Facebook Google+ Twitter

OPINIE: Luźne przedwyborcze refleksje

Kampania wyborcza jest na ostatniej prostej. Za cztery dni nastanie cisza przedwyborcza, a już w niedzielę pójdziemy do urn, spełnić swój obywatelski obowiązek. Chcąc być świadomym elektorem, śledzę poczynania kandydatów. Zapraszam.

Staram się uważnie śledzić poczynania polityków na naszej rodzimej scenie politycznej. Z całym zaangażowaniem pomaga mi w tym TVP (nazwana przez posła Palikota tvPiS), gdyby nie ona, nie wiedziałbym, że połowa tych ludzi startuje w wyborach prezydenckich. Z całego serca dziękuję telewizji publicznej za to, że ich obowiązkiem jest pokazywanie spotów wyborczych wszystkich kandydatów. W takich chwilach myślę, że lata płaconego abonamentu radiowo - telewizyjnego przez moich rodziców na coś się zdały i były słusznym posunięciem. Niestety, to uczucie szybko i bezpowrotnie mija.

Kampania wyborcza jest na ostatniej prostej. Za cztery dni nastanie cisza przedwyborcza, a już w niedzielę pójdziemy do urn, spełnić swój obywatelski obowiązek. W końcu od tak długiego czasu (przeszło dwudziestu lat) kreuje się w nas postawę społeczeństwa obywatelskiego. To cieszy, że z roku na rok, z wyborów na wybory rośnie frekwencja wyborcza. Chociaż, statystyki pokazują, że polak potrzebuje "bata nad głową", żeby się sprężyć. W końcu największą frekwencją od '89 roku cieszyły się pierwsze częściowo wolne wybory prezydenckie i wybory do sejmu kontraktowego.

Chcąc być świadomym elektorem mojej przyszłej bądź, co bądź władzy wykonawczej lustruje programy kandydatów, no a przynajmniej ich spoty. Pierwszy nasuwa się pan Bogusław Ziętek. Historię zaprawdę ma zacną. Działacz opozycyjny, przewodniczący Wolnego Związku Zawodowego "Sierpień 80", przewodniczący Polskiej Partii Pracy. Z tą wiedzą siadam przed telewizorem i dzięki wcześniej wspomnianemu TVP śledzę co pan Ziętek ma mi do zaoferowania.

Niestety, ze spotu dowiaduje się tylko tyle, że pan Bogusław Z. nie chce podwyższenia progu emerytalnego. Szczerze mówiąc to będąc osobą dopiero co po szkole średniej, niewiele mnie to interesuje. Ja już na wstępie mojej kariery zawodowej pożegnałem się z emeryturą. Prawdopodobnie jej nie dożyje, bo dopadnie mnie jakaś choroba cywilizacyjna, bądź zaproponowana mi przez Państwo jej wysokość będzie tak zatrważająca, że wystarczy na suchą bułkę. Biorąc pod uwagę, że poparcie pana Bogusława Ziętka jest w granicach błędu statystycznego, nie kwapię się do tego, żeby wejść na jego stronę internetową i doczytać co chce mi dać jako potencjalny prezydent.

Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (0):

Dziękujemy za Twoją aktywność w serwisie wiadomosci24. Do zobaczenia niebawem w innym miejscu.

Copyright 2017 Wiadomosci24.pl
#PRZEPROWADZKA: Dowiedz się więcej

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.