Facebook Google+ Twitter

Orange Warsaw Open: gwiazdy tenisa w cieniu Euro 2008

Kiedy miliony kibiców emocjonują się wydarzeniami na stadionach Austrii i Szwajcarii, tysiące miłośników tenisa ziemnego śledzą przebieg turnieju Orange Warsaw Open, w którym zagrają m.in. Dawidienko, Robredo, , Canas, Coria i Janowicz.

Sopocki turniej Orange Prokom Open został przeniesiony do Warszawy. Oprócz zmiany miejsca przesunięto też termin rozgrywek, z pierwszego tygodnia sierpnia na drugi tydzień czerwca. Organizatorzy uznali, że podczas sierpniowych igrzysk olimpijskich w Pekinie, turniej tenisowy nie wzbudzi większego zainteresowania polskich kibiców. Niestety, w dniach 9-15 czerwca zainteresowanie również prawdopodobnie nie będzie zbyt duże z powodu odbywających się w tym samym czasie mistrzostw Europy w piłce nożnej. Warto jednak śledzić przebieg Orange Warsaw Open (z pulą nagród 404 tys. euro). Do stolicy Polski przyjedzie kilku znanych i świetnie grających zawodników, zajmujących wysokie pozycje w światowym rankingu.

Nikołaj Dawidienko / Fot. Wikimedia Commons

Nikołaj Dawidienko



Czwarty w rankingu ATP, tuż za "wielką trójką" - Federerem, Nadalem i Djokovicem. Rosjanin wygrał do tej pory 12 turniejów singlowych (w tym sopocki Orange Prokom Open w 2006 r.). Nieczęsto zdarza mu się odpaść z rywalizacji wcześniej niż w ćwierćfinale. Dzięki regularnej (choć w opinii kibiców nieatrakcyjnej i nużącej) grze i formie utrzymywanej na stałym, wysokim poziomie od kilku lat utrzymuje się w pierwszej "dziesiątce" rankingu. W ciągu dziewięciu lat zawodowej kariery zarobił ponad osiem milionów dolarów. Poza tenisem ziemnym pasjonuje się piłką nożną, hokejem i łowieniem ryb.

W zeszłym roku Dawidienko stał się jednym z uczestników afery z ustawianiem meczów. Sugerowano, że przyjął wysoką kwotę w zamian za przegranie meczu z mało znanym Argentyńczykiem, Martinem Vasallo Arguello podczas turnieju w Sopocie. Wkrótce po aferze z Dawidienko, Novak Djokovic oznajmił, że za porażkę w pierwszej rundzie w Sankt Petersburgu proponowano mu 200 tys. dolarów (za wygranie całego turnieju organizatorzy płacili 150 tys. dolarów).

Guillermo Canas



30. w rankingu ATP. Zwycięzca siedmiu turniejów. Zarobił na korcie prawie pięć milionów dolarów. W czerwcu 2005 r. przyłapano go na zażywaniu niedozwolonych środków dopingujących. Powrócił na korty po 15-miesięcznej przymusowej przerwie nałożonej przez władze ATP i od razu wygrał turniej w Belem, na dodatek w imponującym stylu. W pierwszych trzech rundach, każdy z początkowych setów wygrywał 6:0. W 2007 r. zadziwił tenisowy świat. W ciągu dwóch tygodni dwukrotnie pokonał Rogera Federera. Niektórzy sympatycy "białego sportu" twierdzą, że Canas wciąż gra na dopingu.

Tommy Robredo / Fot. Wikimedia Commons

Tommy Robredo



14. w rankingu ATP. Triumfował w sześciu turniejach (m.in. dwukrotnie w Sopocie - w 2001 i 2007 r.). Dzięki zawodowej grze w tenisa jego konto powiększyło się o sześć milionów dolarów. Od lat kibicuje drużynie piłkarskiej FC Barcelona, jego ulubiony piłkarz to Puyol. W październiku 2007 r. został uznany za najbardziej eleganckiego mężczyznę w Hiszpanii.

Jerzy Janowicz



667. w rankingu ATP. Ma niespełna 18 lat. Do tej pory grał głównie w turniejach juniorskich, uzyskując rewelacyjne rezultaty. W ubiegłorocznym juniorskim US Open dotarł aż do finału. Podczas tegorocznych turniejów wielkoszlemowych również spisuje się wyśmienicie: w Australii odpadł dopiero w ćwierćfinale, natomiast w zakończonym w zeszłym tygodniu French Open ponownie był finalistą turnieju. Te oraz inne sukcesy w imprezach ITF sprawiły, że dostał "dziką kartę" do Orange Warsaw Open. Jak sobie poradzi w rywalizacji z doświadczonymi zawodnikami z czołówki światowego tenisa ? Przekonamy się o tym już we wtorek, kiedy zmierzy się z 16. na świecie Argentyńczykiem Juanem Monaco.

Guillermo Coria / Fot. Wikimedia Commons

Guillermo Coria



Obecnie zajmuje 560. miejsce w rankingu ATP. Cztery lata temu był trzeci. W dotychczasowej karierze zwyciężył w dziewięciu turniejach (w tym w 2003 r. w Sopocie). Jego kariera wielokrotnie przerywana była kontuzjami. W 2003 r. po raz pierwszy dostał się do najlepszej "dziesiątki" rankingu dzięki pięciu wygranym turniejom i jedenastokrotnym występom co najmniej w ćwierćfinałach. Zasłynął spektakularnym wyczynem, w ciągu trzech tygodni wygrał trzy turnieje (przed nim dokonał tego Muster w 1996 r.). W 2004 r. dotarł do finału French Open. Przegrał z Gastonem Gaudio mecz, który już niemal wygrał. Przez kolejne dwa lata stopniowo pogarszały się jego dokonania na kortach, na dodatek zmagał się z kontuzjami. W 2007 r. nie pojawiał się na korcie przez osiem miesięcy z powodu kontuzji. W bieżącym roku zagrał tylko w sześciu meczach, cztery z nich zakończyły się jego porażką. Znawcy dyscypliny zachwycają się jego wyczuciem piłki, delikatnymi zagraniami. Zgodnie twierdzą, że gdyby nie liczne kontuzje, Coria mógłby przez długi czas utrzymywać się w czołówce rankingu najlepszych tenisistów na świecie. Poza tenisem ziemnym Guillermo lubi grać z przyjaciółmi w piłkę nożną, jego ulubiona drużyna to River Plate.

Kto wygra Orange Warsaw Open 2008 ? Czy będzie to któryś z wymienionych wyżej tenisistów ? A może zatriumfuje ktoś zupełnie nieoczekiwany ? Przecież w 2004 r. sopocki turniej okazał się pierwszym wygranym turniejem 18-letniego wówczas Hiszpana, Rafaela Nadala.

Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (0):

Jeśli chcesz dodawać komentarze, musisz się zalogować.

Najpopularniejsze

Copyright 2017 Wiadomosci24.pl

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.