Facebook Google+ Twitter

Orban: Uratowałem Węgry przed upadkiem gospodarczym w stylu Grecji

Prawicowa partia Fidesz premiera Wiktora Orbana, wyprzedza zarówno opozycyjną lewicową koalicję, jak i skrajną prawicę. Sondaże wskazują, że na Fidesz może głosować ok. 36 proc. Węgrów.

 / Fot. PAP/EPAPrzewidywany dobry wynik Fideszu może być związany z takimi sukcesami partii rządzącej jak obniżka cen energii dla gospodarstw domowych aż o 20 procent i obniżenie deficytu finansów, co pozwoliło Węgrom zmniejszyć deficyt budżetowy do poziomu nie notowanego od 10 lat. Krytycy Fideszu przypominają jednak konflikty Orbana z bankami czy spółkami zagranicznymi oraz osłabienie niezależności mediów.

Według Orbana, rząd jest atakowany, ponieważ zagraża zagranicznym grupom interesów. Jak podaje PAP, w wywiadzie dla dziennika „Magyar Nemzet” Orban stwierdził, że uratował Węgry przed upadkiem gospodarczym w stylu Grecji, a jego reformy są demokratyczne, ponieważ rządząca partia Fidesz zdobyła ogromną większość w wyborach z 2010 roku.

W tym samym wywiadzie, Orban mówił też o relacjach na linii Budapeszt-Bruksela. "Tej instytucji nie trzeba kochać i wielu jej nie kocha, słusznie uważając, że często zwraca się do nas w formie dyktatu". W jego opinii węgierska lewica patrzy dziś na Brukselę tak, jak kiedyś na Moskwę, "z bezwarunkowym oddaniem".

Premier skrytykował też działania prawicowej partii Jobbik, która w programie wyborczym deklarowała chęć wystąpienia Węgier z UE. "Związek Unii z naszym państwem to nie kwestia miłości. Europa może być naszą miłością – i dla mnie osobiście jest – a Unia Europejska nie – oświadczył Orban. [...] Nie wolno nam jednak tracić zdrowego rozsądku i uderzać w ścianę głową, jak to robi Jobbik. Jak zwykłem o tym mówić, kto nie siedzi przy stole, ten szybko trafi do jadłospisu – powiedział Orban w „Magyar Nemzet”.

Wyniki sondaży potwierdzają, że Fideszowi raczej nikt nie jest w stanie zagrozić. Opozycyjna lewicowa koalicja skupiona wokół Węgierskiej Partii Socjalistycznej może liczyć na 18 proc. I choć obiecuje obniżenie cen podstawowych artykułów żywnościowych, podwyżkę płac minimalnych i sprawiedliwszy podatek od dochodów, raczej nie może liczyć na duże poparcie po tym jak na jej listach znalazły się osoby kojarzone z doprowadzeniem Węgier na krawędź załamania finansowego w 2008 roku, w tym ówczesny premier Ferenc Gyurcsany. Z kolei skrajnie prawicowy Ruch na rzecz Lepszych Węgier (Jobbik) ma poparcie 15 proc.

Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (0):

Dziękujemy za Twoją aktywność w serwisie wiadomosci24. Do zobaczenia niebawem w innym miejscu.

Copyright 2017 Wiadomosci24.pl
#PRZEPROWADZKA: Dowiedz się więcej

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.