Facebook Google+ Twitter

Pozycja materiału w rankingach:

169086 miejsce

Opowiadanie zainspirowane Biblią

Obnażona, czekałam, by dowódca mógł wepchnąć dłoń głęboko, aż ból wybuchnie krwią. „Dziewica”, powiedział, mogłam się ubrać. Ja tak, ale nie Mazalith, walcząca z mdłościami pierwszej ciąży

Przychodzili co noc... / Fot. A. Wojewoda8 Rzekli wówczas: «Któreż to z pokoleń izraelskich nie przybyło do Pana w Mispa?» [Stwierdzono, że] oto z Jabesz w Gileadzie nikt nie przybył do obozu na zebranie.
9 Gdy bowiem przeliczono lud, stwierdzono, że nie było tam nikogo z mieszkańców Jabesz w Gileadzie.
10 Zgromadzenie więc wysłało tam dwanaście tysięcy walecznych mężów, nakazując im: «Idźcie, a pobijcie mieszkańców Jabesz w Gileadzie ostrzem miecza, także kobiety i dzieci.
11 W ten sposób postąpicie: Obłożycie klątwą każdego mężczyznę i każdą kobietę, która obcowała z mężczyzną».
12 I znaleźli wśród mieszkańców Jabesz w Gileadzie czterysta młodych dziewic, które nie obcowały z mężczyznami, i przyprowadzili je do obozu w Szilo, znajdującego się w ziemi Kanaan.
13 Następnie całe zgromadzenie wysłało przedstawicieli do synów Beniamina, zebranych na skale Rimmon, aby oznajmili im pokój.
14 Wówczas wrócili Beniaminici i dano im za żony zachowane przy życiu kobiety z Jabesz w Gileadzie, lecz nie było ich dosyć dla wszystkich (Sędziów 21:8-14).

Kiedyś miałam imię.Obłożycie klątwą... / Fot. A. Wojewoda Pasożyt w moim brzuchu porusza się. Czekam. Moja matka, ojciec i bracia. Leżeli, a ja obnażona czekałam, by dowódca mógł wepchnąć dłoń głęboko, aż ból wybuchnie krwią. „Dziewica”, powiedział, mogłam się ubrać. Ja i inne, ale nie Mazalith, walcząca z mdłościami pierwszej ciąży. Widziałam, jak klęczy.

Potem i jej ciało rzucono na stertę, a mnie, związaną i oszołomioną, powleczono do Szilo.Tam czekał on, obcy i nienawistny. Jeszcze tego samego dnia położył się na mnie. Gdy skończył, umarłam. I nienawidziłam.Myślałam, że poczuję ulgę... / Fot. A. WojewodaTak było co noc, a potem przychodzili do mnie Oni. Matka, brat z wielką raną zamiast twarzy, siostra Jezebel i jej maleńki synek, i Mazalith. Ojciec zakrywał przede mną gardło, ale ja wiedziałam, że gdyby pochylił głowę nieco do przodu, nie mogłaby się utrzymać. Przychodzili, a we mnie zaczął rozwijać się on - pasożyt.Stoję u bramy miasta... / Fot. A. Wojewoda

Pewnej nocy mój brat podał mi nóż. Przyjęłam go, a gdy Beniaminita już spał, przypomniałam sobie, jak ojciec zabijał jagnię. Wybrałam miejsce, nacisnęłam z całej siły, przesunęłam. Myślałam, że poczuję ulgę, a Oni znikną, ale stali się wyraźni jak nigdy. On obudził się, patrzył na mnie. Charczał, a ja widziałam ojca, matkę, brata, siostrę, Mazalith, wszystkich widziałam, rzęzili, przerażeni, a moja suknia nasiąkała krwią.

Stoję u bramy miasta. Wyzwiska. Kamienie w ich dłoniach. Nienawidzę cię, Boże Abrahama Izaaka i Jakuba. Bądź przeklęty. I niech się to wszystko wreszcie skończy.

Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (123):

Sortuj komentarze:

+ wstrząsające opowiadanie -może trochę zbyt epatujące okrucieństwem, ale ważne - nie pozostawia nikogo obojętnym, o czym swiadczy dyskusja.
Ale:
"Biblia to nie jest rzecz o Bogu, to księga o NAS. Nie o Izraelitach, Egipcjanach, Rzymianach czy o kim tam jeszcze. O człowieku ponad czasem, o jego naturze, złej i dobrej. Dlatego jest uniwersalna, przetrwa każdy wiek i każdą erę. A Bóg... no cóż on też gdzieś tam jest.. bo czyż nie jest on w nas wszystkich? "
To bardzo słuszne zdanie - moralny wydźwięk Biblii jako całości nie jest tożsamy z moralnym wydźwiękiem zamieszczonych tam historii - to w znacznej mierze po prostu świadectwo czasów, ale i uniwersalny przekaz o naturze ludzkiej..
"Wiesz, jest różnica pomiedzy nadużyciem prawa, normy, a braku takowego.
Przyłapany na kradzieży nastolatek rokuje szansę resocjalizacji, jeżeli rozumie, że normę złamał. Gorzej, gdy jej nawet nie zna."
I tu chyba lezy sedno problemu poruszonego przez autorkę, powód jej "obrony" dzisiejszych czasów - wypracowano przez wieki cały system wysoce humanitarnych norm i wydawać by się moglo, że to samo jakoś powinno gwarantować wyższe morale społeczeństwa... Ale przecież sami widzimy , ze tak wcale nie jest - zło kwitnie i przybiera nie mniej okrutne niż dawniej formy..
Bo jesli jest społeczne przyzwolenie na naginanie prawa, a bojaźni bożej juz prawie nie uswiadczysz, to przeciętny człowiek nie ma żadnej busoli, a zło panoszy się bezkarnie...

Komentarz został ukrytyrozwiń

Dziękuję.
Bo ja teraz zastanawiam się, czy odpowiedni dla tego miejsca. Chyba nie do końca...

Komentarz został ukrytyrozwiń

Świetny tekst.

Komentarz został ukrytyrozwiń

+
za zaangażowanie

Komentarz został ukrytyrozwiń
  • A B
  • 25.05.2008 21:24

+

Komentarz został ukrytyrozwiń

Czy tekst wyszedł, czy nie, tu liczy się autor:P

Komentarz został ukrytyrozwiń

Hmmm...z motyką to podobno na słońce...ale jakie to ma znaczenie, Mariko, skoro tekst opublikowany został i zrobił swoje?
:)

Komentarz został ukrytyrozwiń

Agnieszko, ten tekst zdecydowanie Ci nie wyszedł.
Z motyką na księżyc?

Komentarz został ukrytyrozwiń

Wyslij, proszę, chetnie przeczytam.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Słowa, Zofio, słowa. One są tak pełne godności...:))) i siły. Jak chcesz, mogę Ci wysłać moje tłumaczenie tego. Ale nawet i bez tego, przekaz jest do odebrania:)

Komentarz został ukrytyrozwiń

Dziękujemy za Twoją aktywność w serwisie wiadomosci24. Do zobaczenia niebawem w innym miejscu.

Copyright 2017 Wiadomosci24.pl
#PRZEPROWADZKA: Dowiedz się więcej

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.