Facebook Google+ Twitter

Pozycja materiału w rankingach:

5179 miejsce

Opole. Nocne zatrzymanie samotnej matki. Kto zawinił?

Dramat rozgrywał się późną nocą. We wtorek w Opolu, krótko przed godziną 22, do domu samotnej matki wychowującej dwoje małych dzieci, zapukali policjanci. Około północy matkę wywieziono do aresztu a malutkie dzieci do rodziny zastępczej.

Policjanci weszli do mieszkania matki samotnie wychowującej dzieci z nakazem sądowym doprowadzenia jej do aresztu. Dwoje małych dzieci przed północą odwieziono do rodziny zastępczej. Powodem decyzji sądu była niezapłacona grzywna, w wysokości 2300 zł, nałożona na nią przez Urząd Skarbowy. Sprawa zbulwersowała wczoraj opinię publiczną, a premier Donald Tusk zareagował stanowczo, że oczekuje wyjaśnienia tych działań w ciągu godzin, nie dni.

Według rzecznika komendanta opolskiej policji, funkcjonariusze przez ponad godzinę "próbowali załatwić sprawę w sposób jak najłagodniejszy dla dzieci i matki". Takie działania, które wynikają z nakazu sądu są bardzo trudne dla policjantów, bo "muszą respektować normy prawne" - tłumaczy mediom rzecznik opolskiej policji - czytamy w serwisie http://www.tvn24.pl/wiadomosci-z-kraju,3/cicho-kulturalnie-i-bez-zastrzezen-policja-o-zatrzymaniu-samotnej-matki,285173.html.

Sąd w orzeczeniu decyzji napisał – jak informuje rzecznik policji, że w zamian za niezapłaconą grzywnę, kobieta miała odbyć karę zastępczą w postaci - jak napisano w oświadczeniu - "25 dni pozbawienia wolności/aresztu". Sąd jednocześnie zaznaczył, że jeśli kobieta wpłaci zaległą kwotę, należy odstąpić od wykonania kary. W oświadczeniu napisano też, że skazana - mimo wezwania na rozprawę - nie stawiła się w wyznaczonym terminie i we wskazanym miejscu. Dlatego sąd zarządził policyjne doprowadzenie kobiety do aresztu w celu odbycia kary.

Kobieta twierdzi, że cały czas żyła ze świadomością, że "kara została umorzona". Policjanci zapewnili, że jeśli wpłaci pieniądze na konto sądu, mogą odstąpić od jej zatrzymania. W obecności policjantów kobieta, wraz z sąsiadką, wykonała w nocy kilkanaście telefonów do znajomych, z prośbą o pomoc finansową. Telefony były bezskuteczne. Dzieci - dwuletnia córka i sześcioletni syn - w tym czasie spały. Policjanci zorganizowali dla dzieci profesjonalną opiekę w rodzinie zastępczej.

W pogotowiu opiekuńczym przebywały, aż do zwolnienia matki z aresztu - w środę w południe. Wcześniej zdołała ona z aresztu, zdobyć wymaganą kwotę grzywny i wpłaciła ją na konto sądowe. Dziś mają być znane ustalenia kontroli sprawy, wyznaczonej przez resorty: sprawiedliwości i spraw wewnętrznych.

Wczoraj premier Donald Tusk powiedział do kamer telewizyjnych, że tego typu działania są niedopuszczalne, a wyjaśnienie sprawy aresztowania kobiety nie powinno pozostawiać wątpliwości, co do tego, kto jest odpowiedzialny za wydarzenia z Opola.

Minister spraw wewnętrznych Jacek Cichocki powiedział, o czym informuje dzisiaj http://www.polskieradio.pl/5/3/Artykul/712543,Ktos-zawinil-Zatrzymanie-samotnej-matki, że sąd i policja powinny wykazywać się szczególną wrażliwością, kiedy w grę wchodzi "dobro dzieci". Dodał, że jeśli w przypadku opolskim zostało naruszone dobro dzieci, to wobec winnych będą wyciągnięte stosowne konsekwencje.

Także Rzecznik Praw Obywatelskich i Rzecznik Praw Dziecka zajmą się wyjaśnieniem sprawy. Rzecznik Praw Dziecka, Marek Michalak zapowiedział kontrolę – jak to określił - całej dokumentacji w tej sprawie. Chce nie tylko sprawdzić, czy z tego przykrego zdarzenia wyciągnięto odpowiednie wnioski na przyszłość, które uchronią inne rodziny w podobnych przypadkach i od podobnych problemów.

Dzisiaj Sąd Okręgowy w Opolu – po wczorajszych krytycznych komentarzach przedstawicieli władz państwa o aresztowaniu samotnej matki - opublikował na swoich stronach internetowych komunikat, który informuje, że samotna matka nie musiała być aresztowana za dług wobec skarbówki, gdyż można było ją ukarać w inny sposób. Jak podaje portal rmf24.pl - okazuje się, że zamiast grzywny, której nie była w stanie zapłacić, "mogła spłacić swoje zobowiązanie, pracując społecznie".

Według prezesa sądu, "wypowiedzi polityków, przedstawicieli mediów i policji", którzy starają się wskazywać na zbyt surowe potraktowanie skazanej czy też na "nieprawidłowe i sprzeczne z prawem działania Sądu Rejonowego w Opolu ws. zatrzymanej matki, są nieuprawnione" – czytamy w portalu http://www.rmf24.pl/fakty/polska/news-samotna-matka-z-opola-nie-musiala-zostac-aresztowana-sad-chc,nId,644737.

Jak wyjaśnia – ponieważ postępowanie komornika, który chciał ściągnąć należność "okazało się bezskuteczne", sąd rejonowy wydając wyrok, miał zamiar zamienić grzywnę na karę w postaci prac społecznie użytecznych. Jednak oskarżona - mimo zawiadomienia o posiedzeniu w sprawie zamiany kary - nie stawiła się w sądzie. Przez to uniemożliwiła sądowi zamianę grzywny na pracę społecznie użyteczną. A taka forma wykonania grzywny - z woli ustawodawcy, czyli posłów i senatorów, wymaga zgody skazanego – informuje prezes sądu.

Stanisław Cybruch


Zarejestruj się i napisz artykuł
Znajdź nas na Google+

Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (0):

Jeśli chcesz dodawać komentarze, musisz się zalogować.

Najpopularniejsze

Zobacz także:

Copyright 2017 Wiadomosci24.pl

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.