Facebook Google+ Twitter

"Opowieści Grozy” trafią do minister pracy

  • Źródło: Polska
  • Data dodania: 2006-10-24 19:22

Za kilka dni, w święto Halloween, do resortu pracy trafią „Opowieści Grozy”, czyli historie kobiet dyskryminowanych w pracy za macierzyństwo. W ciągu ostatnich kilku miesięcy zbierała je Fundacja MaMa.

FOT. DARIUSZ GDESZ/SPGW/Gazeta Wrocławska– Piszą do nas zdesperowane kobiety, które nie tylko nie odczuwają, by rząd prowadził jakąkolwiek politykę prorodzinną, ale są za macierzyństwo dyskryminowane w pracy, mają utrudniony dostęp do przedszkoli oraz wielu innych instytucji – opowiada Sylwia Chutnik z Fundacji.

”Opowieści grozy” trafią na ręce Joanny Kluzik-Rostkowskiej, wiceminister pracy i polityki społecznej. – Choć nie zawsze zgadzamy się z polityką rządu, pani Kluzik pokazała, że jest otwarta na uwagi dotyczące polityki prorodzinnej – twierdzi Julia Kubisa z MaMy. – Kobiety starają się radzić sobie same, ale w pewnym momencie trafiają na mur, którego bez pomocy władz nie ominą. Nie może być tak, że zachęca się kobiety do macierzyństwa, a potem eliminuje się je z rynku pracy pod pretekstem, że będą myśleć o dzieciach, a nie o firmie – dodaje.

Wśród listów, jakie trafiają do Fundacji, nie brak na prawdę tragicznych historii. W jednym z listów kobieta opisuje powrót po urlopie macierzyńskim do pracy w jednej z sieci pizzerii. Choć powinna pracować w krótszym czasie i mieć przerwę na karmienie, pracodawca nie chciał o tym słyszeć. – Przydzielono jej 9-godzinne dyżury, z 15-minutową przerwą, która nie starczała nawet na odciągnięcie pokarmu. W ten sposób zmuszono ją, by odeszła – opowiada Sylwia Chutnik. Dodaje, że częstym problemem jest umieszczenie dziecka w przedszkolu lub żłobku, przez co kobiety nie mogą wrócić do pracy. – Szczególnie często dyskryminowane są samotne matki – dodaje Chutnik.

Powrót do pracy utrudniają zwłaszcza panujące w Polsce stereotypy oraz brak form elastycznego zatrudnienia. – Większość kosztów zwolnienia kobiety w ciąży i podczas urlopu macierzyńskiego pokrywa ubezpieczyciel, a nie pracodawca. Poza tym pracujące matki są bardzo efektywne, ponieważ nie trwonią czasu na plotki, bo chcą skończyć zadanie i iść do domu – twierdzi podkreśliła Kubisa.

Dotychczas nadesłane listy, których autorki zgodziły się na publikację, można przeczytać na stronie www.fundacjamama.pl. Do końca października Fundacja czeka na kolejne historie.

OK (APP)

Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (1):

Sortuj komentarze:

*Dotychczas nadesłane listy, których autorki zgodziły się na publikację* - czy można jednak publikować artykuły bez zgody, ale i bez wymieniania nazwisk? Czy jest to zabronione?
*Choć powinna pracować w krótszym czasie i mieć przerwę na karmienie, pracodawca nie chciał o tym słyszeć. * - co ma zrobić właściciel pizzerii, jeśli zatrudnia 1 osobę, a ta ma prawo do karmienia i przerw? Zatrudnić na owe przerwy inną osobę? Na umowę, czy na czarno? Zwykle popieram pracowników, ale czy można czasami zrozumieć "małokalibrowego" burżuja?

Komentarz został ukrytyrozwiń

Jeśli chcesz dodawać komentarze, musisz się zalogować.

Najpopularniejsze

Copyright 2016 Wiadomosci24.pl

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.