Zaloguj

Zarejestruj się

Zaloguj przez Facebook

Wiadomości24 > Wydarzenia > Polityka > OPINIE: Po drugiej debacie... Kaczyński wygrywa?

Dział: Polityka

Ocena: 60pkt

Oceń:

OPINIE: Po drugiej debacie... Kaczyński wygrywa?


Kaczyński w drugiej debacie, wg mnie, wypadł znacznie lepiej niż w pierwszej. I choć na pewno lepiej niż do poprzedniej się przygotował, nie jest to tylko jego zasługa.

Według mnie TVP wyraźnie pokazała, że jest telewizją ewidentnie pro-pisowską. Nie lubię sposobu bycia pani Lichockiej, delegowanej na debatę z TVP, ale nie o to chodzi. Była ona po prostu zupłenie nieobiektywna, ewidentnie i wybitnie tendencyjna; przydługi wstęp do debaty w jej wykonaniu brzmiał jak monolog etatowej działaczki PiS.

Pani Lichocka zadawała pytania ułożone dokładnie pod Kaczyńskiego - zupełnie nie 'prezydenckie', w stricte rządowej materii - choćby o Pandę etc, byle tylko dać prezesowi PiS punkt wyjścia do ataku na rząd.

Tak skonstruowanymi pytaniami ewidentnie zepchnęła Komorowskiego do defensywy i przyczyniła się do tego, że (zwłaszcza 'zastawiony' biurkiem i obłożony materiałami - Jarosław czuje się wtedy o niebo pewniej niż sam w wielkim fotelu - co także wizerunkowo wyglądało bardzo mizernie w ostatniej debacie - stąd targi sztabów o niby śmieszną, a jednak tak ważną scenografię) Kaczyński, z pomocą także Lichockiej, wypadł znacznie lepiej, niż ostatnio.

Dobry atak Kaczyńskiego


Prezes PiS na pewno lepiej też atakował, np. odczytując wyniki głosowań w Sejmie i imputując Marszałkowi (co byłoby wybitnie dziwne u ojca pięciorga dzieci, który nie zawsze nieźle zarabiał!), jakoby nie był za ulgami dla rodzin czy dzieci. Komorowski nie odparł tych zarzutów od razu - natomiast chwilę po debacie wyraźnie mówił, że nie głosował 'za' tylko dlatego, że chodziło o wydatki na łączną sumę ok. 12 mld zł, których nijak nie było w budżecie - to uzasadnienie wydaje mi się jak najbardziej sensowne.

Zwłaszcza biorąc pod uwagę cyniczne zagrywki PiS, gdy nie odpowiadając za budżet, cały czas chce coś komuś rozdawać (i to w tak głębokim światowym kryzysie!) - a rząd musi przecież trzymać jednak jakąś dyscyplinę budżetową, nie chcąc skończyć jak np. Grecja czy Włochy.

TVN z PiS-em?!


Skądinąd redaktor Kolenda -Zaleska z TVN (a niby to stacja PO:) też niezgorzej przyciskała Marszałka; mocniej myślę, niż Kaczyńskiego. W ogóle dobrze, że dziennikarze byli tak aktywni - do dla mnie wielki plus tej debaty - próbowali wyciągać, naciskać; szkoda tylko, że nie 'po równo' w stosunku do obydwu kandydatów.

Po tej debacie jedno jest pewne - dwaj panowie K. idą łeb w łeb, i dlatego tym bardziej trzeba iść głosować!!! Ja - nie chcąc m.in powtórki IV RP, organicznie nie znosząc hipokryzji - swój typ mam. I niczym nowym w czasie tej debaty (nie wspominam, że liczą się czyny, nie puste słowa!) Kaczyński mnie do siebie nie przekonał.

Słowa, słowa, słowa...


W debacie było jedno - "słowa, słowa, słowa". A obaj politycy (szczególnie jeden na eksponowanym stanowisku premiera!) mieli już dość czasu, by pokazać, jak myślą i, CO KLUCZOWE, JAK DZIAŁAJĄ!

Z wizyty u Camerona - a jego nazwisko w debacie padało parę razy, w kontekście sprzeciwu torysów m.in w sprawie dopłat dla rolników, także polskich - i jego przymierza z PiS,
utkwiło mi przede wszystkim jedno.

Rozpaczliwe machanie rękami przez Kaczyńskiego w obronnym geście, gdy Cameron zaczął się z nim witać po angielsku... z ledwie wydukanym, kompromitującym tekstem, że "nie rozumie".

"I don't understand" może być synonimem polskiego inteligenta?!


I wiadomo, nikt mu nie każe cytować Szekspira i mówić z akcentem z Eton, ale żeby przez dwa lata premierowania nie nauczyć się kilkudziesięciu podstawowych zdań i jakiegoś rozumienia, co się do niego mówi.. - to już naprawdę totalna kompromitacja!

I pomijając wszystko inne, kandydując na prezydenta, będąc 2 LATA! premierem (A PRZECIEŻ TO KLUCZOWE STANOWISKA W PAŃSTWIE!), a nie nauczyć się nawet podstaw angielskiego, tak przecież potrzebnego, by z przywódcami innych państw wymienić choć parę słów bez potrzeby ciągłej obecności tłumacza, to naprawdę kompromitacja i dla tego kandydata, i dla Polski!

Tym większa, że nie potrafiąc nawet zrozumieć prostego zdania po angielsku, Kaczyński nie potrafił tego przynajmniej jakoś 'ukryć'. I w efekcie człowiek, chcący być naszym prezydentem, już teraz - jako kandydat - robi Polsce wstyd na świecie, przed kamerami na powitanie premiera Camerona machając rekami i słabym głosem dukając - "nie rozumiem". Nawet przykro to komentować.

Zobacz także:


Komentarze: 81

Sortuj komentarze:

Artur Mączka 03.07.2010 09:07

Ocena: Ocena pozytywna 52 Ocena negatywna 48

Tekst wyraźnie kampanijny, a wisi i wisi. Cisza wyborcza trwa!

Komentarz został ukrytyrozwiń

Anna Zagalska 02.07.2010 21:39

Ocena: Ocena pozytywna 43 Ocena negatywna 43

Wczoraj miałam zamiar tu wpisać komentarz, ale jak się rozpisałam, to wyszedł mi artykuł ;) Dziękuję więc za natchnienie jakie wywołał ten artykuł oraz niektóre komentarze pod nim. Tak więc mój komentarz do tego artykułu mieści się tutaj: link Pozdrawiam ;)

Komentarz został ukrytyrozwiń

Jan Skierko 02.07.2010 19:42

Ocena: Ocena pozytywna 42 Ocena negatywna 38

Do pan Gdaka: Nie widzę powodu, abym komukolwiek mówił w twarz cokolwiek o Gierku, Jaruzelskim...
Pański sposób argumentacji, zaprezentowany powyżej, jest dla mnie nie do przyjęcia i poniżej jakiegokolwiek standardu polemiki. Myślę, że rodzina tragicznie zmarłego p. Pyjasa wolałaby, aby ich bliskim nie przerzucać się, żeby dowieść cokolwiek. Bez sięgania do cmentarza nie pan potrafi wyrażać własnych poglądów/antypatii?

Do pana Tomasza: W jednym akapicie protestuje pan przeciw przypisywaniu innym poglądów przez nich nie wyrażonych wprost, a w następnym sam je przypisuje. Proponuje czytać własne teksty po napisaniu. Ze zrozumieniem oczywiście.

Proszę także o informacje kiedy wychwalałem komunę? Kogo usprawiedliwiałem i kiedy? Nie podoba się mi sposób argumentacji i to wyrażam. To jest prawo polemiki, wymiany poglądów, którą pan nie tak dawno wychwalał. A teraz jak widzę tylko na wyzwiska pana stać. Proszę napisać coś polemicznego, jeśli pan umie. A jeśli posiada pan w arsenale argumentów tylko inwektywy to trudno.

Polemizuję z pańskim artykułem, ponieważ tak jak w każdym skrócie poglądów, znajdują się dla mnie interesujące ciekawostki, oprócz ogólników które każdy człowiek pisze i są zawsze słuszne.

Na przykład brzydzi się pan hipokryzją pisząc o plityce. Oj jak bardzo się pan brzydzi. Dla mnie to sprzeczność sama w sobie, gdyż w real-politic hipokryzja to normalność, dotyczy każdego polityka. Dodatkowo opisujac swoje poglady obrazuje je pan osobami (mniej lub bardziej panu bliskimi ideowo), które dla mnie są symbolem czegoś zupełnie innego. Tym razem piszę o dziennikarzu, który przedstawiony został jako symbol tego co dobre w dziennikarstwie. Napomykam też o hipokryzji.

W trakcie drugiej debaty red. Gugała zadał pytanie o cięcia w budżecie, które są fundamentem reformy fiansów publicznych. Jakie zmiany zaakceptuje, nie zawetuje kandydat po wyborze? (pisze z pamięci i przedstawiam sens pytania, nie cytuję)

01.07.2010 r. Wydanie wieczorne "Informacji" Polsat. Prowadzi Red. Gugała. Po mniej więcej 10 minutach serwisu informacyjnego słyszę, że niedoskonałe państwo Polska nie zapewnia właściwej opieki dla biednych dzieci. Słowa padają również z ust rzeczonego redaktora. Oczywiście jest rozwiązanie, fundacja Polsat.

Wystarczył jeden dzień, aby red. Gugała zmienił nagle zdanie co do potrzeb w wydawaniu pieniędzy. Nagle nie ma pytań co cięć tylko jak wydawać. Jak na gwiazdę dziennikarstwa i postulowanego kandydata na prezydenta to mało i tak hipokryzją pachnie.

Pomijam fakt, który jest obecnie nonsensownym standardem, czyli w ramach programów/artykułów informacyjnych zamieszczane są komentarze/reklamy autorskie. Nie ma rozgraniczenia pomiędzy dziennikarstwem informacyjnym i publicystycznym.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Henryk Kokot 02.07.2010 13:53

Ocena: Ocena pozytywna 42 Ocena negatywna 48

Gdzie się podziali zwolennicy PiS , którzy jeszcze niedawno zarzekali się, jak żaby błota, że tylko Kaczyński jest w stanie rozliczyć komunę i skutecznie walczyć z postkomuną. Jaki jest w końcu patriotyzm ich idola, skoro Gierek dla niego stał się patriotą. Tym samym, wnioskować można, że wszyscy walczący z komunizmem to zdrajcy narodu, wrogowie państwa. Idąc dalej, może należy zaufać dawnym przyjaciołom patrioty Gierka?
Po trupach do celu! Byle mieć władzę, jesli upodlenie się do sojuszu z Lepperem i Giertychem nie było oznaką pożądania władzy, to jak nazwać umizgi do Napieralskiego, Oleksego, Olejniczaka i to po tylu latach wbijania społeczeństwu, że SLD to partia zbrodniarzy. Krótko po katastrofie smoleńskiej wielu zdeklarowanych PiSowców twierdziło, że Jarosław to człowiek honorowy, który aby uniknąć podejrzeń, że wykorzystuje tragedię brata i jego rodziny do własnych celów, nie będzie kandydował, a nawet wycofa się z polityki. Miałem inne zdanie o tym kandydacie i jak widać nie myliłem się. Najwyraźniej trumny mogą służyć za schody.
O "narodowosci" Kaczyńskiego najlepiej swiadczą jego słowa: "stoicie tam gdzie stało ZOMO" - znaczy - kto nie z nami, to przeciw!

Komentarz został ukrytyrozwiń

Tomasz Radochoński 02.07.2010 13:20

Ocena: Ocena pozytywna 46 Ocena negatywna 44

Kolejny raz polecam czytanie ze zrozumieniem, to do p. Jana - ostatnie komentarze to tylko o hipokryzji _ Kaczyńskiego, konkretnie. I CHYBA ZUPEŁNIE NIE POTRAFI PAN CZYTAĆ?!

Gdzie ktoś z nas tu napisał, że 'Pyjas głosowałby na Komorowskiego'?! To już po prostu żałosne insynuacje i kłamstwa.

Zna Pan w ogóle choć trochę historię?! Wie, że Pyjas został bestialsko zamordowany?! Właśnie przez ludzi pokroju ( tej samej partii, tego systemu) Gierka?! I kiedy niby - 'patriota' Kaczyński teraz zaczyna ich wychwalać, coś chyba zaczyna być nie tak, nie sądzi Pan?!

No ale wiadomo - BEZKRYTYCZNI, BEZREFLEKSYJNY FANI KACZYŃSKIEGO będą go non stop usprawiedliwiać, nie mają odwagi powiedzieć - tu przesadził. Kiedy EWIDENTNIE przesadził, i chyba wie to każdy, kto nie był w SB albo w czołówce PZPR!

Nie wiem, czy Pan był - ale poglądy w wychwalaniu komuny, bez zupełnego względu na pomordowanych przez ten system, reprezentujecie bardzo zbliżone!

Komentarz został ukrytyrozwiń

Rafał Gdak 02.07.2010 08:01

Ocena: Ocena pozytywna 48 Ocena negatywna 39

Pan powie to rodzinie Pyjasa, w twarz! Że Edward Gierek był patriotą! Rodzinie Brożyny również.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Jan Skierko 02.07.2010 06:57

Ocena: Ocena pozytywna 44 Ocena negatywna 45

Tak Pyjas głosowałby na Komorowskiego. Podobnie Jagiełło, Mieszko i spółka. Napomknę p. redaktorowi, ze oni nie żyją i głosu zabrać nie mogą. Więc podpieranie się ich opinią jest nie fair tzn. nie uczciwe.
Przy okazji widzę, że p. Tomasz już nie jest tak rygorystyczny co do hipokryzji.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Rafał Gdak 02.07.2010 00:13

Ocena: Ocena pozytywna 43 Ocena negatywna 32

A Pyjas się w grobie przewraca!

Komentarz został ukrytyrozwiń

Rafał Gdak 02.07.2010 00:11

Ocena: Ocena pozytywna 41 Ocena negatywna 37

1976 r jak widać się zapomniało i okoliczności, które spowodowały powstanie KOR-u między innymi. Ścieżki zdrowia także. Zacytujmy PATRIOTĘ Gierka:

"(...) sytuacja w kraju ewoluuje w dobrym kierunku, normalizacja dokonuje się na bazie pryncypialnej krytyki, ale bez osobistych napaści, bez historii obrachunkowych. (...) chcemy bardziej zacieśnić współpracę Polski ze Związkiem Radzieckim. Chcemy oderwać się od niedobrych praktyk orientowania się na Zachód"

Komentarz został ukrytyrozwiń

Tomasz Radochoński 02.07.2010 00:11

Ocena: Ocena pozytywna 47 Ocena negatywna 36

Trafne z tym Jaruzelskim.. ba! może usłyszelibyśmy jeszcze pochwałę "GW":) Którą, jak wiadomo, Kaczyński (mimo iż wspólnie wtorzyli wolna Polske i walczyli z komuna, tzn. środowiska KOR i później Gazety wg mnie i wcześniej, i mocniej:))

uważa za znaaacznie większe zło niż PRL, postkomunistyczni działacze jak np. Oleksy itd..
NO, ale na jego logikę zawsze można liczyć.

Komentarz został ukrytyrozwiń

odśwież

Maksymalnie 4000 znaków. (możesz jeszcze wpisać: 4000)

Reklama

Najpopularniejsze

Reklama
Copyright 2012 Wiadomosci24.pl
Realizacja serwisu: Gratka Technologie Sp. z o.o.