Facebook Google+ Twitter

OPINIA: Czy "bezpartyjny" Kaczyński ponownie dzieli Polskę?

Pan Jarosław Kaczyński wymyślił sobie, że jest reprezentantem narodu. Czy ten człowiek chce zaprowadzić Polskę na skraj przepaści? Pytam, póki pytać jeszcze wolno...

Jak podaje TVN24 "Na obwieszczeniu PKW, które znajdzie się we wszystkich lokalach wyborczych, można znaleźć krótką informację o każdym z kandydatów startujących w wyborach prezydenckich. A w niej m.in., ile kandydat ma lat, jakie ma wykształcenie, jaką pełni funkcję i do jakiej partii należy. Przy nazwisku Jarosława Kaczyńskiego o PiS nie ma mowy."

Dla wielu internautów to najzwyczajniejsza manipulacja sztabu pana Kaczyńskiego i samego kandydata. To swego rodzaju oszukiwanie Państwowej Komisji Wyborczej i tak zwanego elektoratu. Ów naród, na który kandydat Kaczyński się powołuje, w generalnej większości nie widzi w nim ani przywódcy, ani nawet lidera, a jedynie człowieka, który usiłuje budować swoją ewentualną przyszłą prezydenturę. W Polsce pan Kaczyński nie jest nawet reprezentantem prawicy! Bo właśnie zwolennicy prawicy czują się najbardziej przez sztab J. Kaczyńskiego oszukiwani. Kreowanie Kaczyńskiego na lidera części społeczeństwa o określonych poglądach, a już tym bardziej dowodzenie, że jest to kandydat całego narodu budzi zdecydowane protesty na wielu dzisiaj forach dyskusyjnych, w tym tych prowadzonych przez media.

Jak mantra pojawiają się twierdzenia, że ktoś jest członkiem narodu, a na pewno nie upoważniał nikogo do reprezentowania siebie w kampanii wyborczej. Że ktoś inny jest zwolennikiem prawicy w Polsce, ale z całą pewnością nie ma nic wspólnego z liderem Prawa i Sprawiedliwości. Bo nieprawdą jest, że Jarosław Kaczyński jest bezpartyjny i nie reprezentuje już PiS, ale cały naród. Trzeba wyjątkowej odwagi, by przekazywać społeczeństwu aż takie sygnały. Wielu obywateli zapewne, a już z całą pewnością zwolennicy choćby Marka Jurka, innego kandydata prawicy w Polsce uznało tę deklarację po ludzku za nieuczciwą.

Bo nie może być tak, że kandydat - jeden z dziesięciu - uzurpuje sobie prawo wyłączności w reprezentowaniu narodu. Tak robili niektórzy kandydaci partyjni a potem przywódcy państwowi w przeszłości. I historia wpisała owe persony raczej po "ciemnej stronie mocy" - używając języka dziecięcej literatury science-fiction.

A to jest po prostu groźne dla demokracji w Polsce. Okazuje się w tej sytuacji, że lider Prawa i Sprawiedliwości dla osiągnięcia własnych ambicjonalnych celów, gotów jest wyrzec się swojej partii i uznać, że wpisy w krajowym rejestrze partii politycznych nie są prawdziwe. Gesty pana Kaczyńskiego najboleśniej godzą w prawą stronę sceny politycznej. Żadne inne prawicowe ugrupowanie nie jest w stanie "przekrzyczeć" PiS i jego bilbordów, plakatów i ulotek.

Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (6):

Sortuj komentarze:

Marek S.
  • Marek S.
  • 18.09.2012 23:43

Pisze Pan świetne teksty! A co do tego artykułu - zgadzam się z Panem nie w stu, ale w tysiącu procentach. Kaczyński jest największym mącicielem polskiej sceny politycznej. Ja nie należę do żadnej partii a do Polski wróciłem po kilkunastu latach na emigracji "chlebowej". Wróciłem do kraju i co zobaczyłem? Kaczyński psuł Polskę kiedyś i psuje nadal. Tusk lawiruje, jak lawirował. Miller stary komuch jak stał na czele komuchów tak stoi a Pawlak jak liderował największym cwaniakom politycznym w Polsce, tak lideruje.... Kilkanaście lat, a jakbym nie wyjeżdżał.

Komentarz został ukrytyrozwiń
Anna C. (Kraśnik)
  • Anna C. (Kraśnik)
  • 10.03.2011 23:13

Panie Andrzeju, świetny artykuł! Dzięki!!!!

Komentarz został ukrytyrozwiń

Jasne! Tylko jeśli jest się szefem partii, to zwyczajna przyzwoitość nakazuje to podać. I nie odbieram Państwu prawa do własnych opinii - ani nie jestem w stanie, ani nie mam takiego zamiaru. Na szczęście żyjemy w takich czasach, że można to własne zdanie mieć. I chwała Bogu i ludziom za to! :) Dziękuję Państwu za Wasze opinie.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Jasne, że racja. Lecz nie jedyna a jedna z wielu. Bo to rzecz charakterystyczna dla większości kandydatów na prezydenta. Działacze, liderzy partyjni a później reprezentują wszystkich Polaków ;).

Komentarz został ukrytyrozwiń

Jestem w tej samej kolejce, co Pani Alina i po ten sam "Towar".

Komentarz został ukrytyrozwiń

OBWIESZCZENIE
PAŃSTWOWEJ KOMISJI WYBORCZEJ
z dnia 17 maja 2010 r.
o kandydatach na Prezydenta Rzeczypospolitej Polskiej w wyborach zarządzonych na dzień 20 czerwca 2010 r.

Na podstawie art. 43 ust. 3 ustawy z dnia 27 września 1990 r. o wyborze Prezydenta Rzeczypospolitej Polskiej (Dz. U. z 2010 r. Nr 72, poz. 467) Państwowa Komisja Wyborcza podaje do wiadomości wyborców dane kandydatów na Prezydenta Rzeczypospolitej Polskiej ....
Art. 43 wskazanej powyżej ustawy daje możliwość nieumieszczania informacji o przynależności partyjnej kandydata. Ta informacja nie należy do obowiązkowych, które należy podać przy nazwisku kandydata. Z możliwości nieumieszczania informacji o przynależności partyjnej skorzystał również Andrzej Lepper. Nie jestem przekonana, czy są to jakieś "chwyty". Komitety wyborcze uznały jak widać, że są to wiadomości ogólnie znane i przez oczywistość zbyteczne. Nie jest to oszustwem ani manipulacją. Do tego mieli prawo. Ja będę głosować na Jarosława Kaczyńskiego, bo widzę w nim przywódcę i lidera. Gwarantuje mi realizację wizji takiej Polski, jakiej oczekuję. Należy liczyć się z tym, że jeden z 10 kandydatów, być może Jarosław Kaczyński lub Andrzej Lepper wygra wybory i wtedy będzie reprezentantem całego narodu. Jeżeli mój kandydat nie wygra wyborów, wybranego przez naród prezydenta, będę szanować. Tak nakazuje mi moja kultura. I jeszcze jedno: na skraj przepaści mogą doprowadzić Polskę wyborcy podsycający nastroje nienawiści.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Jeśli chcesz dodawać komentarze, musisz się zalogować.

Najpopularniejsze

Copyright 2017 Wiadomosci24.pl

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.