Facebook Google+ Twitter

OPINIE: Obywatelu, złóż podpis!

Doskonale pamiętam wybory prezydenckie z 1995 roku, w których początkowo startowało 17 kandydatów. Wówczas, jako człowiek wkraczający dopiero w dorosłość, ale zainteresowany sytuacją w kraju uznałem, że to objaw całkowitego rozdrobnienia polskiej sceny politycznej.

http://commons.wikimedia.org/wiki/File:Political_campaign_-_New_Democracy_-_EP_election_2009_-_04.jpg / Fot. Grzegorz WysockiDziś nieco zmieniłem zdanie, choć nadal liczba kandydatów w wyborach sprzed 15 lat wywołuje uśmiech na mojej twarzy. W poniedziałek zamiar kandydowania w PKW zgłosiło 23. chętnych. Do 6 maja niedaleko, a zdobyć 99 tysięcy brakujących podpisów nie będzie łatwo. Sądzę więc, iż ostatecznie na placu boju pozostanie maksymalnie 10 kandydatów, a już to jest optymistycznym założeniem.

Patrząc dziś na zdjęcie wolontariuszy zbierających podpisy dla jednego z kandydatów pomyślałem sobie, że pójdę i również złożę parafkę. Stanie się tak nie dlatego, że popieram tego konkretnego człowieka i nie z powodu zbieżności poglądów - bo te mamy odmienne. Zrobię to dla demokracji, by przyczynić się do większego wyboru przy urnie.

Zapewne wielu krzyknie czytając powyższe słowa: co za głupota, ten czy inny kandydat nie osiągnie nawet pół procenta głosów, to rozbijanie sceny politycznej i odbieranie poparcia "normalnym" kandydatom. Pewnie sporo w tym prawdy, ale jest też druga strona - każdy obywatel Rzeczpospolitej, który ukończył 35 rok życia ma prawo wystartować w wyborach, takie są reguły demokracji.

Oczywiście na liście zarejestrowanych pretendentów do najwyższego urzędu są osoby, którym nie udzieliłbym poparcia nawet w imię demokracji. Odciągają mnie od tego czynu nie tylko ich poglądy, ale wyobraźnia, która podpowiada mi, w jaki sposób wyglądałoby państwo pod ich rządami.

Czytelników zachęcam jednak do składania podpisów według własnych upodobań. Pluralizm to wartość demokracji, a i tak ona sama "zatroszczy się" o to, by Polską nie rządzili ekstremiści.

Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (17):

Sortuj komentarze:

Jeśli wskazane jest popieranie pluralizmu dla niego samego, to nie wskazane byłoby zahamowanie przy "krzyżyku" dla któregokolwiek nazwiska. Czyż nie jest to brak konsekwencji.
Popieram więc w całej rozciągłości pluralizm - bez żadnych zahamowań. Ale zanurzając się głębiej w skarby publikowanej listy nazwisk dochodzę do wniosku, że prezentowany w niej pluralizm to co najwyżej dualizm lub trualizm nie mówiąc już trywialniżmie.
A okrągły stół .... Zaraz, zaraz, kiedy to było? Czy nie 9 lat po stanie wojennym? Czy może wczoraj? Ale rzeczywiści powołany tam został system, który pasuje jak ulał do socjalistycznej świadomości wszystkich jego uczestników.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Ja swojego komentarza nie będę pisał. Powielę Zdzisława Ryszarda Meca.

Komentarz został ukrytyrozwiń

5* należne za pluralizm! Podpis swój już złożyłem i wybierać będę, bo czuję obowiązek. Nie chcę być jednym z wielu narzekaczy, że jest tak źle. Nie chcę mieć pretensji do kogokolwiek o to czy tamto. Podejmę decyzję i wybiorę. Z każdego wyniku wyborczego będę zadowolony, bo świadomość udziału w wyborach i poczucie spełnienia obywatelskiego obowiązku jest ważne nie tylko dla samego siebie.

Komentarz został ukrytyrozwiń

A to lektura na wieczór:

Kampania PO i PiS z publicznego haraczu

29/04/2010

„Na kampanię prezydencką Platforma chce wydać cały limit, czyli do 15,5 mln zł” –podaje portal Gazeta.pl i cytuje skarbnika tej partii: - Mamy na kontach około 70 mln zł. 32 mln zł to pieniądze z subwencji, mamy za co zrobić kampanię.”

I jak dodaje gazeta.pl: „Podobną kwotę na kampanię prezydencką chce wydać PiS.”

Te wielkie pieniądze dają kandydatom PO i PiS ogromną przewagę w wyborach prezydenckich nad resztą kandydatów.

Również tych którzy reprezentują mniejsze, także finansowane z kieszeni podatnika, partie w Sejmie.

Janusz Korwin-Mikke sam siebie finansuje

– Do każdej kampanii dokładam jakieś 100 tys. zł – mówi dla dziennika „Rzeczpospolita” Janusz Korwin-Mikke, który swój start w wyborach uzasadnia: – Przecież ja tego nie robię dla siebie, tylko dla Polski.

Bliższych informacji udziela członek Sztabu Wyborczego: Anna Orzechowska, tel. 505 301 262

Linki do artykułów:

http://wiadomosci.gazeta.pl/Wiadomosci/1,80271,7826320,Telewizyjna_kampania_marszalka.html

http://www.rp.pl/artykul/468032_Szans__nie_maja__ale_walcza.html


http://partiawip.pl/wydarzenia/2010/04/29/kampania-po-i-pis-z-publicznego-haraczu/

Komentarz został ukrytyrozwiń

Przy "okrągłym stole" zasiadało wielu zacnych ludzi, panie Rafale. Nie przeczę. I być może było to jedyne wyjście z patowej sytuacji ale... Po była Magdalenka i układ, który trwa... Prawda, czy fałsz? Odpowiedź zależy od... http://dialogizpodlogi.blogspot.com/

Komentarz został ukrytyrozwiń

Z tego co czytam Pan Marszałek Bronisław Komorowski zyskuje moje poparcie. Gdzie mogę się podpisać? ..;)))
i właściwie, to mi wszystko jedno w jakiej jest Partii...;)

Komentarz został ukrytyrozwiń

Święta racja. Pan Kaczyński był jednym z przejmujących władzę w tamtym okresie i to w dużej mierze dzięki niemu mamy wolną Polskę i wolną Europę.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Olechowski tez był po stronie rządowej, teraz kandydat? Panie Rafale czytam ostatnio Heidegerra wiem , że pan go ceni. Ale ten BYT to pan wziął doslownie zmiana zdjęcia? To tylko z sympatii! Cenię Pana teksty wielce. pozdrawiam

Komentarz został ukrytyrozwiń

Nie pamięta się już, że uczestnikami Okrągłego Stołu byli:
Andrzej Stelmachowski, ks. Bronisław Dembowski (późniejszy biskup), ks. Alojzy Orszulik (jak wyżej), Alojzy Pietrzyk :) Tak jak nie pamięta się, co mówił (zresztą bardzo sensownie) Lech Kaczyński o tym wydarzeniu:

"Mądrość opozycji polegała wówczas na tym, że potrafiła skorzystać z okazji i rozpocząć przy okrągłym stole drogę do wolności pomimo niesprzyjających warunków. Okrągły Stół był przedsięwzięciem taktycznym, a nie organiczną umową zawartą pomiędzy rządzącymi a społeczeństwem reprezentowanym przez stronę opozycyjną"

oraz
"Uczestniczyłem osobiście w tamtych obradach. Ponoszę zatem za nie swoją cząstkę odpowiedzialności. Z dzisiejszej perspektywy wiem, że można było chcieć więcej i bardziej zdecydowanie negocjować. Tyle że jest to przekonanie nabyte wiele miesięcy i lat później" "

Komentarz został ukrytyrozwiń

"Rodzima bolszewia" - panie Zdzisławie - wypowiada sie na temat okrągłego stołu tutaj:
http://www.newsweek.pl/artykuly/sekcje/exclusive/okragly-stol--czyli-gra-o-polske-,36166,1

Komentarz został ukrytyrozwiń

Jeśli chcesz dodawać komentarze, musisz się zalogować.

Najpopularniejsze

Copyright 2016 Wiadomosci24.pl

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.