Pozycja materiału w rankingach:
Kiedy przed 10 kwietnia, zaczęto rozważać szanse kandydatów na prezydenturę, murowanym faworytem był Donald Tusk. Lech Kaczyński był na tyle nisko oceniany, że PO nie zadała sobie trudu przygotowywania specjalnej strategii.
Platforma Obywatelska uważała, że dotychczasowa polityka dezawuowania Lecha Kaczyńskiego jest wystarczająca. Rezygnacja Donalda Tuska, chociaż niespodziewana, nic w tej materii nie zmieniła. Wszystkie sondaże pokazywały bardzo dużą przewagę kandydata PO. Jej zabawa w prawybory, bo inaczej trudno tą hucpę nazwać, miała za cel wyłącznie skanalizowanie uwagi mediów i odciągnięcie ich od afery hazardowej. Tragedia smoleńska spowodowała lekki niepokój w PO. Próbowano poprzez media wykazać, że kandydowanie Jarosława Kaczyńskiego jest złym wyborem. Starano się wmówić opinii publicznej, że nie powinien startować. Argumentowano, że będzie starał się wykorzystać tą tragedię w celach politycznych. Do tej mocno lansowanej tezy ochoczo przyłączyli się dziennikarze z mediów komercyjnych i portali społecznościowych. Zobacz także:
Artykuły
(33)
Galerie
(0)
Średnia ocen
(4.83)
Wiek: 54 | Miejscowość: warszawa | Kraj: Polska
Ostatnie artykuły autora:
Sortuj komentarze:
Jaś Fasola 18.09.2010 11:35
Panie Robercie gdzie Pan był jak krzyż z przed palacu zabierali? Co?
Przeglądł Pan Komentarze? Uwazam Pana za lekko wykrzywionego. Czy słuchał Pan dzisiaj radia Maryja?
Gdzieś ktoś napisał ze powinien Pan grać w mrocznej komedii " Świat wg Kiepskich"
Sytuacja mnie cieszy i to bardzo. Teraz już widać kwasy w PO a to dobrze wróży PIS-owi. Jestem zwolennikiem tej formacji i uważam że tak wyrażne zbliżenie się w notowaniach do PO po okresie jej hegemonii to sukces.
Kszysztof Ligęza 18.09.2010 11:28
Brawo Panie Kazimierzu osobiscie uważam artykuł za tendecyjny. Właśnie w komunie byli tacy dzienikarze jak Pan Ramark i pisali pod publiczkę. Dla mnie żałosne.
Justyna-Maria Bartkowiak 03.08.2010 20:18
Tak to już jest . Kłótnia do niczego nie doprowadzi WAS.
Autor usunął profil 25.07.2010 22:21
Prawdziwym sędzią jest Bóg i po części historia, to ona osądziła i Napoleona i Piłsudskiego. Komorowskiego też to czeka, ale jeszcze ni teraz. Skąd w Panu tyle nadęcia?
Widać, że nie był Pan w wojsku.
Robert Ramark 21.07.2010 15:16
Panie Kazimierzu nich Pan wypuści trochę pary. Stawia się Pan na pozycji Demiurga. Strategia a gdzie tego uczą ? Bo chyba nie we wojsku. wie Pan jest coś takiego jak metodologia Historii NiecghPan im wyślę tą ''Złotą Myśl'' , że zwycięzców się nie sądzi. Od razu wyślę Pan na emeryturę setki naukowców sądzących Napoleona czy Sobieskiego a że już o Piłsudskim nie wspomnę.
Autor usunął profil 20.07.2010 16:09
Pani Magdo, proszę o fakty, dowody na to, że druga osoba w naszym państwie uwikłana jest w afery.
Aferę wywołał sam szef CBA, który teraz ma kłopoty z prawem.
Proszę wymienić te afery,
Pozdrawiam i życzę optymizmu i obiektywizmu, platforma nie gryzie, zapewniam Panią :)))
Autor usunął profil 20.07.2010 16:00
Panie Tomaszu, ma Pan ode mnie piąteczkę za trafną ripostę. Polityka polityką, ale Panowie - gdzie jest miejsce na honor, godność, prawdę, szacunek dla przeciwnika? Po trupach, byle do władzy. Władzy nad wszystkim i wszystkimi, marzenia o byciu drugim Piłsudskim już prawie się zaczęły krystalizować. Trzeba cierpliwie poczekać pięć lat, ale jak tu być cierpliwym, kiedy lada miesiąc wybory samorządowe i wizja porażki. Trzeba gnoić rządy PO, jak tylko się da - to się nazywa konstruktywna opozycja i patrzenie władzy na ręce - tak to nazywają demagodzy z PiS.
Więcej miłości bliźniego proponuję prezesowi i jego wyznawcom. Miłość góry przenosi, ale czy stary, bardzo stary kawaler był kiedyś zakochany? Podobno tak, ale zawiódł się i skończył od tamtej pory z miłością. Teraz żyje tylko walką. Ciekawe, czy był w wojsku, ale chyba nie, bo nie umie pływać ani jeździć rowerem, samochodem też nie, prawa jazdy nie ma.
Gdyby był w wojsku nauczono by go strategii walki, a tak.... pozostaje mu wierny posłuch dla tych od marketingu politycznego. Dla zdobycia władzy zrobiłby wszystko, czego już dawał dowody.
Pozdrawiam, życzę uśmiechu na twarzy, śmiech to radość duszy, dusza się raduje, kiedy człowiek ma czyste sumienie.
Życzę więc wyznawcom prezesa czystości sumienia.
Autor usunął profil 20.07.2010 15:42
W polityce najważniejszym miernikiem nie są notowania lecz skuteczność. Skuteczniejszy od Kaczyńskiego okazał się Komorowski, nasz obecny prezydent.
A skuteczność PiS już w czwartych wyborach z rzędu jest godna pożałowania.
Autor usunął profil 20.07.2010 15:39
Ja podsumuję ten artykuł CZTEREMA krótkimi słowami: ZWYCIĘZCY SIĘ NIE SĄDZI.
Chyba, że mam chorobę Alzheimera i nie pamiętam, kto został prezydentem: Kaczyński czy Komorowski.
Stanisław Tomaszowski 12.07.2010 17:58
Panie Ramark normalnie '' Świat według Bundych".
Tomaszewski zawieszony ! Teraz:"Hulaj dusza piekła nie ma"!
(odsłon: +2202)