Pozycja materiału w rankingach:
Autor usunął profil
Żona ma grypę. Masło, brokuły, pieczarki, papryka - tylko czerwona! - bułki do pieczenia, sól, kawa i ziemniaki. I, oczywiście, lody dla dzieci. - Jedź do Lidla, tam wszystko dostaniesz...
- Jakie lody?Zobacz także:
Artykuły
(77)
Galerie
(10)
Średnia ocen
(4.75)
Wiek: 48 | Miejscowość: Hameln | Kraj: Niemcy
O mnie: Gdyby ludzie rozmawiali tylko o tym, co rozumieją, zapadłaby nad światem wielka cisza... Albert Einstein
Ostatnie artykuły autora:
Sortuj komentarze:
Dorota Berezowska 30.06.2008 19:35
+ Podobał mi się tekst, zachowania nie oceniam, gdy ktoś krzywdzi moje dziecko złość zalewa mnie od stóp do głów, tylko nie mam tyle siły
Miroslaw Kraszewski 26.04.2008 16:16
Panie Pisula, jako lekarz z powołania (tacy byli w komunistycznej Polsce) nie rozróżniałem nigdy i nie rozróżniam ze względu na rasę, kolor skory czy tez narodowość lub język. Dopiero nauczono mnie tego w Niemczech po roku 2000 ze powinienem zrewidować moimi poglądami i uznać Konwencje Praw Dziecka w wersji niemieckiej, to znaczy podlegającej segregacji dzieci na Niemieckie i Nieniemieckie.
Niemcy, jako jedyny kraj na świecie wniósł "zastrzeżenia"do KPD i obstaje nadal przy segregacji dzieci na dwie kategorie, dzieci pełnoprawne i dzieci niepełnoprawne.To panscy rodacy.
Autor usunął profil 25.04.2008 18:40
Barbaro, Macku, Adamie... dajcie spokoj.. :)
Dyskusje z p. Kraszewskim zakonczylem. Mimo iz uwazam sie za czlowieka zdolnego do pewnej elastycznosci, nie potrafie zejsc ponizej pewnego poziomu kultury spolecznej i inteligencji emocjonalnej.
Jesli p. Kraszewski chce, by wspomniani w artykule panowie byli tzw. przesiedlencami, prosze bardzo.. :)
Moj artykul nie traktuje o ludzkich korzeniach, tylko o ludzkim chamstwie, czego p. Kraszewski nigdy nie bedzie w stanie zrozumiec. Potrafi myslec tylko kategoriami narodowosciowymi (czyt. nacjonalistycznymi) i nie wierzy w istnienie ludzi, ktorzy odczuwaja inaczej...
BARBARA Romer Kukulska 25.04.2008 17:55
Jutro jadę do wiązienia. Do dwóch Polaków. Przed chwilką wezwał mnnie sędzia śledczy. To wszystko co mogę Panu powiedzieć. To tak na świeżo. słuchawka telefoniczna jeszcze ciepła.
Miroslaw Kraszewski 25.04.2008 17:36
PS. Jest tez coś nowego na stronie głównej na temat non werbalnego przekazu z Niemiec.
Miroslaw Kraszewski 25.04.2008 17:33
Panie lewandowski, dziekuje za rzeczowy komentarz. Niektorzy maja dwa lub wiecej paszportow,ale uzywajac jezyka polskiego robia sobie negatywna opinie niezależnie od narodowosci.
Trudno przecież bez deklaracji osobistej i paszportu rozpoznać narodowość jeżeli ktoś zachowuje się wulgarnie i prymitywnie w języku angielskim, polskim lub jeszcze innym. Bezrefleksyjne rozpowszechnianie negatywnych i prymitywnych osadów o tej czy tez innej nacji tylko z powodu używania jakiegoś języka to przecież nagonka/mobbing i stygmatyzowanie.
Czy używając przekleństw angielskojęzycznych wyrabiamy Anglikom negatywny wizerunek ?
Dlatego opis zachowania polskojęzycznych niemieckich rodaków pana Pisuli w jego własnym artykule odbieram osobiscie jako wpis nie posiadający podstawowej wartości, jaka jest precyzja i niezafałszowanie przekazu. Przecież niemal wszyscy myśleli ze chodzi mu o Polaków a nie o stygmatyzowanie przesiedleńców.
Miroslaw Kraszewski 25.04.2008 14:48
Szanowna Pani Romer-Kukulska, wpisałem komentarz do pani starego,lecz interesującego artykułu o polskojęzycznych pracownikach na Sycylii. Istnieje wielkie prawdopodobieństwo ze byli to niemieccy przesiedleńcy pracujący na budowie , jak to pani napisała u Niemca rodaka. Polaków nie podejrzewam o takie zachowanie. Pan Pisula jako niemiecki przesiedleniec również trafnie opisuje swoich ziomkow. Ludzie jego pokroju maja coraz większe poważanie społeczne i nadaje się im dużo rozgłosu. Dowodzi pani, podobnie jak pan Lewandowski, ze nie jest to salon.
BARBARA Romer Kukulska 25.04.2008 12:09
Panie Mirosławie. nie zrozumiał Pan ironii .... głupio mi tutaj reklamować własne teksty, ale znajdzie Pan tutaj ticket w cywilizacja społeczeństwo art. Z ziemi włoskiej po polsku. " opowiadanko napisałam ponad rok temu. rzecz działa się w dniu matki i tytuł pierwotny był "dzień matki pos Stromboli". Zgłoszenia na policję nie zrobiłam, bo ani polcjanta w pobliżu nie było, ani żadnego świadka.
pozdrawiam.
BRK
Adam Degler 25.04.2008 08:37
dziękuję za pomyłkę i przepraszam za poprawkę ;)
Miroslaw Kraszewski 25.04.2008 01:56
Panie Lewandowsk Errata: Dziekuje za poprawke.Pozdrawiam
"Kościół naszym domem" - Piekary Śląskie - 27 maja 2012 r.
(odsłon: +545)