Facebook Google+ Twitter

Pozycja materiału w rankingach:

176011 miejsce

Orange Prokom Open: Acasuso już w ćwierćfinale!

Drugą rundę Orange Prokom Open zainaugurowali dwaj tenisiści z Agrentyny: Jose Acasuso i Sergio Roitman. Lepszy okazał się pierwszy z nich, wygrywając w dwóch setach 6:4, 6:4.

Pogoda w Sopocie wreszcie dopisuje, stąd nie ma opóźnień w rozgrywanych spotkaniach. Punktualnie o 12.30 na korcie centralnym SKT pojawili się gracze którzy mieli stoczyć bratobójczy pojedynek. Jose Acasuso, który w pierwszej rundzie pokonał gładko Austriaka Waltera Eschauera był faworytem tego spotkania. Jednak to Sergio Roitman był już w Sopocie sprawcą niespodzianki, gromiąc w pierwszej rundzie bardziej utytułowanego rodaka Juana Ignacio Chelę 6:1 6:2. Stąd pojedynek zapowiadał się niezwykle ciekawie.

Mecz świetnie rozpoczął Acasuso, który już w pierwszym gemie serwisowym Roitmana zdołał go przełamać. Pewnie kontrolując wydarzenia na korcie, doprowadził pierwszego seta do stanu 6:4. Ani przez chwilę zwycięstwo Jose w w pierwszej partii nie było zagrożone.

Druga odsłona zaczęła sie jeszcze lepiej dla Acasuso. Już w inaugurującym kolejnego seta, gemie przełamał swojego rodaka, później skuteczne obronił swoje podanie i poprawił wynik kolejnym "breakiem". Dzieki temu na początku seta prowadził 4:0. Pierwszy punkt w tej partii Roitman zdołał zdobyć dopiero w piątym gemie przy własnym podaniu. Publiczność zaczęła mobilizować Sergio do aktywniejszej i bardziej agresywnej gry, co poskutkowało przełamaniem w kolejnym gemie. Jose poddał swoje podanie, głównie przez fatalne błędy w grze. Gem serwisowy Sergio spokojnie wygrał, skutecznie serwując asa przy stanie 40:0. Stan meczu: 4:3. W głównej mierze agresywna gra Roitmana sprawiła, że i Acasuso musiał przyspieszyć. Stąd wreszcie zobaczyliśmy bardziej pobudzonego Jose na korcie. Stan meczu wyprowadził na 5:4 i miał atut własnego serwisu w kolejnym gemie. Jak się okazało, skutecznym serwisem Acasuso zakończył spotkanie, uzyskując awans do ćwierćfinału Orange Prokom Open. Tym samym w Sopocie zarobił już na pewno 12 tys. euro i 40 punktów do rankingu ATP.

W spotkaniu o półfinał Argentyńczyk zmierzy się z triumfatorem spotkania Florian Mayer (GER) - Oliver Patience (FRA).

Po grze Acasuso, widać, że może być jednym z faworytów tego turnieju. Jose nie wkłada w swoje spotkania dużo siły, gra oszczędnie, ekonomicznie "zarządzając" swoimi siłami. Jest to niezwykle istotne w turnieju tej rangi. Jednak wszystko zweryfikuje mecz w ćwierćfinale.

Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (0):

Dziękujemy za Twoją aktywność w serwisie wiadomosci24. Do zobaczenia niebawem w innym miejscu.

Copyright 2017 Wiadomosci24.pl
#PRZEPROWADZKA: Dowiedz się więcej

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.