
Obnażona, czekałam, by dowódca mógł wepchnąć dłoń głęboko, aż ból wybuchnie krwią. „Dziewica”, powiedział, mogłam się ubrać. Ja tak, ale nie Mazalith, walcząca z mdłościami pierwszej ciąży
8 Rzekli wówczas: «Któreż to z pokoleń izraelskich nie przybyło do Pana w Mispa?» [Stwierdzono, że] oto z Jabesz w Gileadzie nikt nie przybył do obozu na zebranie.
Pasożyt w moim brzuchu porusza się. Czekam. Moja matka, ojciec i bracia. Leżeli, a ja obnażona czekałam, by dowódca mógł wepchnąć dłoń głęboko, aż ból wybuchnie krwią. „Dziewica”, powiedział, mogłam się ubrać. Ja i inne, ale nie Mazalith, walcząca z mdłościami pierwszej ciąży. Widziałam, jak klęczy.
Tak było co noc, a potem przychodzili do mnie Oni. Matka, brat z wielką raną zamiast twarzy, siostra Jezebel i jej maleńki synek, i Mazalith. Ojciec zakrywał przede mną gardło, ale ja wiedziałam, że gdyby pochylił głowę nieco do przodu, nie mogłaby się utrzymać. Przychodzili, a we mnie zaczął rozwijać się on - pasożyt.
Zobacz także:
Artykuły
(35)
Galerie
(2)
Średnia ocen
(3.77)
Miejscowość: Słupsk | Kraj: Polska
Ostatnie artykuły autora:
Sortuj komentarze:
zofia nowak 18.05.2008 12:53
Własnie ci bogowie plemienni zawsze robili taka krwawa kaszanę im podporządkowanym. Dzis bog Izraela juz chce byc bogiem uniwersalnym, tez mu to za dobrze nie wychodzi, co chwila wybucha jadowity seperatyzm z roznych radyjek maryjnych. Wiadomo, ze pisze o ludziach, bo ci bogowie opetani osobista odrebnoscią, mam nadzieje, raz na zawsze umra, zeby nie umierali za nich ludzie.
Krystyna Wierzbicka 18.05.2008 10:13
Agnieszka, niestety jestem odporna na takie teksty.
Pozdrawiam :)
Piękno i... dziwaczność w drzewach zaklęte [Galeria]
(odsłon: +224)