze

Copyright 2017 Wiadomosci24.pl

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.