Facebook Google+ Twitter

Orange zmienia plany taryfowe bez wiedzy właścicieli

Pod koniec lutego 2008 roku, konsultant z Biura Obsługi Klienta sieci Orange, zmienił plan taryfowy na jednym z moich telefonów, jakie posiadam w tej sieci. O zmianie planu taryfowego dowiedziałem się dopiero, gdy dostałem fakturę do zapłacenia.

Logo operatora. / Fot. screenUżytkownikiem numeru jest moja niepełnoletnia siostra i to ona odebrała telefon od konsultanta sieci Orange. Konsultant poinformował, że dzwoni z propozycją zmiany planu taryfowego Mix na nowy plan taryfowy "Na Rozmowy". Jaka jest różnica w obu planach? Użytkownik Mixa miał kwotę deklarowaną 50 zł, a konsultant poinformował, że za 5 zł więcej będzie można więcej dzwonić, bo w nowym planie jest więcej minut do wykorzystania. Mix polega na tym, że można kontrolować wydatki użytkownika telefonu, bo po przekroczeniu kwoty deklarowanej zostają zablokowane połączenia wychodzące z telefonu (z wyłączeniem połączeń alarmowych). Bez żadnego problemu można się dodzwonić na ten numer i wysyłać do niego wiadomości SMS i MMS. Pracownik sieci Orange nie raczył jednak poinformować młodej użytkowniczki o tym, że zmiana planu wiąże się z brakiem ograniczeń w dzwonieniu, bo nie ma blokady na rozmowy wychodzące tak, jak w planie Mixie. Moja siostra poinformowała konsultanta, że jest osobą niepełnoletnią i tylko używa tego telefonu. Podała natomiast imię i nazwisko właściciela telefonu.

I to wystarczyło operatorowi do zmiany planu taryfowego. Zastanawiające jest, że zmiana została dokonana bez weryfikacji hasła abonenckiego, jakie jest przypisywane do każdej umowy zawieranej z operatorem. Poprosiłem o wyjaśnienie tej sprawy w Biurze Obsługi Klienta. Jak mnie poinformowali konsultanci Orange, do zmiany planu taryfowego wystarczy weryfikacja np. po dacie urodzenia właściciela lub po adresie zamieszkania. Po co więc każdemu klientowi nadawany jest kod abonencki? Jak informowali konsultanci, hasło abonenckie nadawane jest do weryfikacji klienta, ale w szczególności do tego, by klient samodzielnie mógł dokonywać zmian na swoim koncie przez internet lub telefon, łącząc się z automatycznym biurem obsługi klienta.

W piśmie wyjaśniającym czytamy m.in.:
"Wyjaśniamy, że ustalony przez Klienta kod abonencki służy do realizacji zleceń z zakresu m.in. zmiany adresu zameldowania, czy też wydruku rachunku szczegółowego. Dla zapewnienia klientom swobodnego dostępu do nowych atrakcyjnych ofert, modyfikacja planu taryfowego może być dokonywana na podstawie weryfikacji danych, co nie narusza w żaden sposób warunków zawartej przez Klienta Umowy".

O zmianie planu dowiadujemy się dopiero, gdy dostajemy rachunek z dużo większą kwotą do zapłacenia. Mnie zastanowił taki rachunek za luty. Okazało się, że w lutym został zmieniony mój plan taryfowy i stąd większa kwota, bo zniknęła blokada po kwocie deklarowanej jaka była w planie Mix. Do lutego za ten numer płaciłem 50 zł, a w marcu dostałem fakturę na 128 zł, czyli aż 78 zł więcej!

Zadałem pytanie rzecznikowi prasowemu sieci Orange, czy to normalne zmieniać plan taryfowy, nie informując o tym właściciela telefonu. Nadesłał taką odpowiedź:
"Poddaliśmy szczegółowej analizie informacje przekazane w Pańskim mailu. Przeprowadzona weryfikacja danych, jakimi dysponuje Spółka w sprawie, pozwala nam jednoznacznie potwierdzić, że zmiana planu taryfowego na numerze Klienta została przyjęta zgodnie z obowiązującymi standardami, na podstawie kilkustopniowej weryfikacji danych, która uniemożliwia wprowadzanie zlecenia osobie korzystającej z telefonu w sposób nieuprawniony (bez wiedzy i zgody właściciela). Konsultanci kontaktując się z Klientami w sprawie nowych ofert zobowiązani są do zachowania ostrożności i staranności przy przeprowadzaniu autoryzacji Użytkownika numeru. Obok pytań mających na celu weryfikację tożsamości użytkownika i jego uprawnienia do korzystania z telefonu, jednym z pytań będących wstępem do rozmowy, (której ewentualnym skutkiem może być wprowadzenia zmiany dla numeru), jest potwierdzenie przez Użytkownika upoważnienia do podejmowania decyzji w sprawie danego telefonu".

Dziś uzyskałem pełne wyjaśnia od operatora. Pracownicy sieci nie mają sobie nic do zarzucenia jeśli chodzi o akcję promocyjną przechodzenia z Mix na plan "Na Rozmowy"". Nie usłyszałem słowa "przepraszam" za takie zachowanie. Wszyscy pracownicy byli zaskoczeni, że jestem niezadowolony z tego, że bez mojej zgody zmieniono plan taryfowy.

Najwyraźniej w standardzie sieci Orange jest, że konsultanci dokonują zmian na koncie po weryfikacji w adresie zamieszkania lub dacie urodzenia, nie używając hasła abonenckiego znanego tylko właścicielowi telefonu. Nie wiem, czym kierują się konsultanci, którzy dokonują tych zmian, nie informując rzetelnie i uczciwie abonentów (użytkowników telefonów) o całej procedurze.

Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (11):

Sortuj komentarze:

Pioter
  • Pioter
  • 30.03.2011 20:54

Orange to zlodzieje!

Komentarz został ukrytyrozwiń
janusz malak
  • janusz malak
  • 17.02.2011 19:28

dzieki..ORANGE..to zlodzieje..mam konto zerowe bo pomilo doladowan to ostatnio w ciogu 2 godz,.orange oczyszcza mi kmonto ...mimo ze nie dzwonie...np.dzis znowu doladowalem za 5 zl. ok mialem zaraz 3 zl.bo wczoraj wziolem kredyt 2zl.mimo ze nie wykorzystalem...ale ok. niech bedzie..to pozostalo mi 3,14 gr OK za 2 godz.wykonalem krotki tel. PRZYSZEDL MI SMS ZE MOJA ROZMOWA KOSZTOWALA 16gr i pozostalo mi 14 gr........pytam sie gdzie te 3 zl.???sms z grami poblokowalem i zadnego nie czytam......jutro Zmieniam siec...TO JUZ NIE PIEWRWSZY RAZ

Komentarz został ukrytyrozwiń
Wojtas
  • Wojtas
  • 15.02.2011 02:00

A mi wywineli lepszy internet za 60zł na 180zł zmienili mi sami plan taryfowy

Komentarz został ukrytyrozwiń

Ja miałem tyle przypadków w orange że braknie miejsca do napisania. Kupiłem POPa i na dzień dobry pierwsza bombka, zadzwoniłem na biuro obsługi (koszt jednorazowy 1zł nie zależnie od trwania rozmowy) mnie kosztowała ta rozmowa 17zł, nie dało się tego reklamować większość fachowców z biura obsługi mówiła mi że to jest technicznie nie możliwe, być może ale technicznie moje konto uszczupliło się o 17zł. Można było złożyć reklamacje, wykupić wydruk 25zł i coś jeszcze. Wyłączyli mi tą kartę po 7 latach, bez ostrzeżenia (nie ma takiego obowiązku) cóż nie dało się też tego numeru odzyskać i znowu stara śpiewka „nie ma takiej możliwości w POPie. Znikające pieniądze z konta, kombinacje jak tu zrobić żebym zasilał i zasilał konto, usługi włączane i wyłączane, ciągłe zmiany tylko po to żeby zamieszać w cenniku. Żeby nikt się nie połapał co i za ile, tak jak w TPSA. Jak mi przysłali esemesa ze od nowego miesiąca wyłączają mi wszystkie usługi, jestem w PLAY dostałem wszystko co chciałem.

Komentarz został ukrytyrozwiń

panowie a mi Orange kradnie z konta

Komentarz został ukrytyrozwiń

+ za materiał i poruszenie kwestii. Coś mi się przypomina... ;-) Myślałem, że Orange jest inne, ale jak widać funkcjonowanie sieci komórkowych w Polsce nie jest jeszcze na wysokim poziomie... Ciekawe, ile jeszcze czasu potrzeba, by zrozumieć, że czasem wystarczy zwykłe "przepraszam". Oby dzięki temu materiałowi korporacja zwróciła różnicę w kwocie i wypłaciła odszkodowanie dodatkowo! Jeśli nie, zachęcam do zagłębienia się w prawo w celu sprawdzenia procesów weryfikacyjnych oraz w regulaminy Orange. Jeśli wg tego wszystko się zgadza to niestety... :( Ale powodzenia!

Komentarz został ukrytyrozwiń

Marika ja z nimi współpracuje od 8 lat, i też mi pierwszy raz taki numer odwalili, a wszystkie numery w firmie mam w orange

Komentarz został ukrytyrozwiń

Chyba "niemniej"...

Komentarz został ukrytyrozwiń

Niemiły przypadek, tym nie mniej, ja jestem związana z siecią Orange już cztery lata i nigdy takiego numeru mi nie wywinęli.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Aniu jak pisałem materiał byłem przed obiadem i chyba zjadłem literę, dzieli za wychwycenie, pozdrawiam Piotrek

Komentarz został ukrytyrozwiń

Jeśli chcesz dodawać komentarze, musisz się zalogować.

Najpopularniejsze

Copyright 2016 Wiadomosci24.pl

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.