Facebook Google+ Twitter

Opole 2011 - Dzień pierwszy festiwalu okiem telewidza

Tegoroczny Krajowy Festiwal Piosenki Polskiej w Opolu miał wyjątkową akcję promocyjną. Już od kilku tygodni telewizja nadawała żartobliwe spoty z rzekomych castingów i programy "3 - 2 - 1 - O!pole". Reklamy nadawało także nieustannie Polskie Radio. A czy było co reklamować?


Sebastian Karpiel-Bułecka, lider nagrodzonego zespołu "Zakopower". / Fot. Sławek/licencja Creative Commons/ WikipediaKoncert (wielkie słowo!) SuperPremier wywołał u mnie zdziwienie i spore poczucie zażenowania. Jak to jest, że w 38-milionowym państwie, gdzie co rusz ktoś mieni się artystą, nie można zebrać na tyle nowych piosenek, by stworzyć pełnowymiarowy koncert premier, jak to drzewiej bywało. Na 48. KFPP w Opolu zaprezentowano 5 (sic!) premier - w tym jedną dołączoną przez organizatorów w ostatniej chwili na zasadzie "dzikiej karty" ("Hałas" Patricii Kazadi).

Na szczęście przynajmniej trzy z nich były interesujące pod względem muzycznym i wykonawczym: "Boso" zespołu "Zakopower", "Escape" Kasi Wilk i "Zapach nieba" Juliusza Nyka, który w ubiegłym roku wygrał Debiuty Opola. Wszystkie one zostały nagrodzone; główną nagrodę im. Karola Musioła zdobył "Zakopower" z Sebastianem Karpielem-Bułecką.

W tegorocznych Debiutach (oczywiście: SuperDebiutach) wzięło udział czterech młodych wykonawców: Marcin Chudziński, laureat telewizyjnej "Szansy na sukces", Michał Bober, Sławomir Bieniek i zespół "Neony". Organizatorzy kazali im wykonać piosenki Krzysztofa Klenczona, a to z powodu przypadającej właśnie 30. rocznicy śmierci artysty (te rocznice są leitmotivem tegorocznego festiwalu: drugiego dnia festiwalu obchodzone będzie 40-lecie "Lata z Radiem" i 70. urodziny Ewy Demarczyk).

Debiutantom towarzyszyła orkiestra pod dyrekcją Tomasza Szymusia, a zapowiadał ich debiutujący w roli konferansjera Jarosław Kret, który zastąpił przy boku Pauliny Chylewskiej irytującego Piotra Kędzierskiego. Adepci sztuki estradowej zaśpiewali "10 w skali Beauforta", "Nikt na świecie nie wie", "Historia jednej znajomości", "Kwiaty we włosach". Za wykonanie tej ostatniej Marcin Chudziński otrzymał nagrodę im. Anny Jantar.

Pierwszy dzień 48. KFPP w Opolu zakończył "Kabaret on" z udziałem Kabaretu Moralnego Niepokoju, Grupy MoCarta, Kabaretu Skeczów Męczących, Paranienormalnych, Kabaretu pod Wyrwigroszem i Krzysztofa Piaseckiego. Ale te emocje już sobie darowałem.

Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (16):

Sortuj komentarze:

Mira
  • Mira
  • 12.06.2011 21:22

Nie mialam przyjemnosci ogladac calego festiwalu-ale zgadzam sie wialo nudą.
A nowe aranzacje starych utworow to pomylka.

Komentarz został ukrytyrozwiń
zorko
  • zorko
  • 12.06.2011 21:03

Ja uwazam ze wtym roku fest.opolski drgnal w dobrym kierunku ,bylo szybko, zwiezle i nie wialo nuda. poza wpadka ORGANIZATOROW , ktorzy przykryli PRZEPASC -szmata pod scena , wktora wpadla wspaniala,energetyczna i utalentowana KASIA WILK. Oczywiscie czas skonczyc z pokazywaniem tzw.STARYCH GWIAZD a promowac mlodych ,zdolnych i PIEKNYCH artystow.W sumie chyba bylo niezle !!

Komentarz został ukrytyrozwiń
puchacz
  • puchacz
  • 12.06.2011 17:54

a naśladownictwo demarczyk parodia nie ten głos i nie to wykonastwo

Komentarz został ukrytyrozwiń
puchacz
  • puchacz
  • 12.06.2011 17:51

takich gwiazd jak czerwone gitary sobczyk majdaniec i innych z lat 60 nie będzie przez 200 lat i nie będzie takiego opola z każdym dziesięciolecim chyliło się ku upadkowi a teraz to nuda sama reklama i kicz

Komentarz został ukrytyrozwiń
Grzegorz Wegorz
  • Grzegorz Wegorz
  • 12.06.2011 10:01

Nie badzcie tacy pesymistyczni w swoich ocenach.Festiwal,to nie tylko amfiteart,ale cale miasto i imprezy towarzyszace.Sami wykonawcy duzo zepsuli zachowujac sie dziwnie:obowiazkowo z ochrona/jakby cos im grozilo/,z komorkami na ulicach/nieustanne rozmowy nawet w czasie marszu/,podczas zalatwiania spraw z kims b.waznym,zachowujac sie ogolnie sztucznie.Same koncerty byly b.dobrze wyrezyserowane.Wykonawcy niezli,a publicznosc bawila sie wspaniale.Ten koto byl powinien byc zadowolony.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Nie oglądałam, więc nie podsumuję.

Komentarz został ukrytyrozwiń
Antek
  • Antek
  • 11.06.2011 19:48

Opole 2011 - KPINA! Cała impreza już na odległość trąciła naftaliną i moherami. Prawdziwą paranoją było to, że jeszcze zanim ogłoszono wyniki, już M. Rodowicz dziękowała i kłaniała się, jakby wiedziała już wcześniej, że wygrała - parodia klasy TVP1. Totalna porażka !

Komentarz został ukrytyrozwiń
Adam Stępień
  • Adam Stępień
  • 11.06.2011 17:53

Cóż porażka to mało powiedziane najzwyklejsza komercja dobrze ze bilety rozdawali w zakładach pracy za darmo bo wątpię co by chciał ktoś iść tam za własną kasę. Występ Ewy F. fantastyczny a i Ania Wyszkoni też świetna. Szkoda że te perły z lamusa nie chcą odejść i oddać młodym zdolnym scenę, może byśmy troszeczkę inaczej patrzeli na naszych artystów gdybyśmy im dali szansę rozwinąć skrzydła :D nie koniecznie łabędzie.

Komentarz został ukrytyrozwiń
Olka28
  • Olka28
  • 11.06.2011 16:21

Najlepsze wystepy dali Kowalska i Soyka-cała reszta to kaszna... a Blue Cafe powinni dostac całkowity zakaz wystepowania za profanacje przeboju U2..

Komentarz został ukrytyrozwiń
Opolanka
  • Opolanka
  • 11.06.2011 15:54

Gdzie festiwal piosenki POLSKIEJ??? Okazuje się, że "wielcy" artyści nie potrafią śpiewać na żywo. Patrycja Markowska to totalna porażka. Dobrze, że chociaż wygrał Marcin Chudziński w tym pożal się Boże konkursie SMS, to chyba za cierpliwość. Oprócz wiecznej Pani Rodowicz brakowało wiecznego Bajmu i już byłby komplet. Zgadzam się z przedmówcami Ewa Farna była zdecydowanie lepsza od utytułowanej Maryli Rodowicz. Może ktoś powróci do dawnej formuły festiwalu, i znowu zobaczymy i usłyszymy młodych zdolnych. Pozdrawiam

Komentarz został ukrytyrozwiń

Dziękujemy za Twoją aktywność w serwisie wiadomosci24. Do zobaczenia niebawem w innym miejscu.

Copyright 2017 Wiadomosci24.pl
#PRZEPROWADZKA: Dowiedz się więcej

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.