Pozycja materiału w rankingach:
Janusz Palikot ogłosił wszem i wobec, że dokonała się w nim przemiana. Metamorfozę podkreślić ma nowy wizerunek posła - uładzona fryzura i okulary.
Palikot w wywiadzie dla Newsweeka twierdzi, że żałuje wielu swoich wypowiedzi na temat Lecha Kaczyńskiego. Nazywa je nawet niesprawiedliwymi i nie na miejscu. Pierwsza myśl, jaka się nasuwa, dopuszcza możliwość przemiany posła w związku z katastrofą w Smoleńsku, jednak gruntowna analiza jego wcześniejszych zachowań i zaangażowania w walkę polityczną ze zmarłym prezydentem, powoduje niedowierzanie.Zobacz także:
Artykuły
(775)
Galerie
(89)
Średnia ocen
(3.92)
Miejscowość: Lublin | Kraj: Polska
Ostatnie artykuły autora:
Sortuj komentarze:
Ryszard Jan Zagórski 19.05.2010 22:27
Zmienia się, czy nie? Oto jest pytanie. Co to komu da? A któż to wie? W każdym razie ważne, że coś dzieje się...
Robert Ramark 19.05.2010 12:27
Panie Rafale oglądając p. Palikota w ''Teraz My"" odniosłem subiektywne wrażenie, że on nadal gra. To przybieranie pozy ala ''Nowy Kaczyński''/ włosy, okulary/ sprawia że dla mnie jest mało wiarygodny, tym bardziej , że sam mówi o wykorzystaniu szansy na zmianę wizerunku nie pod wpływem doznań osobistych lecz w wyniku zdarzenia. Zresztą jego wpisy na blogu nie świadczą o jakiejś istotnej zmianie. Jest człowiekiem inteligentnym więc zdaje sobie sprawę, że jest potrzebny P.O taki jaki był. Grzecznych, biernych i wiernych w tej i innych formacjach nie brakuje. mało jest natomiast"" nożowników''.
Jacenty Płaszczyca 18.05.2010 22:43
Palikot to aktor niskiego lotu, który macha rekami we mgle
Tomasz Radochoński 18.05.2010 19:24
Reakcja p. Palikota jest z pewnością, jak większość jego zachowań, prześmiewczą i 'błazeńską', i takie też, politycznie rozumiane role błazna ma spełniać. Ukazywać absurdy, niekonsekwencję i hipokryzję. I choć niewątpliwie do Stańczyka sporo mu brakuje, warto jednak pamiętać, że jego błazeństwa zawsze czemuś (oprócz zwyczajnego kreowania się na osobistość medialną, może także potrzeby rozgłosu i lekkiej próżności) jednak służą; i zawsze warto - tak jak to słusznie czyni wielu komentatorów, także tutaj bardzo trafnie Pan Rafał - szukać w nich drugiego dna.
A odnośnie przemiany p. Jarosława - już abstrahując od tego, ze normalną reakcją po takiej stracie jest wycofanie się na parę miesięcy z polityki i osobiste przezywanie żałoby, opłakanie tak bliskiej osoby, a nie stawanie do walki o stanowiska - trzeba być wyjątków naiwnym, by u tak (trzeba przyznać, doświadczonego, zwłaszcza w politycznych walkach) polityka; osoby, przypomnę, po 60! - a w tym wieku, nawet przy wyjątkowej otwartości na inne poglądy (a nie jest to jednak cecha p. Jarosława), człowiek niezwykle rzadko się zmienia. I wiadomo, że jest to tylko PR i gra 'pod publiczkę'.
Już nie wspominając o tym, jakim absurdem jest startować!! w kampanii, a później mówić, że nie spotykam się z wyborcami, tym samym - nie pozwalam Polakom na rzetelną ocenę mojej osoby na żywo, w czasie debaty szczególnie; przy pytaniach o gospodarkę, politykę zagr. etc, ponieważ trwam w żałobie. To chyba było jasne, że trzeba będzie odbyć żałobę - po co w takim razie startować??!! To przecież absolutna hipokryzja; wpisująca się w całą te 'przemianę'.
A a pospos Putina - był on zawsze oportunistą (już w KGB zaczynał robić biznesy, łapać polityczne kontakty), a nie fanatykiem ZSRR, więc może i potępia zwłaszcza mordy Stalina; choć oczywiście w zmianie stosunku do Polski zupełnie nie chodzi o jego uczucia - jest to kalkulacja polityczna, chęć zmiany wizerunku Rosji na Zachodzie, i tyle! A że naszemu wizerunkowi w Rosji trochę to pomoże, i że 'zwykli' Rosjanie zaczęli wreszcie większą sympatią darzyć Polskę - tyle na pewno naszego zysku.
Rafał Gdak 18.05.2010 19:04
Panie Robercie - a jak z Palikotem? Według Pana on też się zmienił? Pytam z ciekawości
Robert Ramark 18.05.2010 11:57
Odmawianie prawa do zmiany jest trochę nie na miejscu szczególnie przez tych komentatorów co zajadle bronili parę tygodni temu prawa Rosji do zmiany podejścia do Polski. Tu na łamach była prawdziwa bitwa a teraz co ? Naród może się zmienić b. płk KGB może cały /prawie/ rząd Rosji może? SSpróbyujmy na chwilę odrzucić rozważania polityczne a skupmy się na aspekcie czysto ludzkim. Czy niedopuszczalna jest zmiana pod wpływem traumy żałobnej? Czy ktoś z nas ma odwag powiedzieć że śmierć brata bliżniaka, bratowej kiedy jest to najbliższa rodzina samotnego J.Kaczyńskiego jest tylko epizodem, że nie zmusza do rachunku sumienia , szukania odpowiedzi dlaczego ?
Małgorzata Leśkiewicz 18.05.2010 11:41
To jest kampania! to jest polityka! Czyli wszelkie chwyty dozwolone. Palikot zdecydowanie będzie Palikotem - na czas post tragedii. Myślę, ze to taka strategia - ktoś musi mówić więcej i dosadniej, ktoś musi walić po oczach i być niesubordynowany, gdy reszta w mundurach, grzecznie i poukładana.
Anna Krajewska 17.05.2010 23:19
Człowiek ,który przechodzi traumę,zazwyczaj izoluje się od społeczeństwa,zamyka się w sobie,zaniedbuje siebie.Ne słyszałam aby ktoś po przeżyciu tragedii,biegał do fryzjera, korzystał z porad stylistów i zastanawiał się jak po"trupach"osiągnąć władzę.
Palikot,to "echo"Kaczyńskiego.Będzie niezła zabawa;)
Piotr Wierzbicki 17.05.2010 23:02
"Czym skorupka za młodu ................."
Tomasz Braciszewski 17.05.2010 11:05
A Kurski to pewnie zostanie teraz ministrantem u jakiegoś biskupa co to nagle przestał lubić chłopców.
Tomaszewski zawieszony ! Teraz:"Hulaj dusza piekła nie ma"!
(odsłon: +2202)