Zaloguj

Zarejestruj się

Zaloguj przez Facebook

Wiadomości24 > Cywilizacja > Historia > Operacja kwantuńska. II wojna światowa wciąż trwa

Pozycja materiału w rankingach:

8373 miejsce

Dział: Historia

Ocena: 75pkt

Oceń:

Operacja kwantuńska. II wojna światowa wciąż trwa


Trzy wyspy - Iturup, Kunaszyr, Szikotan oraz kilka mniejszych wysepek, wchodzących w skład archipelagu Wysp Kurylskich to miejsca, w których do dziś trwa II wojna światowa.

Zdjęcie satelitarne wyspy Kunaszyr, którą w listopadzie ubiegłego roku odwiedził, jako pierwszy rosyjski przywódca po zakończeniu II wojny światowej, Dmitrij Miedwiediew. / Fot. NASA, public domainŚwiatowe media poinformowały wczoraj, że szef japońskiej dyplomacji Seiji Maehara uda się w przyszłym miesiącu do Moskwy, by szukać z władzami Federacji Rosyjskiej porozumienia w sprawie południowej części archipelagu Wysp Kurylskich, zwanych w Japonii Terytoriami Północnymi, a zajętych przez Armię Czerwoną w 1945 roku.

W ostatnich latach powoli narastał konflikt pomiędzy Rosją, a Japonią wokół archipelagu trzech wysp - Iturup, Kunaszyr, Szikotan oraz grupy mniejszych wysepek zwanej Habomai. W listopadzie ubiegłego roku Dmitrij Miedwiediew, jako pierwszy rosyjski przywódca od zakończenia II wojny światowej, odwiedził drugą co do wielkości wyspę spornego archipelagu, Kunaszyr.

Prezydent Dmitrij Miedwiediew / Fot. Prezydenckie Biuro Informacyjne i Prasowe, Creative Commons Attribution 3.0, commons.wikimedia.orgWizyta rosyjskiego prezydenta, która odbyła się na dwa tygodnie przed jego wyjazdem do Japonii na szczyt APEC (Wspólnota Gospodarcza Azji i Pacyfiku), spowodowała znaczny wzrost napięcia na linii Moskwa-Tokio. Odwołany został nawet japoński ambasador w Rosji, który nie nie poinformował zawczasu swojego rządu o zamiarach Miedwiediewa. Już po fakcie, premier Japonii określił wizytę prezydenta Rosji na wyspie Kunaszyr mianem "godnej pożałowania", na co Dmitrij Miedwiediew odpowiedział jedynie wyrazami ubolewania z powodu odwołania japońskiego ambasadora. Dalej posunął się natomiast Siergiej Ławrow. Szef rosyjskiej dyplomacji stwierdził stanowczo, że "Kuryle to ziemia rosyjska".

Śmiałe poczynania rosyjskiego przywódcy są wyraźnym znakiem, że Moskwa nie uznaje żadnych roszczeń japońskich wobec Wysp Kurylskich, czy Terytoriów Północnych, jak zwykło się mawiać o spornym archipelagu w Japonii, a zatem kwestia ich własności - przynajmniej dla Rosjan - wydaje się być zamknięta.

Wojna, która trwa do dziś

Dużo przesady jest w stwierdzeniu, że na Wyspach Kurylskich "do dziś trwa wojna". Jednak Japonia i Związek Radziecki, a co za tym idzie Rosja, nie podpisały nigdy traktatu, który oficjalnie zakończyłby pomiędzy nimi II wojną światową. Oczywiście, podpisywanie teraz traktatu pokojowego nie miałoby żadnego sensu, bo nie ulega wątpliwości, że między Japonią a Rosją panuje dziś pokój. Teoretycznie pokoju jednak nie ma, czego przyczyną jest właśnie spór o kilka wysp na pograniczu niegdysiejszych mocarstw.
Winston Churchill, Franklin D. Roosevelt i Józef Stalin w Jałcie. / Fot. Army Signal Corps Collection in the U.S. National Archives, public domain, commons.wikimedia.org Wybuch bomby atomowej w Nagasaki 9 sierpnia 1945. / Fot. Departaent Obrony USA, public domain, commons.wikimedia.org Japońska wioska Tomari na wyspie Kunaszyr. / Fot. Autor nieznany, public domain, commons.wikimedia.org Delegacja japońska składająca kapitulację na pokładzie USS "Missouri", 2 września 1945 roku. / Fot. U.S. Army Signal Corps, public domain, commons.wikimedia.org Premier Japonii Shigeru Yoshida podpisuje traktat pokojowy. San Francisco, 8 września 1951 roku. / Fot. Autor nieznany, public domain, commons.wikimedia.org  / Fot. Xavier Häpe, Creative Commons Attribution 2.0, commons.wikimedia.org Jedna z Wysp Kurylskich. / Fot. Dr. Igor Smolyar, NOAA/NODC, public domain, commons.wikimedia.org

Zobacz także:

Tomasz Osuch OFFline profil autora

Autor: Tomasz Osuch

Napisz do autora

Artykuły (344) Galerie (13) Średnia ocen (4.34)

Wiek: 25 | Miejscowość: Tarnów | Kraj: Polska

O mnie: Solidarny liberał, eurorealista z poczucia obowiązku względem Ojczyzny, alterglobalista z rozsądku.

Ostatnie artykuły autora:


Komentarze: 5

Sortuj komentarze:

Bartek Biedrzycki 28.01.2012 13:29

Ocena: Ocena pozytywna 2 Ocena negatywna 1

Świetnie opracowany materiał.

Komentarz został ukrytyrozwiń
Andrzej Trzeciakowski

Andrzej Trzeciakowski 25.01.2011 18:27

Ocena: Ocena pozytywna 156 Ocena negatywna 155

Rosja była, jest i będzie imperium zaborczym, nic tego nie zmnieni. Szkoda tylko, że to nie my jestesmy tą wschodnią potęgą. Przegraliśmy z Rosją walkę o prymat mimo tego, że to my bylismy WIELKCY wcześniej. Mieliśmy wszystkie atuty w ręku łącznie z własną załogą militarną na Kremlu. Sfary i awantury takie jak obecnie niestety doprowadziły nas do pozycji w jakiej się obecnie znajdujemy.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Robert Grzeszczyk 25.01.2011 13:04

Ocena: Ocena pozytywna 160 Ocena negatywna 157

Z tego by wynikało, że również los Sachalinu jest niepewny. Czy się mylę? Bo jeśli stwierdzono, że ZSRR nie podpisał porozumienia to tym samym zapisy pokoju podpisanego w Portsmouth sa obowiązujące. Czyżby więc UE uważała, że nie tylko Kuryle powinny wrócić do Japonii. To by wskazywało na ponad wiekowy skutek zwycięstwa floty Japonii pod Cuszimą (http://pl.wikipedia.org/wiki/Bitwa_pod_Cuszimą, która miała również polskie watki) :)

Komentarz został ukrytyrozwiń

Piotr A. Jeleń 25.01.2011 10:29

Ocena: Ocena pozytywna 153 Ocena negatywna 147

Tak, materiał na gwiazdki. Pozdrawiam.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Małgorzata Musiałek 24.01.2011 21:46

Ocena: Ocena pozytywna 165 Ocena negatywna 145

Tomek, jesteś naprawdę dobry z tymi wyszukanymi tematami! Zawsze na 5! :)

Komentarz został ukrytyrozwiń

odśwież

Maksymalnie 4000 znaków. (możesz jeszcze wpisać: 4000)

Reklama

Najpopularniejsze

Reklama
Copyright 2012 Wiadomosci24.pl
Realizacja serwisu: Gratka Technologie Sp. z o.o.