Facebook Google+ Twitter

Pozycja materiału w rankingach:

28172 miejsce

"Opowieści na dobranoc" - Sandler dobry na sen

  • Autor usunął profil

  • Data dodania: 2009-01-30 08:46

W zeszły piątek w polskich kinach pojawił się nowy Disnejowski film: „Opowieści na dobranoc” w reżyserii Adama Shankmana. Produkcja z Adamem Sandlerem w roli głównej skierowana jest do dzieci. Czy familijny obraz nie zanudził widzów?

plakat filmowy/materiały promocyjne/Forum Film/dystrybutor / Fot. Forum Film/dystrybutorDawno temu pewien dobroduszny ojciec prowadził wspaniały rodzinny hotel. W prowadzeniu interesu pomagały mu dzieci – Skeeter i Wendy. Niestety, rodzic okazał się słabym biznesmenem i popadł w wielkie długi, aby nie zbankrutować musiał sprzedać hotel. Zrobił to, ale pod warunkiem, że w przyszłości jego syn będzie zarządzał interesem.

Kilkanaście lat później Skeeter Bronson rzeczywiście pracuje w hotelu tyle, że w roli złotej rączki. Kiedy
ten samotny i dziwaczny kawaler zostaje poproszony przez swoją siostrę Wendy(Courteney Cox) o opiekę nad dziećmi, podczas jej wyjazdu – całe jego życie ulega kompletnej zmianie. Skeeter co wieczór opowiada siostrzeńcom bajkę na dobranoc. O dziwo już następnego dnia historia opowiedziana dzieciom na sen zaczyna spełniać się w rzeczywistości. Troszkę niemrawy i przygłupi bohater postanawia wykorzystać tę okazję do przejęcia należytego mu majątku po ojcu, czyli hotelu, który dziś jest ogromnym przedsiębiorstwem.

kard z filmu/materiały promocyjne/Forum Film/dystrybutor / Fot. Forum Film/dystrybutorAdam Sandler, który wcielił się w postać Skeetera zostaje okiełznany przez reżysera Shankmana i wychodzi mu to tylko na dobre. Aktor, a wcześniej i reżyser, porzuca swoje idiotyczne żarty, które mało kogo już śmieszą i staje się na powrót sobą. Niestety, jego nowa-stara postać jest kompletnie bezbarwna. Jedynym zabawnym akcentem filmu jest otyła świnka morska – Wytrzeszczacz. Zwierze, swoimi wyłupiastymi (do granic możliwości grafików) oczami wprowadza widza w dobry nastrój. Niestety to jednak za mało, by dorosły widz, rodzic, który zabrał swoją pociechę do kina nie usnął w fotelu.

kard z filmu/materiały promocyjne/Forum Film/dystrybutor / Fot. Forum Film/dystrybutor„Opowieści na dobranoc” to film stworzony dla dzieci i wyłącznie dla nich. Dorośli nie mają co liczyć na dobrą zabawę a raczej na półtora godzinną nudę i znużenie. Obraz tworzy oczywiście wspaniałą atmosferę ciepła i dobroci, która spodoba się dzieciom. Ale dorosły widz będzie rozczarowany naiwnością, a nawet, jeśli odrzuci to kryterium, to zaśnie z przesłodzenia i przemęczenia powtarzaniem tych samych schematów. Bo film to nic więcej jak szablonowa opowieść o biednym, niedocenionym bohaterze, który nie poddając się, uzyskuje wszystko, o czym marzył. Gdy w pierwszych minutach produkcji zobaczymy Sandlera jako hotelowego nieudacznika, już wiadomo, że skończy jako prezes.

kard z filmu/materiały promocyjne/Forum Film/dystrybutor / Fot. Forum Film/dystrybutorDzieci mogą oczywiście wynieść z „Opowieści na dobranoc” całkiem sporą dawkę pozytywnych moralnych wartości. Jeśli wasze dziecko nie wie, że zawsze trzeba walczyć do końca o to, czego się pragnie, albo, że działając razem możemy zdziałać dużo więcej - to jest to film dla nich. Rodzicom jednak dobrze radzę darować sobie i dla siebie wybrać inny obraz. No, chyba, że macie problemy ze snem. Wtedy lepiej kupić bilet, bo na „Opowieściach na dobranoc” zaśniecie z pewnością.

Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (1):

Sortuj komentarze:

W miarę zgrabnie (+) Jak dla mnie Disney powinien wrócić do tego co wychodzi mu najlepiej - animacji we współpracy z Pixarem.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Jeśli chcesz dodawać komentarze, musisz się zalogować.

Najpopularniejsze

Copyright 2016 Wiadomosci24.pl

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.