Facebook Google+ Twitter

Orange Ekstraklasa - liga obcokrajowców?

Jeszcze kilkanaście lat temu liczba zagranicznych zawodników biegających po polskich boiskach bliska była zeru. Tymczasem dzisiaj obcokrajowcy odgrywają ważną rolę w wielu klubach i stali się poważną siłą w ekipach Orange Ekstraklasy.

Henry Quinteros - Peruwiańczych w barwach Lecha Poznań. | Fot. Przemek Trubalski.Oczywiście absolutny prym w tej kwestii wiedzie szczecińska Pogoń, płynąca na fali decyzji Antoniego Ptaka. To właśnie właściciel "Portowców" niemal rok temu wpadł na pomysł zaskakujący, żeby nie powiedzieć szalony. "Brazylijska Pogoń" - to pojęcie stało się w Polsce znane już na początku rundy wiosennej sezonu 2005/2006. Idea okazała się absolutnie chybiona, lecz prezes Ptak nie zaprzestał sprowadzać do klubu kolejnych piłkarzy z "Kraju kawy".

Dzisiaj sytuacja w Szczecinie nie wygląda inaczej. Większość podstawowej jedenastki i ławki rezerwowych stanowią właśnie Brazylijczycy. O ile można kwestionować zarówno słuszność działania Antoniego Ptaka czy mieć zastrzeżenia co do umiejętności i zapału zagranicznych piłkarzy, o tyle jeden z nich jest od dłuższego czasu wyróżniającym się ogniwem w Pogoni. Edi Andradina - zawodnik, który nie zwykł schodzić poniżej określonego, wysokiego poziomu i na tle nierówno spisujących się kolegów gra nadzwyczaj pewnie, a kolejni trenerzy mogą na niego zawsze liczyć.

Nie mniejszą kolonią obcokrajowców jest od pewnego okresu Legia Warszawa. Jan Mucha (Słowacja), Dickson Choto, Herbert Dick (obaj Zimbabwe), Miroslav Radović, Aleksandar Vuković (obaj Serbia i Czarnogóra), Mamadou Balde (Senegal) czy wreszcie kwartet Brazylijczyków w składzie: Edson da Silva, Roger Guerreiro, Luiz Junior i Elton Brandao. Każdy z nich pełni stosunkowo ważną rolę w ekipie Dariusza Wdowczyka, a kibice "Wojskowych" nie wyobrażają sobie chyba współczesnej drużyny bez nich.

Swoje odpowiedniki zagranicznych legionistów ma również krakowska Wisła. Emilian Dolha (Rumunia), Cleber Guedes (Brazylia), Nikola Mijailović (Serbia i Czarnogóra), Mauro Cantoro (Argentyna), Jean Paulista (Brazylia) czy Branko Radovanović (Rumunia) to podstawowi zawodnicy jedenastki Dragomira Okuki. A przecież w szerszej kadrze widnieją jeszcze nazwiska takie jak Michael Thwaite, Jacob Burns (obaj Australia), Christu Chiacu, Norbert Varga (obaj Rumunia) oraz Marek Penksa (Słowacja).

Poza wyżej wymienionymi zawodnikami obecnego Mistrza i Wicemistrza Polski, na uwagę zasługują też inni obcokrajowcy biegający po naszych murawach. W składzie świetnie spisującej się w lidze Korony Kielce znaczącymi postaciami są Brazylijczycy: Hernani i Hermes czy Serb Veselin Djokovic. Na absolutną gwiazdę Orange Ekstraklasy wyrasta Peruwiańczyk Henry Quinteiros, na co dzień broniący barw Lecha Poznań. Blok defensywny Zagłębia Lubin tworzy aż trzech piłkarzy zagranicznych: Vidas Alunderis (Litwa), Manuel Arboleda (Kolumbia) oraz Tomislav Visevic (Chorwacja). Najlepszym strzelcem ŁKS Łódź jest Bośniak Ensar Arifović, zaś piłkarzami Wisły Płock pochodzący z Czech Patrik Gedeon i Tomas Dosek.

Co ciekawe, w kadrze niedawnego lidera BOT GKS Bełchatów nie widnieje nazwisko żadnego obcokrajowca. Okazuje się więc, że dobre wyniki można osiągnąć mając do dyspozycji wyłącznie "to, co polskie".

Można spierać się co do słuszności gry tak dużej ilości zagranicznych przedstawicieli w naszej lidze. Czy hamuje ona rozwój polskich talentów, nie pozwala wybić się i zaistnieć na boisku? A może sprawia, że mecze Orange Ekstraklasy są coraz ciekawsze dla oka i przyciąga na trybuny fanów, pragnących oglądać na żywo zagrania rodem z Ameryki Południowej, Afryki czy nawet innych państw europejskich? Niech odpowiedź na te pytania pozostanie indywidualną sprawą każdego kibica.

Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (1):

Sortuj komentarze:

  • Autor usunął profil
  • 18.10.2006 20:27

Całkowicie się na tym nie znam, ale muszę przyznać, że piszesz ciekawie:) Może nawet zacznę częściej czytać:P:P

Komentarz został ukrytyrozwiń

Jeśli chcesz dodawać komentarze, musisz się zalogować.

Najpopularniejsze

Copyright 2016 Wiadomosci24.pl

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.