Facebook Google+ Twitter

Pozycja materiału w rankingach:

66091 miejsce

OPINIE: Kaczyński na fali, czyli kampania popłynęła

W sobotę Jarosław Kaczyński oficjalnie wystartował z kampanią prezydencką. Pomimo iż twierdził, że ważniejszą w tej chwili jest sytuacja związana z powodzią, to nie trudno było dostrzec, że start kampanii oparł właśnie na niej.

Sobotnim przemówieniem na Placu Teatralnym w Warszawie, Jarosław Kaczyński miał oficjalnie rozpocząć swoją kampanię prezydencką. Na wstępie Kaczyński zaznaczył, że miał to być wiec wyborczy i programowe wystąpienie. Jednakże ze względu na dramatyczną sytuację związaną z powodzią, jego przebieg ograniczono do koncertu charytatywnego dla ofiar żywiołu, a prezes PIS nawoływał zebranych, tylko i wyłącznie do obrony Warszawy przed wielką wodą. Przybyli na Plac Teatralny, odśpiewali hymn państwowy i wymachując flagami narodowymi, krzyczeli – ''Zwyciężymy! Zwyciężymy!''. Nie wiadomo czy mieli na myśli zwycięstwo nad powodzią, czy też zwycięstwo wyborcze kandydata. Nie zauważono jednak, aby flagi wymieniano na łopaty i tłumnie, po ułańsku rzucano się do obrony wałów. Należy więc domniemywać, że raczej chodziło o to pierwsze i zgromadzeni sercem całym, chcieliby dla kandydata – prezydenckiego stolca.

Kandydat zdecydowanie odciął się od pierwotnego charakteru wystąpienia, jakim miało być przedstawienie programu wyborczego, a skoncentrował się na sytuacji powodziowej w kraju.
Zapewnił, że bardzo dobrze zna tą sytuację, był na terenach dotkniętych powodzią i rozumie tragedię i rozpacz poszkodowanych. Ze swym rozumieniem jest chyba w opozycji do poszkodowanych, którzy jak Polska długa i szeroka, za nic nie rozumieją, ba, pojęcia bladego nie mają, jak do tego mogło dojść. Należy więc przypuszczać, że prezes jest albo ponad nimi w swej wiedzy, albo kłamie, albo gówno wie.

Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (16):

Sortuj komentarze:

Ostatnio oglądałem p.Joanno p.Michnika który stwierdził ,że polski Kościół Rzymsko-Katolicki uczy nas obłudy i hipokryzji/ przy okazji promocji książki J.Grossa/ Czyżbym był tak wiernym synem Kościoła?

Komentarz został ukrytyrozwiń

Pani Joanną juz dziś odpowiedziałem na Pani jeden komentarz ale chętnie odpowiem na ten. Hipokryzja ale jazda moi znajomi zarzucają mi raczej nadmierną szczerość ale Pani niestety do nich nie należy. Szkoda. Pisałem o publicznym wyrażaniu emocji przez ludzi. napisałem ARTYKUŁ NA TEN TEMAT. Nie ma mowy żebym zaakceptował chamstwo płynące z mediów. Już tak mam. Sam nieraz klnę bo z racji wykonywanego zawodu często mam do czynienia z ludżmi do których nie przemawia język literacki ,zas przekleństwa tak. Co zrobić. Czy pani naprawdę nie rozróżnia sfery publicznej od prywatnej? Pozdrawiam.

Komentarz został ukrytyrozwiń

A, czyli wolimy hipokryzję, panie Robercie? Jak ludzie klną, to niech klną, ale tak, żebym ja nie słyszał i myślał, że jednak nie klną? Z całym szacunkiem, ale obłudą się brzydzę.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Tomaszu nie lubię i nie chcę być '' dymany'' .Zamieściłem swoją opinie i tyle ,tak samo bym zareagował na wulgaryzmy w tekście o Tusku czy Obamie. P.Witold przedstawił wykładnie z którą się zgadzam. Co do klnięcia politycznego to nie wiem jaki ma związek z tym o czym napisałem. J.Kaczyńskiego i jego formacji byłem zwolennikiem od czasu jej powstania ale nie muszę się z tego tłumaczyć? Prawda?

Komentarz został ukrytyrozwiń
  • Autor usunął profil
  • 24.05.2010 15:17

Za słowo cyklista( DO nie piszący już na w24) dostał Bana (nie jestem za żadnym banem) Słowo gówno natomiast jest wulgaryzmem i nie da się tego niczym uzasadnić , no chyba że polit poprawną retoryką.

A gdyby DO popierający załóżmy PIS użyłby tego samego słowa w odniesieniu do Pana Komorowskiego o że On g… wie, to też pani Joanno nawoływałaby Pani panów do tego, aby się nie burzyli. Byłby mały protest.

Zauważyłem, że wielcy tego świata (niektórzy, bardziej rozsądniejsi, którzy dbają o wyższe standardy) narzekają, że normy obyczajowe w polityce spadają na łeb. Były prezydent Niemiec Richard von Weizsäcker ubolewał nad tym, że w obecnej dobie nie ma mężów stanu i znacznie się obniżyły standardy polityczne. Elżbieta Czykwin w swej książce „Stygmatyzm społeczny” zamieściła słowa, jakie wypowiedział w Bundestagu Joschka Fischer, były lider Partii Zielonych, i były one skierowane do prezydenta Weizeckera, „Za przyzwoleniem, jest pan dziurą w dupie”.

Rozumiem ,ze tak mogą „gadać” ze sobą chamskie elity polityczne, ale przeciwny jestem żeby wulgaryzmami posługiwali się DO, tylko dlatego, ze to się wydaje postnowoczesne. Nic się nie wydaje. Po prostu rzecz się nazywa po imieniu-złamanie regulaminu


Regulamin w24 Roz. III punkt 19; roz. IV punkt 2 - Kodeks etyki dziennikarskiej i dobre obyczaje punkt 10 (Dziennikarz powinien okazywać szacunek osobom ze względu na ich odmienność ideową, kulturową, czy obyczajową, co nie oznacza zgodności z ich poglądami)

Takie francowate czasy, ze wulgaryzmy nie burzą, nie niepokoją, ale odmienne pogląd już tak i może się stać głównym powodem nerwic i złego samopoczucia.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Robert wolisz być dymany na okrągło przez tych co to bułkę przez bibułkę czy też bardziej wolisz usłyszeć prawdę chociaż czasami może być wulgarna w formie.
Wspomniany wyżej kandydat normalnie klnie politycznie na wszystkich co mu nie pasują a teraz od razu stał się Twoich idolem tylko dlatego że dla zmyły ględzi o zmianie w grzecznego ?

Komentarz został ukrytyrozwiń

P.Joanno daleko mi do wielkich tego świata i w d...e mam czy klną czy nie. To nie zadęcie ale dbałość i szacunek dla języka. Używanie wulgaryzmów na łamach prasy jest mocno dyskusyjne i raczej nie stosowane. Cytowanie ''wielkich'' jest czym innym. myli Pani najwyrażniej dwa pojęcia kląć prywatnie a publicznie. Jeśli nie ''czuje '' Pani różnicy to współczuje

Komentarz został ukrytyrozwiń

Co zaś do dyskusji panów - nie wiem, czy panowie zauważyli, ale wielcy tego świata (pomińmy może papieża) używają wulgaryzmów bez tego całego wzdęcia i zadęcia, z jakim panowie się od nich odżegnują. Minęły już czasy, kiedy wzbudzało to publiczne zgorszenie. A to, że ktoś nie klnie przed kamerami, nie znaczy, że nie klnie wcale. Ot, zwykły sposób na wyrażanie emocji, mocniejsze zaakcentowanie treści. Nie ma się o co burzyć.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Ja się zgadzam. Jak tak mu żal powodzian, to trzeba było zakasać rękawy i stanąć przy wałach. A nie biadolić z mównicy, że przemówienia na start kampanii nie będzie, skoro było. Ale naiwnych ci u nas w dostatek, biedny lud to kupi...

Komentarz został ukrytyrozwiń

P.Witoldzie autor podobnie jak wrogowie J.Kaczyńskiego nie wie jak go'' napocząć'' bo On bije ich mistrzostwem politycznym na głowę. Uciekanie sie do wulgaryzmów jest dla tych ludzi normą. ''Wesoły dziadunio'' dał im przepustkę to jadą po bandzie. Lecz bez ''wdzięku'' ''Profesora''

Komentarz został ukrytyrozwiń

Dziękujemy za Twoją aktywność w serwisie wiadomosci24. Do zobaczenia niebawem w innym miejscu.

Copyright 2017 Wiadomosci24.pl
#PRZEPROWADZKA: Dowiedz się więcej

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.