Pozycja materiału w rankingach:
Jarosław Kaczyński pojawił się na sobotnim wiecu, ale powiedział niewiele. Zaapelował o solidarność z ofiarami powodzi i zniknął. Kandydat PiS nie musi się jednak odzywać, bo o wiele więcej mówią jego wyborcy.
Na placu Teatralnym w sobotnie popołudnie panował nastrój patriotycznego święta. Nad głowami zgromadzonego tłumu powiewały biało-czerwone flagi, niektóre przepasane kirem. Było też kilka chorągwi "Solidarności", a nie wiedzieć czemu zabrakło proporców partyjnych. Na transparentach pojawiły się wyrazy poparcia dla kandydata. "Jarku jesteśmy z Tobą" - głosił napis na jednym z nich.
Nie wszystko jednak na placu Teatralnym udało się perfekcyjnie. Nagłośnienie przemawiającego Jarosława Kaczyńskiego było fatalne do tego stopnia, że to co mówił, było słyszalne tylko w kilku pierwszych rzędach. - Nic nie słychać. Łachudry tak specjalnie zrobili - denerwowała się przechodząca obok mnie kobieta. Z tyłu sceny kilku mężczyzn obrzucało obelgami dźwiękowców i domagało się rozwiązania problemu. - Robicie to świadomie - krzyczeli w ich kierunku.
Trochę dalej od sceny, przy jednym ze skrzydeł Teatru Narodowego, utworzyła się kilkunastoosobowa kolejka. Po co stała? Do wzięcia były pamiątkowe pocztówki, po 4 zł za sztukę. A na nich karykatury polityków i sympatyków PO oraz... Jarosław Kaczyński na białym koniu walczący ze smokiem. Dwie dziewczynki rozdawały biało-czarne zdjęcia z tragicznie zmarłą parą prezydencką. - Nie mamy z tym nic wspólnego - wyjaśniał mi później Rafał ze sztabu kandydata PiS. - Ludzie sami zareagowali na obraźliwe słowa Bartoszewskiego i innych zwolenników PO - przekonywał.Zobacz także:
Artykuły
(21)
Galerie
(0)
Średnia ocen
(3.88)
Wiek: 23 | Miejscowość: Radzymin/Warszawa | Kraj: Polska
Ostatnie artykuły autora:
Sortuj komentarze:
Autor usunął profil 23.05.2010 19:21
Nic tylko głupie etykiety. Tak dalej, kto się zmęczy, kto pęknie. Ordynarne odzywki można z łatwością zebrać po wszystkich stronach. Która partia w wyborach do prezydenckiego fotela skorzysta z usług karnego elektoratu. Retoryczne pytanie.
Maciej Kuśmierek 23.05.2010 19:08
Nie tak dawno temu powiesiło się kilku świadków, w kilku aferach. Powiesił się też jeden z dyrektorów w URM - ie. Komisje śledcze niczego nie wyśledziły. Itp., itd. Czy to oznaki silnego państwa? Nie dał się Jarosław Kaczyński wmanipulować w wyborczą chryję. Niedobrze. Nie ma mięsa dla mediów na postronku PO. Zabrakło na tym wiecu prof. /?/ Wł. Bartoszewskiego. Ten umiałby odpowiedzieć PiS - owskim ekstremistom.
Wojciech Arciszewski 23.05.2010 18:54
Coś zdecydowanie nie wyszło. Wiecujący chcieli prawdziwego wiecu z rzucaniem obelg na kontrkandydatów i mocnymi słowami JK.
Do takiej retoryki widocznie przywykli na partyjnych spędach. Tymczasem Jarosław znowu wszystkich zaskoczył: dziennikarzy, bo nic zdrożnego nie powiedział oraz wiecujących, bo było zbyt łągodnie. A oni chcieli dać upust swej nienawiści i złości, pokrzyczeć głośno, że nie lubią PO, nie lubią niemieckiego Tuska, co to z Ruskimi się układa...Tak więc agresja nie znalazła ujścia. Chwalić Jarosława, ale jak tak dalej pójdzie to oszołomstwo się od niego odwróci , a wówczas kto przy nim pozostanie?
Powtarzam po raz kolejny, że ruszył mnie wczoraj obrazek z TV, tuz po wiecu .
Samochód Kandydata już odjeżdżą, a nim biegnie kilku podekscytowanych uczestników wiecu.Jeden mężczyzna w średnim wieku krzyczy CHROŃCIE GO !!!! CHROŃCIE GO!!!!!!!.............. ŻEBY I JEGO NIE ZAMORDOWALI !!!!!!!!!!!!!!
Tomaszewski zawieszony ! Teraz:"Hulaj dusza piekła nie ma"!
(odsłon: +2202)