Facebook Google+ Twitter

OPINIA: Złe media czy źli kandydaci?

Czy to tylko media spłaszczają osoby kandydatów czy może oni sami są sobie temu winni?

Nie ma w tej kampanii ''niepoważnych'' kandydatów na prezydenta, choć media w ten właśnie sposób traktują zdecydowaną większość pretendentów do Pałacu Prezydenckiego, a my jako odbiorcy jesteśmy przekonani o niemocy wszystkich startujących w wyborach panów, no może poza Komorowskim i Kaczyńskim.

Demokracja daje możliwość kandydowania każdemu obywatelowi spełniającemu konstytucyjne kryteria, ale to jak już ów demokratyczny lud i demokratyczne media go potraktują, jest kwestią zupełnie innej rangi.

W jednym z ostatnich wywiadów dla Wirtualnej Polski, Janusz Korwin-Mikke ostro skrytykował nie tylko, jak twierdzi, ''robione przez bezpiekę sondaże'', ale także ustrój państwowy, który uważa za najgorszy z możliwych. Korwin-Mikke wciąż pyta: ''jak może istnieć ustrój, w którym dwóch meneli spod budki ma dwa głosy, a profesor uniwersytetu ma jeden głos?" I sam odpowiada sobie, że wybieranie tego rodzaju władzy świadczy jedynie o idiotyzmie, bo wiadomo, że większość zawsze jest głupsza. Niezbyt smaczna generalizacja byłego szefa UPR, stała się punktem przewodnim jego poglądów politycznych. Bo jakim prawem Korwin-Mikke uzurpuje sobie prawo do obrażania narodu i twierdzenia, że profesorowie uniwersyteccy wiedzą lepiej, niż ''menele spod sklepu'' (pomijając fakt, że jest ich dwóch, więc daje to oczywistą przewagę nad panem profesorem) kto winien nami rządzić?

Kandydat na prezydenta pochwalił się w wywiadzie dużą frekwencją i popularnością na Facebooku, które według niego odzwierciedlają prawdziwe poparcie jego osoby.

Co stało się z Januszem Korwinem-Mikke, że nagle postanowił zawierzyć internautom i uznać, że to oni są prawdziwym elektoratem? Nie od dziś wiemy, że społeczności internetowe, a tym bardziej te skupiające się w dużych portalach społecznościowych to grząski teren. Nie trudno już dziś w dobie rozwoju komunikacji sieciowej znaleźć sobie pseudozwolenników, bądź najzwyczajniej w świecie zwerbować garstkę ludzi zajmującą się tworzeniem ''sztucznego tłumu''.

Nie zarzucam rzecz jasna Januszowi Korwin-Mikkemu podobnych praktyk, ale jego zawierzenie zwolennikom jednego portalu jest tak samo abstrakcyjne jak zarzucanie, iż sondaże są robione przez bezpiekę na zamówienie mediów. Wypowiedzi kandydata na urząd prezydenta wydają się mocno dyletanckie i aż proszą się o niepoważne traktowanie przez większość mediów. Janusz Korwin-Mikke to doskonały przykład kandydata bezprogramowego, rzucającego niemającymi racji bytu hasłami, który jak może czepia się każdego koła ratunku.

Czy szef Wolności i Praworządności, zdolny jest podjąć się racjonalnej dyskusji na temat jego wizji państwa? Jak do tej pory ani razu nie dał na to dowodu polskim wyborcom. A może to znowu wina złych mediów, których nie stać na merytoryczną dyskusję z kandydatami i pokazać Polakom także inne opcje wyboru?

Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (5):

Sortuj komentarze:

Proszę nie traktować protekcjonalnie autorki.Pani Agnieszka już zdołała w swoich/b.dobrych/ artykułach bardzo mocno się przedstawić i wywołać dyskusje. Ja szanuje p.Korwina-Mikke za to co kiedyś robił dla Polski ale teraz brnie on w hasła tak radykalne że przerażają. To o tych menelach ale jeszcze lepiej przedstawił już W.Łysiak jeden z najwybitniejszych Polskich publicystów politycznych. P.Mikke przyciąga swoją barwnością ludzi lubiących extremalne podejście. To głownie domena młodych a więc też internautów. Tak już jest że o najwyższe trofea walczą przedstawiciele najsilniejszych partii. W USA od lat Demokraci i Republikanie, lecz startują też inni pastor czy miliarder jak Ross Perot i nikt im nie zabrania. Ba na pewnym szczeblu biorą udział w debatach. Ale kluczowe są tylko dla dwóch najsilniejszych. Pozdrawiam

Komentarz został ukrytyrozwiń

Tak, czy owak młodej Dziewczynie należy się plus, chociażby za zajęcie się poważnymi sprawami i nie wstydzenie się swoich poglądów. Tych innych kandydatów można by zapytać, jacy by z nich byli Prezydenci bez zaplecza partyjnego?

Komentarz został ukrytyrozwiń

Jako kandydat na prezydenta nie konkretyzuje swoich myśli, sam wręcz niepozwala się poznać, rzucając co jedynie pustymi hasłami. To co napisałam na ma jednak przesłanie otwarte, bo sama zastanawiam się czy to wina źle dobieranych mediów, głupich pytań dziennikarzy czy tylko jego osoby. Ja nie skrytykowałam całej osoby pana Korwina-Mikke tylko ten jeden jego element, o którym wspomniał w tym wywiadzie jak i kilku innych.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Tytuł sugeruje analizę dokonań kandydatów, autorka zaś skupiła się tylko na jednym, prezentującym skrajnie kontrowersyjne pomysły, w dodatku zapewne "obiektywnie" wybrała ten najmniej logiczny. Nie zmienia to jednak faktu, że kilku pomysłom JKM nie można odmówić racji.
Całość zwięzła, przejrzysta i logiczna. 4*

Komentarz został ukrytyrozwiń

Widzę że nie umie Pani grać w ping-ponga. Wałęsa wpadł na pomysł stworzenia gry w "ping-ponga" i za to należy mu się drugi Nobel!
Podział na dwóch zawodników tej samej strony t.j. PO i PiS. Kto dostaje się pomiędzy nich, staje się "piłeczką ping-ponga". W ten sposób SLD i inne partie nie odzyskają elektoratu, który mógłby ich wzmocnić. Żeby krytykować Janusza Korwin-Mikke, trzeba go wpierw dobrze przestudiować! Nie plecie bzdur bezpodstawnie.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Jeśli chcesz dodawać komentarze, musisz się zalogować.

Najpopularniejsze

Copyright 2017 Wiadomosci24.pl

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.