Facebook Google+ Twitter

Pozycja materiału w rankingach:

127718 miejsce

Opinie. To nie Polska jest najważniejsza ...

  • Źródło: Gość dnia
  • Data dodania: 2010-06-20 21:19

Długie przemyślenia doprowadziły mnie prawdopodobnie do rozszyfrowania, dlaczego Jarosław Kaczyński nie powinien być prezydentem. Jest miłym człowiekiem, lubi zwierzęta, jest dobrym politykiem, ma poczucie humoru. A więc dlaczego nie?

Być może czasami zbyt dużo próbuje powiedzieć wprost, a czasami "uknuć" intrygę zamiast powiedzieć wprost - ale z pewnością trudno jest powiedzieć, że się go nie lubi, szczególnie po kolejnej przemianie i kolejnych obietnicach.

Problem leży głębiej - w podstawie ideologii, którą wyznaje. Główne hasło "Polska jest najważniejsza" jest błędne. Otóż czasy, gdy należało poświęcić swoje dobro, dobro dzieci, rodziny dla "Ojczyzny" minęły.

Hasło to było dobre, gdy brakowało argumentów do przekonania obywateli do poświęceń - wówczas dobro małej grupy rządzących uzasadniało się "dobrem ojczyzny". Należy zastanowić się czym jest Polska. Przecież to ogół obywateli - Polaków. I to Polacy są najważniejsi - nie Polska. Hasło powinno brzmieć "Polacy są najważniejsi". Należy dążyć do tego, aby każdemu obywatelowi żyło się jak najlepiej i aby każdy chciał być Polakiem.

Należy dążyć, aby bycie Polakiem było powodem do dumy. Bycie Polakiem powinno budzić podziw ze względu na osiągnięcia i sposób prowadzenia polityki, a nie ze względu na współczucie, że byliśmy zawsze ofiarą polityki krajów sąsiednich. To nie stwierdzenie, że Polska liczy się w Europie i na świecie spowoduje, że będziemy naprawdę ważni. To umiejętnie prowadzona przez Polaków polityka spowoduje, że przywódcy innych państw będą liczyć się z Polakami, którzy są dumni z ojczyzny.

Aby nie był to fakt bez pokrycia, wystarczy spojrzeć na Stany Zjednoczone, które tak często są stawiane za wzór przez wielu polityków. W mojej ocenie amerykanie to najbardziej patriotyczny naród. Są dumni ze swojej flagi, są dumnie ze swoich żołnierzy (pomimo, że uważają ostatnie misje za pomyłki), są również dumni z prezydenta, mimo, że wielu z nich krytykuje jego decyzje.
No i przede wszystkim jest wielu chętnych do bycia Amerykaninem, mimo, że nikt nie głosi hasła "Stany Zjednoczone są najważniejsze", ale kierują się hasłem zwiększania dobrobytu wszystkich obywateli.

Moją tezę potwierdzają również niektóre metody stosowane w ostatnich dniach przez sztab PIS w kampanii. Pozowanie z owieczką, przyjazd fiatem Pandą do fabryki fiata, obietnice których nigdy nie da się spełnić, mówienie ludziom to co chcą usłyszeć,
czy przelew z NFZ do szpitala do którego przyjeżdża to tylko niektóre "zabiegi marketingowe". Sądzę, że Jarosław Kaczyński, jako człowiek inteligentny, nie jest z nich w pełni zadowolony i wolałby przedstawić swoją politykę "wprost" nie ukrywając trudnych haseł. Ale w imię "dobra wyższego" jakim jest dla niego "Polska" i urząd prezydenta, poświęca swoje idee. Inni kandydacie niestety postępują podobnie, ale głoszone przez nich hasła nie są przepełnione ideologią.

Sądzę, że podejście prezesa PIS wynika z wychowania i czasów w jakich się wychował. W mojej ocenie jego poglądy są bardzo zbliżone do poglądów generała Jaruzelskiego i również wynikają z ogromnej dbałości o ojczyznę jako ideę samą w sobie, bez uwzględnienia obywateli. Generał Jaruzelski również przedkładał dobro ojczyzny nad dobro obywateli wprowadzając stan wojenny. Ta droga wydaje się jednak błędna w obecnych czasach. A więc pomimo bardzo dobrych chęci, talentów i miłego usposobienia Jarosław Kaczyński nie będzie w stanie zrozumieć, dlaczego jego ideologia nie sprawdzi się w kraju, który aspiruje do bycia wolnym i demokratycznym krajem.

Jadzia Mostkowska
Materiał opublikowany na stronie: www.PaniJadzia.pl

Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (0):

Dziękujemy za Twoją aktywność w serwisie wiadomosci24. Do zobaczenia niebawem w innym miejscu.

Copyright 2017 Wiadomosci24.pl
#PRZEPROWADZKA: Dowiedz się więcej

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.