Facebook Google+ Twitter

Ordynacja wyborcza: najważniejsze, kto i jak liczy głosy

Zawsze obóz rządzący forsuje taki projekt ordynacji, który wprowadzałby sprzyjającą dla niego metodę liczenia głosów. Tego typu sztuczki wyborcze zawsze mają służyć interesom partii...

Obecnie istnieje kilka metod liczenia głosów wyborczych. Metody dobiera się tak, by podczas liczenia głosów preferowane były partie małe, średnie bądź duże, w zależności od tego, jaka partia ma decydujący wpływ na kształt przyszłej ordynacji wyborczej. Z taką właśnie sytuacją mamy do czynienia dziś w Polsce, gdzie trwa debata i spór o metodę liczenia głosów. Każda partia ma swój projekt preferujący własne interesy.

Metoda wyborcza proporcjonalna sprzyja partiom małym, co powoduje rozdrobnienie w organach władzy, a co za tym idzie - pojawia się problem utworzenia stabilnego organu wykonawczego. Wtedy też ciężko jest o jednomyślność. Plusem takiej metody jest za to sprawiedliwe odwzorowanie mapy poparcia społecznego i zapewnienie reprezentacji nawet najmniejszym partiom politycznym. Ugrupowania otrzymują w parlamencie tyle miejsc, ile faktycznie dostały głosów.

Metoda większościowa sprzyja natomiast partiom dużym, co przesądza o stabilności organu wykonawczego. Minusem jest niezapewnienie reprezentacji każdemu, a zwycięzca dostaje wszystko niezależnie od tego, jakim stosunkiem głosów wygrał. Nasuwa, się więc słynne zdanie wypowiedziane przez J. Stalina: - "Nieważne, jak kto głosuje, ważne, kto i jak liczy głosy".

Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (1):

Sortuj komentarze:

dzięki za korekty, chyba przez te upały.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Jeśli chcesz dodawać komentarze, musisz się zalogować.

Najpopularniejsze

Copyright 2017 Wiadomosci24.pl

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.