Facebook Google+ Twitter

Pozycja materiału w rankingach:

19312 miejsce

OPINIE: Media obrzezują mózgi, Kaczyński walczy ze smokiem, czyli PiS wiecuje

Jarosław Kaczyński pojawił się na sobotnim wiecu, ale powiedział niewiele. Zaapelował o solidarność z ofiarami powodzi i zniknął. Kandydat PiS nie musi się jednak odzywać, bo o wiele więcej mówią jego wyborcy.

Prawa wiecu


Biało-czerwone flagi sugerowały patriotyczny charakter uroczystości / Fot. Marek MajewskiNa placu Teatralnym w sobotnie popołudnie panował nastrój patriotycznego święta. Nad głowami zgromadzonego tłumu powiewały biało-czerwone flagi, niektóre przepasane kirem. Było też kilka chorągwi "Solidarności", a nie wiedzieć czemu zabrakło proporców partyjnych. Na transparentach pojawiły się wyrazy poparcia dla kandydata. "Jarku jesteśmy z Tobą" - głosił napis na jednym z nich.

Ktoś zanucił "Rotę". Gromkie oklaski witały kolejnych polityków PiS, którzy pojawiali się w okolicy sceny. Owacje kilkakrotnie przerywały także krótkie wystąpienie Jarosława Kaczyńskiego. Nie zabrakło typowych dla wyborczych wieców, bojowych okrzyków "Zwyciężymy!" Z tej perspektywy było to kolejne, nudne, wyreżyserowane przedwyborcze spotkanie kandydata ze zwolennikami. Na dodatek wyjątkowo krótkie i zamienione w charytatywny koncert dla powodzian.

Wojna na dole


Karykaturę Donalda Tuska można było zakupić w formie pocztówki / Fot. Marek MajewskiNie wszystko jednak na placu Teatralnym udało się perfekcyjnie. Nagłośnienie przemawiającego Jarosława Kaczyńskiego było fatalne do tego stopnia, że to co mówił, było słyszalne tylko w kilku pierwszych rzędach. - Nic nie słychać. Łachudry tak specjalnie zrobili - denerwowała się przechodząca obok mnie kobieta. Z tyłu sceny kilku mężczyzn obrzucało obelgami dźwiękowców i domagało się rozwiązania problemu. - Robicie to świadomie - krzyczeli w ich kierunku.

Także media nie doczekały się zbyt entuzjastycznego przyjęcia. Gwizdy rozległy się, kiedy ks. Marcin Brzeziński z Caritas Polska dziękował stacjom TVN i Polsat za pomoc w zbiórce pieniędzy dla powodzian. Na jednym z transparentów widniał wielki napis "Media obrzezały wyborcom mózgi". - Może ktoś się od tego obudzi - tłumaczyli mężczyźni odpowiedzialni za happening. Jeżeli na placu Teatralnym pojawiała się prasa, to raczej pod postacią radykalnych, niskonakładowych wydawnictw, takich jak to z dużym tytułem "POlszewki" na pierwszej stronie.

Jarosław Kaczyński został przedstawiony na rysunku jako rycerz na białym koniu / Fot. Marek MajewskiTrochę dalej od sceny, przy jednym ze skrzydeł Teatru Narodowego, utworzyła się kilkunastoosobowa kolejka. Po co stała? Do wzięcia były pamiątkowe pocztówki, po 4 zł za sztukę. A na nich karykatury polityków i sympatyków PO oraz... Jarosław Kaczyński na białym koniu walczący ze smokiem. Dwie dziewczynki rozdawały biało-czarne zdjęcia z tragicznie zmarłą parą prezydencką. - Nie mamy z tym nic wspólnego - wyjaśniał mi później Rafał ze sztabu kandydata PiS. - Ludzie sami zareagowali na obraźliwe słowa Bartoszewskiego i innych zwolenników PO - przekonywał.

Obserwując ludzi przybyłych na wiec kandydata PiS trudno uwolnić się od wrażenia, że większość z nich ma obsesję na punkcie Platformy Obywatelskiej. Jarosław Kaczyński mógł przejść gwałtowną przemianę, ale co z jego elektoratem?

Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (4):

Sortuj komentarze:

  • Autor usunął profil
  • 23.05.2010 19:21

Nic tylko głupie etykiety. Tak dalej, kto się zmęczy, kto pęknie. Ordynarne odzywki można z łatwością zebrać po wszystkich stronach. Która partia w wyborach do prezydenckiego fotela skorzysta z usług karnego elektoratu. Retoryczne pytanie.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Nie tak dawno temu powiesiło się kilku świadków, w kilku aferach. Powiesił się też jeden z dyrektorów w URM - ie. Komisje śledcze niczego nie wyśledziły. Itp., itd. Czy to oznaki silnego państwa? Nie dał się Jarosław Kaczyński wmanipulować w wyborczą chryję. Niedobrze. Nie ma mięsa dla mediów na postronku PO. Zabrakło na tym wiecu prof. /?/ Wł. Bartoszewskiego. Ten umiałby odpowiedzieć PiS - owskim ekstremistom.

Komentarz został ukrytyrozwiń

a za arta 4 +daję..

Komentarz został ukrytyrozwiń

Coś zdecydowanie nie wyszło. Wiecujący chcieli prawdziwego wiecu z rzucaniem obelg na kontrkandydatów i mocnymi słowami JK.
Do takiej retoryki widocznie przywykli na partyjnych spędach. Tymczasem Jarosław znowu wszystkich zaskoczył: dziennikarzy, bo nic zdrożnego nie powiedział oraz wiecujących, bo było zbyt łągodnie. A oni chcieli dać upust swej nienawiści i złości, pokrzyczeć głośno, że nie lubią PO, nie lubią niemieckiego Tuska, co to z Ruskimi się układa...Tak więc agresja nie znalazła ujścia. Chwalić Jarosława, ale jak tak dalej pójdzie to oszołomstwo się od niego odwróci , a wówczas kto przy nim pozostanie?
Powtarzam po raz kolejny, że ruszył mnie wczoraj obrazek z TV, tuz po wiecu .
Samochód Kandydata już odjeżdżą, a nim biegnie kilku podekscytowanych uczestników wiecu.Jeden mężczyzna w średnim wieku krzyczy CHROŃCIE GO !!!! CHROŃCIE GO!!!!!!!.............. ŻEBY I JEGO NIE ZAMORDOWALI !!!!!!!!!!!!!!

Komentarz został ukrytyrozwiń

Jeśli chcesz dodawać komentarze, musisz się zalogować.

Najpopularniejsze

Copyright 2016 Wiadomosci24.pl

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.