Facebook Google+ Twitter

Oprah Winfrey padła ofiarą rasizmu w Szwajcarii?

Podczas wizyty w Szwajcarii amerykańska gwiazda telewizji Oprah Winfrey odwiedziła sklep z odzieżą. Gdy poprosiła ekspedientkę o pokazanie jej torebki, ta odparła, że nie pokaże jej przedmiotu, gdyż pewnie jest dla niej za drogi.

 / Fot. Bill EbbesenGwiazda odwiedziła sklep po ślubie Tiny Turner

Amerykańska milionerka i telewizyjna gwiazda odwiedziła sklep w Zurychu zaraz po tym, jak gościła na ślubie piosenkarki Tiny Turner, który miał miejsce w Szwajcarii. Według relacji gwiazdy w jednym ze sklepów spotkała się z rasizmem. Według CNN Winfrey poinformowała, że po wejściu do sklepu spytała się ekspedientki, czy może zobaczyć pewną torebkę. Ta odmówiła prezenterce twierdząc, że przedmiot jest dla niej za drogi.

Oprah Winfrey spierała się z pracownicą sklepu, że jednak chce zobaczyć torebkę. Wówczas ekspedientka miała jej odpowiedzieć: "Nie chcę zranić twoich uczuć".

Menadżer sklepu zaprzecza doniesieniom gwiazdy

Gwiazda skłamała, że najprawdopodobniej rzeczywiście nie stać jej na drogą torebkę i zbulwersowana opuściła sklep. O zdarzeniu poinformowała w Stanach Zjednoczonych dziennikarzy. Legendarna prezenterka nie chciała jednak zdradzić nazwy sklepu, który odwiedziła podczas wizyty w Szwajcarii.

Według relacji CNN sklepem, w którym doszło do przykrego dla Winfrey incydentu był Trois Pomme. Menadżer sklepu poinformował jednak dziennikarzy, że "na 200 proc. doszło do nieporozumienia".

Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (3):

Sortuj komentarze:

Ciemna skóra - jak widać - przed pustotą nie chroni ... Ale nie jest wcale wykluczone, że również te miliardy mieszają kobiecie w głowie, w miarę przyrastania ilości wiosen ...

Komentarz został ukrytyrozwiń

to nie pierwszy raz kiedy trollują Oprę a ona bierze to na poważnie :DD

Komentarz został ukrytyrozwiń

Wiele nieścisłowści w tym tekście.
Po 1. prezenterka jest miliarderką, obliczona na 2,5 miliarda dolarów. Najbogatszą czarną Amerykanką.
po 2. dialog wyglądał inaczej nieco, jak twierdzi sprzedawczyni Włoszka, pracująca od lat w tym zawodzie...nie rozumie w czym zawiniła, uprzedzając , że torebka kosztuje 35 tysięcy dolarów.
po 3. nawet nieco inaczej przedstawia zdarzenie Amerykanka.
po 4. Właścicielka sklepu twierdzi, że to komunikacja w języku angielskim doprowadziła do nieporozumienia.

W końcu nie często ktoś chce kupić torebkę za 35 tys. dolców. Tym bardziej, że klientka już kaprysiła przy pokazanej innej torebce tej samej firmy, jednak za 1/10 tej ceny, drobiazg 3,5 tys. franków szwajcarskich....

Komentarz został ukrytyrozwiń

Jeśli chcesz dodawać komentarze, musisz się zalogować.

Najpopularniejsze

Copyright 2017 Wiadomosci24.pl

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.